Zakończył się trzeci dzień zmagań w ramach BLAST Open Lisbon. Wszystkie drużyny z grupy A mają już za sobą po dwa rozegrane spotkania. Niektóre z nich, jak The Huns i Astralis zarazem ostatnie. Druga z wymienionych drużyn została pokonana przez podopiecznych trenera Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu. W dodatku drugie starcia w pierwszym zbiorze wyłoniły pierwsze dwie ekipy, które awansowały do fazy play-off. To potentaci – Team Vitality i MOUZ.
Pierwsze wyjaśnienia na BLAST Open Lisbon za nami
W piątkowych starciach tylko jedno spotkanie wykroczyło poza obręb dwóch map. W istnie pasjonująco zapowiadającym się już starciu pomiędzy Teamem Spirit a MOUZ doszło do pełnej serii. Mimo że pierwsza lokacja, którą był Dust2 całkowicie nie 'dowiozła’, kończąc się bardzo wysokim zwycięstwem formacji z regionu CIS już po szesnastu odsłonach, o tyle na Nuke’u i Anciencie doszło do dogrywek. Za pierwszej z nich tylko do jednej, ale rozstrzygająca lokacja okazała się istną wojną o awans do finału górnej drabinki. Dopiero czwarta dogrywka była w stanie wyłonić lepszy zespół. Organizacja z Niemiec jest już pewna rywalizacji w etapie pucharowym. Tym samym Lotan „Spinx” Giladi i jego koledzy po raz kolejny utwierdzają w przekonaniu, że początek roku w ich wykonaniu jest fenomenalny.
W finale górnej drabinki grupy A, którego zwycięzca awansuje do półfinału, a przegrany rozpocznie zmagania w Lizbonie od ćwierćfinału Team Vitality wygrał z Virtus.pro. „Niedźwiedzie” nie miały argumentów zarówno na Anubisie, jak i Inferno, ulegając kolejno do 6 i 5.
CZYTAJ TAKŻE: Recenzja Razer Seiren V3 Chroma – nie pogardziłby nim żaden streamer?
W turnieju nie ma już The Huns, które było outsiderem już od początku rywalizacji. Mongolska formacja zastępująca ATOX za sprawą wykluczenia przez ESIC i ESL miała okazję sprawdzić się z najlepszymi. Odstający w światowych rankingach Azjaci w starciu o przetrwanie nie podołali Teamowi Falcons, choć zaskoczyli go na Inferno, wracając ze stanu 8:12 i przegrywając dopiero po dogrywce 13:16. NA Anciencie wszystko przebiegało po myśli Nikoli „NiKo” Kovaca i jego kompanów. W grze nadal są wszyscy Polacy. Filip „NEO” Kubski wraz ze swoimi zawodnikami z FaZe Clanu gładko rozprawił się z Astralis. Więcej o tym meczu tutaj. W półfinale dolnej drabinki grupy A organizacja ze Stanów Zjednoczonych zmierzy się z Teamem Spirit.
Wyniki piątkowych (21.03) spotkań BLAST Open Lisbon 2025 prezentuje się następująco:
Team Vitality vs. Virtus.pro 2:0 – Anubis 13:6, Inferno 13:5
Team Spirit vs. MOUZ 1:2 – Dust2 13:3, Nuke 13:16, Ancient 22:25
Astralis vs. FaZe Clan 0:2 – Train 7:13, Nuke 6:13
The Huns vs. Team Falcons 0:2 – Inferno 13:16, Ancient 6:13
Turniej BLAST Open Lisbon 2025 rozgrywa się w dniach 19-30 marca. Mimo wymienienia stolicy Lizbony w nazwie imprezy – ta odbędzie się w dwóch lokalizacjach. Szesnaście zespołów zawitało najpierw do Kopenhagi, by w niej rywalizować w studiu BLAST-a. Sześć najlepszych drużyn, które awansują do etapu play-off uda się do stolicy Portugalii, by tam zaprezentować się szerokiej publiczności w arenie. Łączna pula nagród przeznaczona na całe zmagania to 400 tysięcy dolarów. 150 tysięcy przeznaczone jest dla mistrzowskiej formacji. Biało-czerwoną flagę w tych zmaganiach reprezentują: podopieczni Wiktora „TaZa” Wojtasa z G2 Esports na czele z Januszem „Snaxem” Pogorzelskim, podopieczni Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu, a także Roland „ultimate” Tomkowiak z Teamu Liqud. Wszystkie mecze wraz z polskim komentarzem można obejrzeć na oficjalnym kanale Twitch Piotra „Izaka” Skowyrskiego.
