Przejdź do głównej treści

Respawn.pl

Flagowiec pod esport w ciekawej cenie – recenzja myszy Genesis Zircon 880 Pro

Autor: Krzysztof Sarna

Genesis w połowie maja postanowił urozmaicić swój wachlarz myszek i to na poważnie. Na poważnie nie znaczy jednak w kontekście ilościowym, ale jakościowym. Recenzja Genesis Zircon 880 Pro przeprowadzi Was przez to, co proponuje nie tylko najnowsza mysz od polskiego producenta, ale zobrazuje, jak duże zakusy tkwią w nim, by coraz bardziej zaznaczyć swoją obecność w bardziej ścisłych esportowych kręgach.

Recenzja Genesis Zircon 880 Pro

Ma zasadniczo wszystko. Marudni mogliby powiedzieć, że brakuje jej podświetlenia. Trzy sposoby łączności. 30 000 DPI w jednym z topowych sensorów optycznych. Częstotliwość odświeżania do 8000 Hz. Szklane ślizgacze. Przejrzyste oprogramowanie. Długa praca na jednym ładowaniu w łączności bezprzewodowej. Regulacja LOD. Przełączniki Kalih. W ciekawej, atrakcyjnej cenie Genesis zaproponował coś, czego jeszcze w swojej stajni nie miał – Zircona 880 Pro. Sprawdźcie, co oferuje flagowiec polskiego producenta!

Specyfikacja techniczna Genesis Zircon 880 Pro:

  • Łączność: Bezprzewodowa & przewodowa
  • Interfejs: Bluetooth 5.0 | 2.4 GHz | USB
  • Typ sensora: Optyczny (PAW3950)
  • Maksymalny zasięg w łączności bezprzewodowej: 10 m
  • Rozdzielczość: 50 – 30000 DPI
  • Maksymalna szybkość przetwarzania danych: Auto adjusting
  • Maksymalna akceleracja: 50 G
  • Maksymalna szybkość śledzenia: 750 ips
  • Częstotliwość próbkowania: 8000 Hz
  • Regulacja LOD: Tak
  • Obsługa makr: Tak
  • Model przełączników: Kalih Optical
  • Żywotność przycisków: 150 mln
  • Liczba przycisków: 6
  • Długość przewodu: 1,8 m
  • Zasilanie: Wbudowany akumulator 500 mAh
  • Waga myszy: 64 g
  • Wymiary: 125  65 x 42 mm

Recenzja Genesis Zircon 880 Pro – opakowanie 

Najnowsza propozycja ze stajni Genesisa dociera w opakowaniu, które jest standardowych rozmiarów na poczet myszki. Obcując z licznymi produktami polskiego producenta – zmian w kolorystce nie ma. Po raz kolejny spotykamy się z czerwonym, a także grafitowym. To właśnie na przedniej, tylnej oraz dolnej ściance spotykamy się właśnie z tymi barwami. Na froncie po raz pierwszy możemy zaznajomić się z sylwetką gryzonia, ale nie brakuje wskazania na model i wymienienia najważniejszych cech urządzenia, w tym informacji, że produkt wyposażony jest w bezprzewodowy adapter 8K RapidSpeed. Ponadto Zircon 880 Pro oferuje optyczne przełączniki, potrójną komunikację, a także rozdzielczość 30000 DPI dzięki sensorowi PAW3950.

IMG 6903

Jedna z bocznych ścian to przedstawienie wyglądu myszki już z innej perspektywy, a także wymienienie specyfikacji technicznej. Po naprzeciwległej stronie natomiast poza kolejną zrzutką gryzonia po raz kolejny można dowiedzieć się o najważniejszych cechach urządzenia, w tym też, że posiada sześć programowalnych przycisków.

Jak to zazwyczaj bywa – 'tablicą ogłoszeń’ jest odwrót i nie inaczej jest w tym przypadku. Producent postanowił skierować na szybko takie informacje, jak lekkie body 64 g, taśmy antypoślizgowe do samodzielnego montażu, które zapewniają mocniejszy chwyt, nano odbiornik, optyczne przełączniki Kalih, które dostarczają szybszą reakcję, a ich żywotność to 150 mln kliknięć, szklane ślizgi zapewniające maksymalny ruch czy enkoder scrolla z zaawansowaną reakcję dotykową.

