Rozkręca się 21. odsłona ESL Pro League. W sobotę, 8 marca przed szansą na sięgnięcie po drugie zwycięstwo stanie w sumie trzech Polaków. To Jan „cej0t” Dyl z SAW, a także duet z G2 Esports. Z kolei o pierwszą wygraną zawalczy Roland „ultimate” Tomkowiak z Teamu Liquid.
Rusza drugi dzień rywalizacji w ESL Pro League
Powoli zwiększają się obroty w kontekście rozgrywek 21. sezonu ESL Pro League. Druga sobota marca to drugi dzień rywalizacji w ramach fazy grupowej. Pierwsze drużyny sięgną po drugie zwycięstwa i tym samym będą o krok od awansu do ćwierćfinału. O pierwszy smak triumfu w Sztokholmie walczyć będzie Roland „ultimate” Tomkowiak z Teamu Liquid. Organizacja ze Stanów Zjednoczonych o godzinie 18:00 skrzyżuje rękawicę z FURIĄ, które w inauguracyjnym rozgrywki dniu przegrała z MOUZ po pełnej serii. Również i po trzech mapach w miniony piątek przegrało Liquid – z Teamem Falcons. Obydwaj aktorzy popołudniowo-sobotniego spektaklu praktycznie sąsiadują ze sobą w światowym rankingu HLTV. Wyżej, bo na 12. posadzie plasuje się Liquid, podczas gdy zespół z Kraju Kawy jest na 15. miejscu. Bilans wszystkich spotkań w 2024 roku przemawia wyraźnie i zdecydowanie na korzyść ekipy Polaka, która wygrała aż cztery spotkania. Również i tym razem postrzegana jest w roli faworyta.
CZYTAJ TAKŻE: ESL Pro League będzie mieć nowy format od 2026 roku! Co konkretnie ulegnie zmianie?
O godzinie 13:00 z kolei podziwiać będziemy wręcz hitowe starcie. G2 Esports zmierzy się z The MongolZ. To kolejno piąta i siódma siła globu. Dla obu z nich, w tym polskiego duetu z niemieckiej organizacji będzie to szansa na drugi triumf w fazie grupowej. Ewentualna wiktoria oznaczać będzie już – przynajmniej teoretycznie ostatnią prostą do ćwierćfinału. Szanse wydają się być rozłożone równomiernie.
W tym samym położeniu jest SAW. Portugalska organizacja rywalizować będzie o 18:00 z SAW. Tym samym poprzeczka po ostatnich świetnych dokonaniach – czterech zwycięstwach z rzędu po zmianach zostanie zawieszona teoretycznie najwyżej. Organizacja z regionu CIS to przecież lider rankingu HLTV oraz wicemistrz IEM Katowice. Mimo że w poprzedniej potyczce to Na’Vi było faworytem i przegrało, tak również i tym razem to rosyjsko-ukraiński kolektyw jest pretendentem. Czy Jan „cej0t” Dyl i jego koledzy dadzą radę po raz czwarty wygrać z wyżej notowanym od siebie zespołem i utrzymać serię triumfów? Przekonamy się wieczorową porą.
Harmonogram sobotnich (8.03) spotkań 21. sezonu ESL Pro League prezentuje się następująco:
10:30 | Eternal Fire vs. MIBR – BO3
10:30 | Natus Vincere vs. TYLOO – BO3
13:00 | G2 Esports vs. The MongolZ – BO3
13:00 | GamerLegion vs. paiN Gaming – BO3
15:30 | Team Vitality vs. 3DMAX – BO3
15:30 | MOUZ vs. Team Falcons – BO3
18:00 | Team Spirit vs. SAW – BO3
18:00 | Team Liquid vs. FURIA – BO3
Główne zmagania 21. sezonu ESL Pro League (faza grupowa + faza play-off) odbędą się w dniach 7-16 marca. Łączna pula nagród wyniesie okrągły milion dolarów, z czego do najlepszej drużyny powędruje 100 tysięcy dolarów, a do finalisty połowa tej kwoty. W turnieju będziemy świadkami polskich zagrań oraz myśli szkoleniowych. W stolicy Szwecji rywalizują bowiem podopieczni trenera Wiktora „TaZa” Wojtasa z G2 Esports na czele z Januszem „Snaxem” Pogorzelskim, Roland „ultimate” Tomkowiak i jego koledzy z Teamu Liquid, a także Jan „cej0t” Dyl wraz ze spółką z SAW.
