Jednym z pierwszych większych turniejów inaugurujących drugą połowę tegorocznego sezonu na scenie Counter-Strike’a 2 będzie BLAST Open Porto. Organizatorzy ogłosili właśnie kompletną listę uczestników turnieju w drugim największym mieście Portugalii. Zabraknie w nim chociażby jednego polskiego akcentu.
Na BLAST Open Porto bez Polaka
BLAST Open Porto 2026 stanowić będzie trzeci duży turniej po letniej przerwie na scenie Counter-Strike’a 2, jeśli mowa o tierze pierwszym. Drugie półroczne zostanie wznowione 21 lipca za sprawą 2. sezonu BLAST Open, a następnie LAN-owych finałów na Malcie tego turnieju. W dniach 12-23 sierpnia dojdzie natomiast do Esports World Cup w Paryżu z łączną, zawrotną pulą nagród w wysokości 2 milionów dolarów. Już trzy dni później rozpocznie się natomiast BLAST Open Porto. Impreza ta zrzeszać będzie w sumie szesnaście drużyn, których nazwy właśnie poznaliśmy.
CZYTAJ TAKŻE: The MongolZ stawia na młodych! Skład skompletowany 17- i 18-latkiem
Wszystkie dwanaście pierwszych drużyn ze światowego rankingu Valve zaakceptowało zaproszenia do uczestnictwa. Pozostałe cztery formacje, a są to: M80, Inner Circle, Lynn Vision i Sharks swoje miejsca wywalczyły za sprawą turniejów Rising. Wszystkim 32 ekipom przyjdzie w pierwszej kolejności udać się do stolicy Danii na fazę grupową. Najlepsze sześć zespołów uda się do Porto, by tam w Super Bock Arenie – Pavilhão Rosa Mota rywalizować w fazie play-off.
Komplet uczestników turnieju BLAST Open Porto 2026 prezentuje się następująco:
- Team Falcons
- Team Vitality
- Team Spirit
- FURIA
- Natus Vincere
- 9z
- Aurora
- G2 Esports
- BetBoom
- MOUZ
- Legacy
- FUT
- M80
- Inner Circle
- Lynn Vision
- Sharks
Turniej BLAST Open Porto 2026 odbędzie się w dniach 26 sierpnia – 6 września. W imprezie weźmie udział szesnaście powyżej wymienionych drużyn. Główna część rozgrywek odbędzie się w studiu BLAST-a w Kopenhadze. Te na kluczową część, fazę play-off przeniesione zostaną do Porto. Łączna pula nagród imprezy wynosi 1 100 000 dolarów. Do najlepszej ekipy powędruje czek na 150 tysięcy dolarów, a także trafi do niej 100 tysięcy dolarów w ramach „club share”. W zmaganiach nie uświadczymy chociażby jednego polskiego akcentu.