IMG 6908

Recenzja Genesis Zircon 880 Pro – unboxing

Dostępu do środka strzeże okrągły plasterek taśmy. Taki sposób zabezpieczania wiek towarzyszy zdecydowanej większości producentów. Poza plasterkiem mamy oczywiście na górze zakładkę i… zasadniczo to już! Jesteśmy w środku. Genesis po raz kolejny daje poznać, że przychodzi nam obcować z produktem z wyższej półki. Producent z Polski zastosował w przypadku Zircona 880 Pro double boxa i to w naprawdę eleganckim stylu. W samej centralnej części jawi się logo oraz napis. Trzeba przyznać, że na przestrzeni lat Genesis poczynił konkretny progres i wymazał z siebie łatkę marki, która skupia się tylko na budżetowych rozwiązaniach.

Tym razem obchodzi się już bez taśmy i natychmiastowo dostajemy się do tego, co skrywa tekturowe pudełko. Na pierwszy rzut oka jawi się nic innego, jak danie główne zapakowane jeszcze w cienką folię. Wyposażenie całego zestawu jest aż nadto bogate, bo poza oczywistością, czyli myszką trafiamy także na przewód USB typu A – USB typu C zamknięty w prawej zakładce. W górnej natomiast jest bezprzewodowy adapter. Nie mogło zabraknąć papierologii, ale czymś, co powinno zadowolić każdego nabywcę tego gryzonia, jest nylonowy woreczek, w którym znajdują się dodatkowe ślizgacze wraz z naklejkami na boczne i górne przyciski. No i całość zapakowana w tak małym, a jednak poręcznym i pojemnym pojemniku!

Recenzja Genesis Zircon 880 Pro – jak wygląda i zbudowana jest mysz?

Już na samym wstępie muszę zaznaczyć, że mysz dostępna jest w dwóch wersjach kolorystycznych: czarnej oraz białej. Genesis postanowił tym razem dobitnie mi to uświadomić, przysyłając na testy także drugi ze wspomnianych wariantów. Entuzjaści kolorów na biurku mają w czym wybierać. I dobrze!

Recenzowana myszka została wykonana z tworzywa sztucznego. Sam materiał nie da po sobie poznać zarysowań. W przypadku czarnego mamy do czynienia z matem, a więc klasyk wśród klasyków! Genesis zdecydowanie postawił na schludność, estetykę i prostotę w jednym. W miejscu kontaktu naszej dłoni, na korpusie pojawiło się logo. To jednak nie jest podświetlane, wszak w tym modelu nie przewidziano iluminacji z wyjątkiem małej diody informującej o wartości wybranego DPI która umiejscowiona została tuż pod guzikiem służącym do przełączania się pomiędzy wartościami DPI. Jedyne śliskie, błyszczący przestrzenie to te pomiędzy rolką. Mowa zatem o przycisku, jego obwódce, czy też niewielkim prostokącie nad rolką.

IMG 6931

Po lewej stronie myszki umiejscowione zostały dwa przyciski służące m.in. do nawigacji w przeglądarce. Niemniej – wszystkie sześć klików jest programowalne, dlatego też tylko od użytkownika zależy, czemu będą służyć. Ponadto w samym lewym rogu umiejscowiony został także napis odnoszący się do modelu.

IMG 6961

Po prawej stronie natomiast Genesis postawił na prostotę i niczego na nią nie aplikował.

IMG 6941

Tuż pod śliską powierzchnią w okolicach scrolla nie mogło nie znaleźć się gniazdo USB typu C, służące do skomunikowania gryzonia z komputerem.

IMG 6946

Zdecydowanie ciekawie jest na spodzie urządzenia. Poza licznymi napisami, co rzecz jasna nie wzbudza większego zainteresowania, polski producent postawił na dwa ślizgacze i to nie teflonowe, a szklane! Dolny z nich jest naprawdę duży. Nie jest to jednak szkło niczym pozbawione dekoracji, wszak twórcy zdecydowali się na pattern ze swoim logo. Również po obydwóch stronach sensora jest interesująco, wszak po lewej jest guzik od trybu Bluetooth. Po drugiej z kolei oddany został suwak, dzięki któremu możemy przełączać się pomiędzy trybem 2.4 GHz, Bluetooth lub po prostu wyłączyć komunikację bezprzewodową.

