Przejdź do głównej treści

Respawn.pl

Vitality i Falcons przegrywają w półfinale BLAST Open Porto

Autor: Krzysztof Sarna
apex Vitality

Wszystko już jasne! Znamy najlepsze dwie formacje w ramach BLAST Open Porto. W niedzielę o trofeum nie przyjdzie rywalizować zawodnikom Teamu Vitality i Teamu Falcons, którzy przegrali swoje spotkania odpowiednio z MOUZ i Teamem Spirit, nie urywając mapy. Również poszczególne wyniki były praktycznie identyczne.

Vitality i Falcons kończą przygodę z BLAST Open Porto na półfinale

Faworyci nie dali za wygraną w sobotnich półfinałach, wywiązując się zdecydowanie i należycie ze swoich ról. Zarówno Team Spirit, jak i MOUZ nie dały zbyt dużej przestrzeni swoim przeciwnikom w półfinale na rozwinięcie skrzydeł. W każdym ze spotkań jedna z lokacji zakończyła się po komplecie 24 odsłon, natomiast druga 13:7 bądź 13:8. Powiedzieć zatem, że w obydwóch potyczkach padły takie same rezultaty, to tak, jakby nic nie powiedzieć.

Pierwszym finalistą turnieju w Portugalii stał się Team Spirit. Organizacja z Rosji weszła w potyczkę konkretnym zwycięstwem na Nuke’u wybranym przez „sokoły”. Danil „donk” Kryshkovets i jego kompani przejechali się, miażdżąc ofensywę rywala, prowadząc w szczytowym momencie pierwszej połowy aż 11:0! Falcons dopiero w ostatniej rundzie zapisało na swoje konto premierowy punkt. Tuż po przerwie poszło za ciosem i zbliżyło się na trzy oczka (8:11), jednak formacja z regionu CIS nie mogła nie domknąć mapy. Tak też się stało.  Ancient z kolei przyniósł więcej gry w grze i wymiany ciosów, aniżeli jednostronnych fragmentów. Z początku lepiej radzili sobie reprezentanci Falcons, którzy wygrywali po stronie antyterrorystów 6:3. Nie wypracowali jednak możliwie najmniejszej nawet przewagi do zmiany stron (6:6). Tuż po niej natomiast Spirit zaczęło pracować na zaliczkę i tak też się stało – prowadził 12:8. Mecz zamknął jednak w ostatniej regulaminowej odsłonie. Do zwycięstwa swój zespół poprowadził Dmitry „sh1ro” Sokolov, którego stosunek zabójstw do śmierci wyniósł 33-23, średnio zadawane obrażenia na rundę 79, a rating 1.21.

CZYTAJ TAKŻE: Navcia najlepsza wśród streamerek w sierpniu na Twitchu!

W przypadku rywalizacji MOUZ z Teamem Vitality mapa z kompletem rund była pierwsza w kolejności. Rozpoczynający to spotkanie Dust2 układał się od początku po myśli „myszy”, które grając w defensywie prowadziły 4:0. Po chwili jednak tablica wyników wskazywała już na remis. Następne cztery rundy przyniosły wyjście na prowadzenie niemieckiej organizacji. Adam „torzsi” Torzas i jego koledzy nie nacieszyli się długo z prowadzenia, bowiem defensywa sprzyjała zawodnikom Teamu Vitality, którzy po szeregu wygranych rund nie tylko doprowadzili do remisu, ale też wyszli na dwupunktowe prowadzenie 10:8. Na tym jednak zacięła się gra Dana „apEXa” Madesclaire’a i jego kompanów, którzy ulegli do jedenastu. Na Mirage’u natomiast francuska organizacja dyktowała warunki, ale tylko do czasu (4:0, 5:3). Dalsza część rywalizacji stanowiła już grę po myśli zawodników MOUZ (13:7). Ich liderem był Lotan „Spinx” Giladi, który zakończył mecz z K-D 40-28. Z reguły na rundę zadawał 97 obrażeń i zapracował na rating 1,61.

Wyniki sobotnich (5.09.2026) ćwierćfinałów BLAST Open Porto prezentuje się następująco:

Team Spirit vs. Team Falcons 2:0 – Nuke 13:8, Ancient 13:11

MOUZ vs. Team Vitality 2:0 – Dust2 13:11, Mirage 13:7

BLAST Open Porto 2026 odbędzie się w dniach 26 sierpnia – 6 września. Rywalizować w nim będzie szesnaście drużyn. Łączna pula nagród to 1 100 000 dolarów. W rozgrywkach nie ujrzymy żadnej polskiej drużyny, a także żadnego polskiego akcentu. Do najlepszej drużyny powędruje czek na 150 tysięcy dolarów oraz 100 tysięcy dolarów w ramach „club share”. Główna część turnieju odbędzie się w studiu BLAST-a w Kopenhadze. Z kolei faza play-off zostanie przeniesiona do Kopenhagi.