Respawn.pl

G2 przegrało wygrany mecz z MongolZ? Niesamowite sceny

Autor: Krzysztof Sarna
hunter PGL Major G2

G2 Esports nie poszło za ciosem drugiego dnia fazy grupowej 21. sezonu ESL Pro League. Organizacja z Niemiec przegrała swoje drugie starcie z The MongolZ. Janusz „Snax” Pogorzelski i jego koledzy prowadzili w konfrontacji już 1:0, a także 11:2 i 12:11, by przegrać w ostatecznym rozrachunku całe zawody. Ich aktualny bilans to 1-1, podczas gdy zespół z Azji posiada aż trzy szanse na dostanie się do ćwierćfinału. 

G2 Esports przegrywa po raz pierwszy na ESL Pro League

Sobotnie zawody pomiędzy G2 Esports a The MongolZ lepiej rozpoczęły się przedstawicieli pierwszej z wymienionych ekip. „Samuraje” pokonały The MongolZ na wybranym przez nie Anciencie. Choć to ekipa z Mongolii kontrolowała przez większość pierwszej połowy przebieg serwerowych zdarzeń, wygrywając aż 7:1 za sprawą gry w ofensywie, o tyle im bliżej końca części, tym budzić zaczęli się podopieczni trenera Wiktora „TaZa” Wojtasa. Zniwelowali straty do czterech oczek przed wcieleniem się w rolę terrorystów. Kiedy już to zrobili, zaczęli rozgrywać swój koncert, triumfując zarazem 13:9.

Do o wiele większego zwrotu akcji doszło na arenie snajperów, która jeden do jednego ograniczyła się do punktowania terrorystów. Najpierw Janusz „Snax” Pogorzelski i jego kompani wygrywali 10:2, by po chwili dołożyć jeszcze na swoje konto pistoletówkę w obronie, czego nie zrobiło MongolZ i być na istnej autostradzie do zakończenia meczu. Azjaci zmuszeni do ryzyka przeprowadzili serię sześciu punktowych ataków. Zatrzymani zostali dopiero po wygraniu dziewięciu rund z rzędu (12:11). Obronili jednak punkt meczowy, a w dogrywce kontynuowali swoje dyktando, dokładając też jedno oczko w defensywie.

CZYTAJ TAKŻE: Rebels w mgnieniu oka żegna się z zamkniętymi kwalifikacjami do PGL Bukareszt

Mirage również stał pod znakiem lepszej gry terrorystów. Mimo że „samuraje” prowadziły 2:0 będąc antyterrorystami – na przestrzeni dwunastu odsłon były górą jedynie w czterech. Tym razem w drugiej odsłonie to G2 cieszyło się grą niczym z nut, obejmując prowadzenie 10:8. Ponownie w szeregi niemieckiej organizacji wdarł się ogromny przestój i niemoc, które okraszone zostały pięcioma przegranymi odsłonami z rzędu i tym samym mapą 10:13.

Snax w całym meczu eliminował 25 rywali, upadając przy tym na ziemię 44-krotnie. Średnio na rundę zadawał 50,9 obrażeń – najmniej spośród wszystkich na serwerze. Jego rating wyniósł 0,74.

G2 Esports vs. The MongolZ 1:2 – Ancient 13:9, Dust2 12:16, Mirage 10:13

Główne zmagania 21. sezonu ESL Pro League (faza grupowa + faza play-off) odbędą się w  dniach 7-16 marca. Łączna pula nagród wyniesie okrągły milion dolarów, z czego do najlepszej drużyny powędruje 100 tysięcy dolarów, a do finalisty połowa tej kwoty. W turnieju będziemy świadkami polskich zagrań oraz myśli szkoleniowych. W stolicy Szwecji rywalizują bowiem podopieczni trenera Wiktora „TaZa” Wojtasa z G2 Esports na czele z Januszem „Snaxem” Pogorzelskim, Roland „ultimate” Tomkowiak i jego koledzy z Teamu Liquid, a także Jan „cej0t” Dyl wraz ze spółką z SAW.