 

Przyglądając się zarazem spodowi myszki dostrzegamy, że jest ona asymetryczna. Konstrukcja ta przeznaczona została dla osób praworęcznych. Bryła uśmiecha się w kierunku tych, którzy korzystają z Palm lub Claw Gripa.

Recenzja Genesis Zircon 880 Pro – działanie i użytkowanie

Sercem Genesis Zircon 880 Pro jest sensor optyczny PAW3950, który oferuje w maksymalnym ustawieniu rozdzielczość nawet 30 tysięcy DPI. Całość jednak jest o tyle ciekawa, że w tym modelu oferowane jest w trybie przewodowym raportowanie 8000 Hz. Producenci zazwyczaj oferują maksymalną częstotliwość raportowania aż ośmiokrotnie mniejszą, dlatego już na samym starcie kwestii technicznych biało na czarnym dostajemy do zrozumienia, że mówimy o sprzęcie przeznaczonym konkretnie do esportu i najbardziej wymagających użytkowników. Sprzęt o takich parametrach, jakie ma właśnie recenzowana myszka najefektywniej sprawdzi się przede wszystkim w licznych FPS-ach, strzelankach, w których tempo akcji jest dynamiczne.

Pixart 3950 często zestawiany i porównywany jest z Pixartem 3395. Obydwa mają swoich zwolenników. W przypadku Zircona 880 Pro zastosowany 3950 oferuje precyzję na niezwykle wysokim poziomie. Nie można jednak pominąć faktu, że Genesis na pokład oddał też dwa 32-bitowe układy sterujący, MCU PixArt 2862 który odpowiada za łączność bezprzewodową. Sam PAW 3395 legitymuje się regulacją LOD na poziomie do 0.7 mm. Oczywiście mało kto, korzystać będzie z trzydziestu tysięcy DPI w esportowych tytułach, o ile w ogóle zdecyduje się na powzięcie takiej wartości. Polski producent w ogólnym rozrachunku postawił na topowe podzespoły. Te przekładają się na dokładne śledzenie ruchu, braku opóźnień czy zgubień.

Przyciski myszy nie należą do cichych. Gryzoń został wyposażony w przełączniki Kalih o żywotności 150 milionów kliknięć. Myślę jednak, że w tej materii Genesis nie skupił się na tym, żeby stworzyć urządzenie ultra ciche, a jednak precyzyjne i responsywne. Główne kliki właśnie w tę narrację i w tę praktykę się wpisują. Czas reakcji został postawiony na pierwszym miejscu i chyba dlatego ta myszka tak bardzo do mnie przemawia w kontekście esportu i najbardziej wymagających zadań.

Czymś, co wywarło na mniej drugie największe, jeśli nie największe wrażenie to jednak nie kwestie czysto techniczne. Po raz pierwszy w swoim życiu miałem okazję obcować z myszką ze szklanymi ślizgaczami. Choć zdarzyło mi się recenzować już wiele gryzoni – po raz pierwszy obcowałem z tym wariantem ślizgaczy. Paaaanie! Jak to pływa. Tak, myszka pływa po podkładce. Przez kilka pierwszych minut luźnej zabawy na podkładce nie mogłem się nacieszyć z wyraźnej, wręcz drastycznej różnicy, jaka ma miejsce pomiędzy tymi wariantami.

Żeby jednak nie było wcale tak kolorowo – nie można przejść obojętnie wobec kabla. Jak zawsze pochwalam jak najlepszy oplot, który przełoży się na zabezpieczenie przewodu na lata i zagwarantuje wręcz jego długotrwałą żywotność – w tym przypadku jednak kabel bardzo sztywny, co kłóci się z ideą szklanych ślizgaczy, a szkoda. Zdaję sobie jednak sprawę, że połączenie dobrego oplotu z elastycznością jest zadaniem wymagającym, ale jak najbardziej do wykonania, bo również testowałem myszki z takimi rozwiązaniami – w niższych cenach. A może jeszcze ten oplot z czasem się rozluźni!

