Przejdź do głównej treści

Respawn.pl

Skład Apogee coraz bardziej się kurczy. Trener opuszcza stery

Autor: Krzysztof Sarna
Bogdan Apogee

Skład Betclic Apogee ulega coraz większemu skurczeniu. Organizacja z Portugalii po tym, jak pożegnała snajpera i przeniosła jednego zawodnika na ławkę rezerwowych, teraz rozstała się z trenerem Jędrzejem „Bogdanem” Rokitą. W wyjściowym zestawieniu jest tylko dwóch graczy.

Skład Apogee w coraz większym skurczeniu, trener pożegnany

Jak poinformowała organizacja z Półwyspu Iberyjskiego – doszło do zakończenia współpracy z trenerem Jędrzejem „Bogdanem” Rokitą. Sprawował on pieczę nad zespołem od 8 sierpnia 2024 roku. Na angaż przyszło mu czekać przez osiem miesięcy po tym, jak rozstał się z GamerLegion, będąc asystentem trenera. 28-latek może jednak śmiało mówić o ciekawym i fajnym okresie, w którym  zdobył mistrzostwo Parken Challenger Championship #2, zajął 9-1. miejsce na PGL Bukareszt 2025, a także stał się wicemistrzem Skin.Club Christmas Cup 2024. Ostatni akcentem w Apogee były otwarte kwalifikacje do Stake Ranked Episode 3, które zakończył na 5-8. miejscu. Chwilę wcześniej poprowadził zespół do ćwierćfinału CCT Europe Series #3.

CZYTAJ TAKŻE: hallzerk nową twarzą NRG! Organizacja ogłosiła również powrót

Skład Betclic Apogee liczy aktualnie tylko dwóch zawodników. To Wojciech „Prism” Zięba oraz Patryk „Demho” Tomaszewski. Portugalska organizacja dopiero co rozstała się z Olkiem „hadesem” Miśkiewiczem. Na tym jednak nie zakończyły się ruchy, wszak na ławkę rezerwowych przeniesiony został Adrian „⁠Dr3nquu⁠” Wrześniewski. Nie wiadomo na ten moment, w jakim kierunku potoczą się dalsze losy składu organizacji. Ta obecnie nie posiada żadnych zaplanowanych turniejów i plasuje się na 68. miejscu w światowym rankingu HLTV.

W obliczu zaistniałej sytuacji skład Betclic Apogee prezentuje się w następujący sposób:

  • Wojciech „Prism” Zięba
  • Patryk „Demho” Tomaszewski
  • Adrian „⁠Dr3nquu⁠” Wrześniewski – ławka rezerwowych

CZYTAJ TAKŻE: Pad, który powinien być droższy? Oferuje mnóstwo! – Recenzja YAXO Hornet Elite