Pierwsze rozgrywki w ramach fazy grupowej BLAST Open Rotterdam 2026 nie przebiegły pomyślnie dla Polaków. Drużyna Jakuba „jcobbba” Pietruszewskiego uznała wyższość Aurory, natomiast Liquid przegrało pojedynek ze Spirit do zera.
jcobbb i spółka przegrywają w Rotterdamie
W ostatnich dniach, zawodnicy FaZe notują znaczny kryzys, jeśli chodzi o wyniki zespołu. W dalszym ciągu formacja nie może odnaleźć swojej formy, zaliczając tylko jedno zwycięstwo w ESL Pro League przeciwko Monte. Dzisiejsze spotkanie z Aurorą z pewnością nie należało do tych łatwiejszych.
Pojedynek rozpoczął się od Nuke, wybranego przez ekipę jcobbba. Pierwsza połówka wyglądała optymistycznie, z racji aż 6 zdobytych punktów w ofensywie. Mimo, że po zmianie stron tureccy zawodnicy objęli prowadzenie (10:7), FaZe sprawnie poradziło sobie w dalszej części spotkania, wygrywając mapę.
Historycznie zawodnicy FaZe odnosili sukcesy przeciwko Turkom na Inferno, lecz nie tym razem. Aurora zgromadziła 7 wygranych rund jako ekipa atakująca, co zdecydowanie wystarczyło. Po przerwie, drużyna Polaka zdobyła już tylko 3 punkty. Zespół prowadzony przez Engina „MAJ3RA” Küpeli zaliczył świetny start na Dust 2, wygrywając w pierwszych 5 rundach. Tym samym odpowiedziało FaZe, wyrównując wynik pod koniec połowy (6:6). Druga wygrana pistoletówka na tej mapie dała Aurorze wynik 11:7, z którego FaZe starało się wrócić. Ich próby zakończyły się na 10 punkcie, gdy Aurora mogla cieszyć się pierwszym zwycięstwem w Rotterdamie.
- FaZe 1–2 Aurora (Nuke 13:11, Inferno 8:13, Dust2 10:13)
Niespełna tydzień po przywitaniu Mario „malbsMd” Samayoa w składzie, Liquid rozpoczęło swoje zmagania. Pierwszym rywalem okazało się być Spirit, znajdujące się obecnie na 8 miejscu w rankingu. Mirage wybrany przez Liquid nie wyglądał pozytywnie, jeśli chodzi o pierwszą połówkę. Drużyna Polaków zgromadziła wtedy zaledwie 3 punkty, zanim przenieśli się na stronę CT. Później radzili sobie nieco lepiej, docierając do 8 punktu w defensywie. Mapa nadal zakończyła się na korzyść Spirit, więc musieli walczyć o wyrównanie na Ancient.
Druga mapa pokazała nieco bardziej wyrównane starcie, gdy Liquid uzbierało 6 punktów w CT. Polakom znacznie przeszkodził fakt, że nie wygrali ani jednej pistoletówki, co zbliżyło Spirit do zwycięstwa (11:6). W ataku skrócili dystans jeszcze o 4 oczka, ale ponownie rywal dokończył zadanie.
- Spirit 2–0 Liquid (Mirage 13:8, Ancient 13:11)
