EMERITOS BANDITOS kończy swoją przygodę w playoff’ach 50 sezonu ESEA Open. Polski zespół uznał wyższość Nemiga Prospects po decydującym Ancient.
Wybór przeciwnika padł na Anubis, który został rozegrany jako pierwszy. Początek należał do Nemiga Prospects, które zainkasowało 5 rund w ofensywie (5:1). Wszystko jednak wyrównało sie wraz z biegiem tej połowy, a tuż przed zmianą stron w tabeli widniało 6:6. EB nie zdołało wygrać żadnej z pistoletówek, co skutkowało ponownym objęciem prowadzenia przez Nemiga. Polakom udało się odpowiedzieć już w kolejnej rundzie, wkrótce doprowadzając do 9:9. Od tamtej pory to zawodnicy z Białorusi mieli spotkanie pod kontrolą, wygrywając wszystkie pozostałe rundy.
Dust2 wyglądał zdecydowanie lepiej już od samego początku. EMERITOS BANDITOS nie radziło sobie w pistoletówkach, ale szły za tym bardzo dobre rundy force-buy. Pierwsza połowa zakończyła się dość gładkim 8:4 dla Polaków. Szybko udało im się powiększyć przewagę do 6 punktów (11:5), aczkolwiek ekipa przeciwna powoli odrabiała wynik. Koniec końców, EB dokończyło zadanie, zostawiając rywali z 10 wygranymi rundami.
EMERITOS BANDITOS z problemami na deciderze
Sytuacja nieco się zmieniła na Ancient. Początkowo obie ekipy wymieniały się rundami, zaś kluczową była ta przy wyniku 3:2 dla EB. Polacy dali się zaskoczyć na środku, pozwalając Nemiga Prospects na wyrównanie wyniku. Na nieszczęście Emerytów, reszta rund również padła łupem ekipy przeciwnej, która ugrała aż 9 rund w CT. Sprawa w dalszym ciągu się pogarszała, gdy EB nie potrafiło wygrać ani jednej rundy pistoletowej w tym spotkaniu. Wobec tego, ich zmagania na tej mapie zakończyły się na tylko 3 rundach.
EMERITOS BANDITOS 1–2 Nemiga Prospects
Anubis 9:13, Dust2 13:10, Ancient 3:13
Tym sposobem kończy się przygoda EMERITOS BANDITOS w fazie playoff 50 sezonu ESEA Open. Polski zespół z pewnością może zaliczyć ten sezon do udanych, z uwagi na awans do ligi ESEA Main, w której zawitają po raz pierwszy.
