Respawn.pl

Ekipa Snaxa kończy pierwszy dzień drugiej fazy Majora z dwiema przegranymi

Autor: Filip Woszczek
Snax

Zespół prowadzony przez Janusza „Snaxa” Pogorzelskiego zalicza najgorszy możliwy scenariusz na start drugiej fazy Majora w Kolonii. GamerLegion kończy dzień z bilansem 0:2 po przegranych przeciwko Astralis i BetBoom.

W pierwszym spotkaniu drugiej fazy, GamerLegion stanęło naprzeciw Astralis. Wybór padł na Ancient, który drużyna Snaxa rozgrywała już dwa razy na turnieju w Kolonii. Po ostatnim zwycięstwie nad BIG (13:11), kolejny rywal okazał się znacznie trudniejszy do przejścia. Ekipa GL napotkała wiele problemów, jeśli chodzi o stronę atakującą. Gdy nastąpiła przerwa między połowami, w tabeli widniało niekorzystne 1:11. W defensywie zdobyli jeszcze 3 punkty, ale wygrana Astralis była formalnością.

  • Astralis 13:4 GamerLegion (Ancient)

Drugie spotkanie tego dnia oznaczało pojedynek Polaków z BetBoom. Dla obu drużyn mecz na Nuke oznaczał powtórkę z rozrywki, ponieważ w poprzedniej fazie Majora rywal zwyciężył 13:2. Po wygranej pistoletówce w CT, ekipa BetBoom przegrała już w trzeciej rundzie na rzecz GamerLegion. Był to jednak chwilowy przebłysk, ponieważ defensywa zespołu Kirilla „Boombl4” Mikhailova spisywała się na medal. Z możliwego 10:2, zespół uratował Milan „hypex” Polowiec, wygrywając dwa clutche z rzędu z wyniku 2:7.

Wyrównany Nuke nie dla ekipy Snaxa

Kluczowa pistoletówka wkrótce dała wyrównanie drużynie GamerLegion (8:8). Od tamtego momentu los uśmiechał się jednak w stronę BetBoom, które wygrywało w trudnych momentach. W kolejnych rundach Polacy ugrali jeszcze jeden punkt, ale to przeciwnik wyszedł zwycięsko z tego starcia.

  • GamerLegion 9:13 BetBoom (Nuke)