Na dobre rozkręciły się zmagania w grupach C i D dwudziestego sezonu CS-owej Ligi Mistrzów. W czwartek na ESL Pro League organizowanym na Malcie ujrzymy wszystkich czterech Polaków, którzy rozpoczęli rywalizację w zbiorach C i D. Przed pierwszą szansą na awans do fazy play-off stanie Roland „ultimate” Tomkowiak z Teamu Liquid.
Czwartek na ESL Pro League ze wszystkimi Polakami
Przed nami trzeci już dzień zmagań w ramach grup C i D dwudziestej odsłony ESL Pro League. W nim ujrzymy czterech Polaków, a więc komplet, który rozpoczął rywalizację w tych zbiorach. Kibice znad Wisły będą mieli w czym przebierać, ponieważ wraz z polskimi akcentami odbędą się aż trzy spotkania. Nudy w czwartek zatem nie będzie.
Jako pierwszy z biało-czerwonych na serwerze zamelduje się Roland „ultimate” Tomkowiak i jego koledzy z Teamu Liquid. Organizacja zza oceanu o godzinie 13:30 zmierzy się z Virtus.pro w półfinale górnej drabinki grupy D. To pierwsza okazja zarówno dla jednej, jak i drugiej drużyny na awans do fazy play-off. Same zawody to największy hit czwartkowego grania. Dlaczego? Chociażby dlatego, że obydwie drużyny sąsiadują ze sobą w światowym rankingu HLTV, plasując się w najlepszej ósemce globu. Wyżej, no na 7. miejscu jest TL. Faworytem wydaje się zespół Polaka, który od momentu jego dołączenia sprawia wrażenie kompletnego. Tomkowiak jest zawodnikiem wszechstronnym, co podkreślał już chociażby w wywiadzie z HLTV Russel „Twistzz” Van Dulken. Obydwie drużyny miały już okazję rywalizować ze sobą w 2024 roku. Dokładnie 31 lipca w trakcie BLAST Premier Fall Groups 2:0 triumfowało Liquid.
CZYTAJ TAKŻE: Niesamowite! W meczu CS2 doszło do przerwy na WC [wideo]
W kolejnej serii gier na serwer zameldują się Krzysztof „Goofy” Górski i Kacper „Kylar” Walukiewicz z ENCE. Przyjdzie im zmierzyć się z RED Canids w 1. rundzie dolnej drabinki grupy D. „Ośmiornice” bezsprzecznie zmobilizowane są do tego, by odnieść pierwsze zwycięstwo na Malcie po tym, jak na start przegrały z Teamem Liquid. Nie inaczej jest jednak przecież w przypadku brazylijsko-chilijskiego zespołu, który uległ w pierwszej konfrontacji Virtus.pro. Mimo że po drugiej stronie serwera będzie chociażby Marcelo „coldzera” David, to ENCE jest faworytem nadciągającej konfrontacji. Organizacja z Finlandii zajmuje obecnie 32. miejsce w światowym rankingu HLTV, podczas gdy RED Canids okupuje 56. posadę.
CZYTAJ TAKŻE: NOWY REKORD RUND W CS2! Niesamowite granie w EPL-u i osiem dogrywek
Nie wykorzystali swojej pierwszej szansy na awans do fazy play-off Kamil „siuhy” Szkaradek i spółka z MOUZ. W wyniku tego „myszy” spadły do dolnej drabinki grupy C. W jej półfinale podejmą Complexity Gaming o godz. 19:30. Organizacja z Niemiec rozczarowała, ponieważ do środowego meczu z Imperial podchodziła wręcz w roli murowanego faworyta. Dotychczas nie zdarzały jej się przegrane ze słabiej notowanymi zespołami, a przynajmniej nie znacznie gorzej notowanymi. Jeśli chodzi o organizację ze Stanów Zjednoczonych, to ta na początek turnieju przegrała z M80, ale w 1. rundzie dolnej drabinki pokonała Astralis. Fakty są jednak takie, że w zbliżającej się batalii faworytem będą „myszy”, które plasują się wyżej o dziesięć miejsc. Tylko w bieżącym roku będzie to już czwarte spotkanie tych drużyn. Za każdym razem górą było MOUZ, z czego trzykrotnie po pełnej serii.
Harmonogram czwartkowych (12.09.2024) spotkań 20. sezonu ESL Pro League prezentuje się następująco:
13:30 | ATOX vs. Team Falcons – BO3
13:30 | Team Liquid vs. Virtus.pro – BO3
16:30 | Team Vitality vs. FURIA – BO3
16:30 | ENCE vs. RED Canids – BO3
19:30 | BIG vs. fnatic – BO3
19:30 | Complexity Gaming vs. MOUZ – BO3
Wszystkie spotkania wraz z polskim komentarzem można oglądać na oficjalnych kanałach Piotra “Izaka” Skowyrskiego na platformach Twitch oraz YouTube.
20. sezon ESL Pro League rozgrywa się w dniach 3-22 września. W całych rozgrywkach partycypują 32 zespoły. Impreza odbywa się na Malcie. Łączna pula nagród to 750 tysięcy dolarów. Do najlepszej formacji trafi dokładnie 170 tysięcy dolarów, podczas gdy do wicemistrza 80 000$.