Recenzja Genesis Zircon 880 Pro – akumulator 

Najnowsza propozycja Genesisa oferuje nie tylko łączność przewodową, ale też tą bez kabla i to na dwa sposoby: albo za pomocą Bluetootha, albo też odbiornik 8K. Co najważniejsze już we wstępie tego zagadnienia – mysz raportuje na poziomie 8000 Hz nie tylko w przewodowym trybie, ale również bezprzewodowym. Będzie to jednak mieć odbicie w czasie pracy akumulatora, którego pojemność to 500 mAh. Domyślnie jego czas pracy to 120 godzin. Kiedy jednak nieprzerwanie przyjdzie mu pracować w trybie 8K, a więc cały czas – co sekundę przesyłać dane – na jednym cyklu ładowania będziemy w stanie popracować około 18-20 godzin. Pomijając zatem jedną z flagowych cech Zircona 880 Pro – otrzymujemy naprawdę konkretny czas pracy. Nawet uśrednione sto godzin bez przypominania o konieczności podpięcia myszki do ładowania jest rezultatem ponadprzeciętnym i co najmniej zadowalającym.

Recenzja Genesis Zircon 880 Pro – oprogramowanie

Jak przystało na myszkę esportową oraz z tego pułapu cenowego – nie mogło zabraknąć oprogramowania. Pobieramy je z oficjalnej strony produktu Gensesisa. Aplikacja waży mniej niż 15 MB. Instalacja przebiega bardzo sprawnie. Po mniej niż minucie możemy cieszyć się już z emanującej olbrzymią prostotą i schludnością aplikacji. W niej możemy  w pierwszej z zakładek „przyciski” nie tylko programować lewy, prawy, środkowy, dalej i wstecz, ale też  tworzyć profile, eksportować oraz je importować, a w dodatku ustawiać czas tłumienia.

1

Druga zakładka poświęcona jest rozdzielczości DPI. W niej posiadamy na samej górze wyszczególnione sześć domyślnych poziomów, wraz z kolorami, które święcą się tuż pod guzikiem. Niemniej, jest też skala od 50 do 30 tysięcy DPI. Ostatnią możliwością w tej sekcji jest wybór częstotliwości raportowania.

3

Nie mogło oczywiście zabraknąć przestrzeni poświęconej tworzeniu makr.

4

Bardzo interesująco jest w ostatniej z sekcji o nazwie „osiągi”. To właśnie w niej możemy regulować LOD, wybrać osiągi sensora, włączyć jego tryb, ustawić czas uśpienia, a także dostosować ustawienia systemowe – takie jak szybkość ruchu wskaźnika, przewijania oraz podwójnego kliku.

5

Recenzja Genesis Zircon 880 Pro – podsumowanie

Genesis Zircon 880 Pro to propozycja, która sprawia, że marka tylko bardziej wspina się do grona konkurencyjnych producentów. To bezsprzecznie myszka, która trafia nie w gusta, a potrzeby najbardziej wymagających użytkowników. Śmiało rzec można, że nie powstydziliby się nią przedstawiciele sceny esportowej, a sam gryzoń spokojnie przyczyniłby się do niejednego mistrzostwa chociażby w tierze drugim. Zastosowane podzespoły na czele z Pixartem PAW3950 tylko utwierdzają w przekonaniu, że cała konstrukcja została przemyślana. Nie za ciężka, nie za lekka. Ergonomiczna. Zircon 880 w wersji Pro może pochwalić się też szklanymi ślizgaczami, które całkowicie zmieniają reguły gry – dosłownie i w przenośni.

Jedyną rzeczą wśród lawiny i morza plusów, do której mogę się przyczepić, jest sztywny przewód. Może dla niektórych wartością ujemną będzie brak podświetlenia, jednak w moim przypadku iluminacja jest obojętna. Myszka, która może wprowadzić nas na wyższy poziom gamingu i śmiało wspomóc w podróży przez przechodzenie przez kolejne bariery chociażby w Counter-Strike’u można nabyć już od 299 złotych, co śmiało czyni całość atrakcyjną.

KLIKNIJ, ABY ZOBACZYĆ INNE RECENZJE

Sprzęt do recenzji został dostarczony przez firmę Genesis lub firmę marketingową/PR’ową zajmującą się daną marką na rynku polskim. Portal Respawn.pl za tę recenzję przyjął tylko gratyfikację w formie recenzowanych słuchawek. Firma nie miała żadnego wpływu na opinię wystawioną przez portal Respawn.pl oraz nie miała wpływu na autora niniejszej recenzji. Autor rozumiany jako redaktor portalu Respawn.pl.