Respawn.pl

Dzielna walka polskiego duetu z Liquid i dogrywki przeciwko Vitality. Zaskoczenia brak

Autor: Krzysztof Sarna
ultimate Liquid

Team Liquid nie sprawił sensacji w ćwierćfinale 2. sezonu BLAST Bounty przeciwko Teamowi Vitality. Organizacja ze Stanów Zjednoczonych nie sprzedała jednak tanio skóry. Mimo porażki 0:2 na obydwóch mapach uległa dopiero po dogrywce, z czego na drugiej z nich po drugiej. Bezsprzecznie był to najlepszy mecz TL w tym roku przeciwko Vitality.

Rodzimy duet i spółka postawili się Vitality w ćwierćfinale BLAST Bounty

Nie doszło do niespodzianki w jedynym spotkaniu Polaków na LAN-owych finałach 2. sezonu BLAST Bounty. Rodzimy duet z Teamu Liquid postawił się co prawda Teamowi Vitality w starciu premiowanym półfinałem, ale nie zdołał urwać choćby mapy. Co by jednak nie mówić, amerykańska organizacja rozegrała najlepsze zawody przeciwko „pszczołom” w bieżącym roku, co może traktować jako swego rodzaju punkt pocieszenia.

Rywalizacja rozpoczęła się na Trainie podyktowanym przez TL. Dan „apEX” Madesclaire i jego kompani z początku grali w ofensywie i wygrywali na dzień dobry 3:0. Emanował od nich spokój, skupienie i koncentracja. Pojedynczo przegrywane odsłony wcale niczego nie wnosiły, Vitality pewnie wygrało pierwszą połowę, prowadząc sześcioma punktami (9:3). Po zmianie stron najlepszy zespół tego roku dopisał do swojego dorobku jeszcze dwa punkty, a po przegranych trzech odsłonach z rzędu wypracował punkty mapowe (12:6). Nie wykorzystał jednak żadnego z sześciu, co przełożyło się na dogrywkę. W niej już „pszczoły” były bezbłędne i zakończyły rywalizację triumfem 16:13.

CZYTAJ TAKