Respawn.pl

Kto dominował indywidualnie, a kto zespołowo w fazie grupowej BLAST Open Lisbon?

Autor: Krzysztof Sarna
NBK BLAST PREMIER

Za nami pierwsza z dwóch części turnieju BLAST Open Lisbon. Faza grupowa, która miała miejsce w Kopenhadze, jest już przeszłością. Postanowiliśmy się zatem przyjrzeć statystykom sześciodniowych zmagań. Kto był najlepszy indywidualnie, a kto zespołowo? Które mapy były wybierane najczęściej? 

Którzy gracze i które ekipy były najlepsze na BLAST Open Lisbon?

Najlepszym zawodnikiem fazy grupowej okazał się Mathieu „ZywOo” Herbaut. Francuz z Teamu Vitality na sześciu rozegranych mapach wypracował rating na poziomie 1,54. Kolejne dwie lokaty należały do Rosjan. To Danil „donk” Kryshkovets oraz Ilya „m0NESY” Osipov. Rozegrali oni kolejno dziewięć i osiem map, a ich oceny wyniosły odpowiednio 1,45 i 1,33. Jeśli mowa natomiast o zespołach, to prym wiódł Team Vitality. Organizacja znad Sekwany 'wykręciła’ ocenę 1,24.  Kolejne dwie posady należą do Teamu Spirit i Eternal Fire. Formacje te swoją postawą w fazie grupowej zapracowały na oceny 1,19 i 1,16.

Różne dystrybucje

Dokładnie nic nie zmieniło się w kontekście samej dystrybucji broni. AK-47 niezmiennie jest najczęściej kupowaną bronią. Popularny 'kałach’ stanowił o 35,85% wszystkich zakupów. Drugą lokatę zajmuje natomiast M4A1-S, które było kupowane 17,18% razy spośród wszystkich broni. Najniższy stopień podium zajmuje AWP, która może pochwalić się rezultatem 10,76%.

CZYTAJ TAKŻE: ESL zabrało głos. Jakie konsekwencje czekają drużyny biorące udział w dwóch turniejach po sobie?

Jeśli chodzi o same mapy, w tej materii prym wiódł Dust2, choć nieznaczny. Arena snajperów została wykorzystana 12-krotnie, podczas gdy Inferno 11-krotnie. Po dziesięć razy zespoły rywalizowały na Anubisie i Anciencie. Znaczącymi outsiderami okazały się Mirage, Nuke oraz Train, które były wybierane kolejno: 5, 4 i 3 razy.

Polaków brak

O ile w 21. sezonie ESL Pro League Polacy dali szeroko o sobie znać, o tyle w fazie grupowej BLAST Open Lisbon na próżno szukać rodzimych zawodników zarówno w tabelach liderów, jak i ace’ach. Ani Roland „ultimate” Tomkowiak z Teamu Liquid, który pożegnał się z imprezą, ani Janusz „Snax” Pogorzelski, który awansował do ćwierćfinału, nie ujrzeli światła dziennego. Niemniej, reprezentant G2 Esports będzie miał okazję do tego, by po turnieju się w którejś z nich znaleźć, tym bardziej że w CS-owej Lidze Mistrzów był m.in. w najlepszej piątce rund wsparcia.