Respawn.pl

G2 jeszcze niepewne fazy play-off IEM Dallas

Autor: Krzysztof Sarna
hunter PGL Major G2

G2 Esports musi jeszcze zaczekać na pewność gry w fazie play-off IEM Dallas. „Samuraje” uległy The MongolZ bez żadnego większego oporu i tym samym wydłużyły swoją drogę do gry przed publicznością. 

G2 spada do dolnej drabinki IEM Dallas

Drugi dzień rywalizacji na Intel Extreme Masters Dallas przyniósł odwrót dla polskich akcentów. O ile w poniedziałek, 19 maja triumfowały dwie ekipy wraz z Polakami, o tyle następnego dnia tylko jedna. Najważniejszy jest fakt pozostania w turnieju wszystkich biało-czerwonych, wszak podopieczni trenera Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu wyrzucili BC.Game z rozgrywek.

Półfinał górnej drabinki grupy A rozpoczął się od Inferno. W procesie selekcji plan ten został wybrany przez Azjatów.  Z początku grali oni po stronie terrorystów i zbierali tego pozytywne owoce. Triumfowali bowiem na dzień dobry 3:0, a pojedyncze przebłyski nie przeszkodziły im na pierwszym dystansie cieszyć się sześciopunktową przewagą (9:3). Tuż po przerwie formacje wymieniły się rundami (10:4). Mimo że Mongołowie ulegli po tym, jak wygrali batalię na pistolety, w kolejnych trzech odpierali ataki niemieckiej organizacji, obejmując prowadzenie w zawodach (13:4).

CZYTAJ TAKŻE: Wzrasta rola Traina w profesjonalnym CS-ie?

Następnie rywalizacja przeniosła się na Dusta2. W pierwszej połowie doszło niejako do powtórki z inauguracyjnej areny, wszak raz jeszcze Azjaci przegrali swoją pierwszą rundę po wygrywaniu 3:0. Raz jeszcze byli w dogodnej sytuacji przed zmianą stron, ich przewaga była tylko o oczko mniejsza (8:4). Ciekawiej zaczęło robić się po zmianie stron, kiedy to Janusz „Snax” Pogorzelski i spółka byli górą w rundzie pistoletowej. Strata okazała się mniejsza, pojawiła się także wizja zaciętego grania. MongolZ dynamicznie przełamało rywala i dzięki czterem punktom zdobytym z rzędu stało przed wieloma szansami zamknięcia pojedynku (12:5). Skorzystało z trzeciej (12:7). Snax eliminował rywali 21 razy, upadając przy tym na ziemię 26-krotnie. Średnio na rundę zadawał 72,1 obrażeń, a jego rating wskazał na 0,82. Z kolei Olek „hades” Miśkiewicz zainkasował 15 fragów przy 30 zgonach. Jego obrażenia to 51, a rating 0,55. Podopieczni trenera Wiktora „TaZa” Wojtasa w półfinale dolnej drabinki grupy A zagrają z 3DMAX.

G2 Esports vs. The MongolZ 0:2 – Inferno 4:13, Dust2 7:13

IEM Dallas odbędzie się w dniach 19-25 maja. Turniej przyciągnie do Teksasu w sumie szesnaście drużyn, które walczyć będą o nagrody z łącznej puli okrągłego miliona dolarów. Na zwycięzcę czekać będzie 285 tysięcy dolarów. Do USA zawita sporo polskich akcentów. To polski tercet z G2 Esports (Olek „hades” Miśkiewicz, Wiktor „TaZ” Wojtas, Janusz „Snax” Pogorzelski), trener FaZe Clanu (Filip „NEO” Kubski), a także duet z Teamu Liquid (Roland „ultimate” Tomkowiak i Kamil „siuhy” Szkaradek). Co ciekawe, to właśnie w Dallas dojdzie do debiutu Oleksandra „s1mple” Kostylieva w barwach FaZe. Wybrane spotkania wraz z polskim komentarzem będzie można oglądać na kanałach Twitch oraz YouTube Piotra „Izaka” Skowyrskiego.