Respawn.pl

Niespodzianka roku? G2 mistrzem BLAST Open London i kapitalny finał z Vitality

Autor: Krzysztof Sarna
g2

W wielkim finale BLAST Open London doszło do niemałej niespodzianki. Team Vitality po pełnej serii przegrał z G2 Esports, które jeszcze niedawno przechodziło przez zmiany w składzie. W przekroju całego spotkania działo się niemało, bo to zakończyło się dopiero na 5. mapie. Na jednej z nich miała miejsca dogrywka.

G2 Esports triumfuje po 10 miesiącach

Organizacja z Niemiec do wielkiego finału BLAST Open London przystępowała w roli underdoga. Niemniej, G2 w poprzednich spotkaniach turnieju udowodniło, że wyższe pozycje w światowych rankingach niczego nie znaczą. „Samuraje” do swojego rozkładu w stolicy Wielkiej Brytanii dołożyły również Team Vitality, dzięki czemu wzniosły trofeum. Pierwsze od dziesięciu miesięcy, kiedy to po raz ostatni okazały się najlepsze w trakcie BLAST Premier World Final na początku listopada ubiegłego roku.

Pojedynek traktujący o trofeum rozpoczął się nieśmiało i w gruncie rzeczy taki też był. Zaczęło się od najbardziej jednostronnej mapy. Organizacja zza naszej zachodniej granicy dokonała czegoś niesamowitego, triumfując na wybranym przez rywala Duście2 aż do trzech. W przekroju całej rywalizacji dominował rezultat 13:6, bo padł aż na trzech mapach – kolejno Mirage’u, Overpassie i ostatnim Trainie.

CZYTAJ TAKŻE: Kolejna zmiana w Wildcard! phzy wraca do składu kosztem… Polaka

To przedostatnia arena była jedyną na miarę grania w wielkim finale. Mowa o Inferno. Komplet regulaminowych 24 odsłon nie wystarczył do wyłonienia zwycięzcy. Pierwotnie swoją wyższość zaznaczali reprezentanci Vitality, którzy prowadzili aż 6:1 w defensywie, ale kolejne minuty i rundy przyniosły kompletne wytracenie zaliczki (6:6). Po zmianie stron Dan „apEX” Madesclaire i jego kompani przybliżyli się nie tylko do wygrania lokacji, ale i całego meczu. Prowadzili już 10:7, by ulegać 10:11, a także mieć po chwili jeden punkt meczowy (12:11). Z tego nie skorzystali, a w dogrywce nie mieli niczego do powiedzenia w kolejnych czterech rundach.

Najlepszym ogniwem G2 okazał się Matúš „MATYS” Šimko, którego stosunek zabójstw do śmierci wyniósł 77-67, średnio zadawane obrażenia na rundę 81,5, a rating 1,21. Najjaśniejszym punktem po stronie Vitality był natomiast Mathieu „ZywOo” Herbaut, którego analogiczne statystyki to 87-67; 87,6 i 1,35.

Team Vitality vs. G2 Esports 2:3 – Dust2 3:13, Mirage 13:6, Overpass 13:6, Inferno 12:16, Train 6:13

Klasyfikacja końcowa finałów BLAST Open London: 

  • 1. G2 Esports – $150 000
  • 2. Team Vitality – $60 000
  • 3-4. FURIA, MOUZ – $40 000
  • 5-6. FaZe Clan, M80 – $20 000