Przejdź do głównej treści

Respawn.pl

Sensacja na start BLAST Open Porto! M80 lepsze od NAVI

Autor: Krzysztof Sarna
M80

Nie mogło obyć się bez niespodzianki już w pierwszym dniu rozgrywek BLAST Open Porto. Na cztery spotkania tylko jedno, które rozegrane zostało na pełnym dystansie, doszło do sensacji. M80 wróciło do gry i ograło Natus Vincere, dwukrotnie z rzędu wygrywając do sześciu!

M80 ograło Natus Vincere!

Za nami zainaugurowana rywalizacja w grupie A BLAST Open Porto. O ile trzy spotkania w tym zbiorze nie przyniosły żadnych zaskoczeń i zakończyły się rezultatami 2:0, o tyle do reszty nie dopasowało się Natus Vincere. Organizacja z Ukrainy, choć prowadziła już 1:0 w meczu – nie dotrzymała kroku i nie utrzymała dyspozycji, przegrywając na kolejnych dwóch arenach M80. Tym samym sytuacja w turnieju NAVI uległa komplikacji od samego początku.

W derbach Brazylii emocji było jak na lekarstwo. FURIA, która przystępowała do zmagań w roli murowanego faworyta nie pozostawiła paiN Gaming cienia wątpliwości i złudzeń o możliwości ugrania czegokolwiek. Gabriel „FalleN” Toledo i jego koledzy rozpoczęli od mocnego uderzenia, wygrywając na otwarcie 13:2 na wybranym przez rywala Mirage’u. Następnie podporządkowali sobie Cache’a i również wygrali go przekonująco, bo do sześciu.

CZYTAJ TAKŻE: tomaszin rzeczywiście trafi do MIBR? BESTIA definitywnie go pożegnała

G2 Esports oraz Team Spirit także nie zawiodły. Druga z wymienionych formacji nie pozwoliła DENDELE na przekroczenie granicy dziewięciu punktów na którejkolwiek z map. Natomiast „samuraje” również koncertowo rozprawił się z Aurorą, ale tylko na mapie numer jeden. Na Anubisie niemiecka organizacja broniła się przed pięcioma punktami mapowymi (7:12) i sztuka ta się powiodła. W dogrywce Nemanja „huNter-” Kovač zapisali na swoje konto już cztery punkty z rzędu.

Po pierwszej mapie starcia Natus Vincere – M80 niewiele wskazywało na to, że organizacja z Ukrainy poniesie klęskę. Aleksi „Aleksib” Virolainen i jego koledzy wygrali przecież 13:4 na arenie wybranej przez rywala i byli na autostradzie, by na Mirage’u dopełnić dzieła. W praktyce jednak amerykańsko-niemiecki kolektyw najpierw wygrał 13:6, a na Inferno jedynie powtórzył scenariusz.

Wyniki środowych (26.08.2026) spotkań BLAST Open Porto prezentuje się następująco:

Aurora vs. G2 Esports 0:2 – Inferno 5:13, Anubis 12:16

Team Spirit vs. DENDELE 2:0 – Ancient 13:8, Cache 13:7

Natus Vincere vs. M80 1:2 – Anubis 13:4, Mirage 6:13, Inferno 6:13

FURIA vs. paiN Gaming 2:0 – Mirage 13:2, Cache 13:6

BLAST Open Porto 2026 odbędzie się w dniach 26 sierpnia – 6 września. Rywalizować w nim będzie szesnaście drużyn. Łączna pula nagród to 1 100 000 dolarów. W rozgrywkach nie ujrzymy żadnej polskiej drużyny, a także żadnego polskiego akcentu. Do najlepszej drużyny powędruje czek na 150 tysięcy dolarów oraz 100 tysięcy dolarów w ramach „club share”. Główna część turnieju odbędzie się w studiu BLAST-a w Kopenhadze. Z kolei faza play-off zostanie przeniesiona do Kopenhagi.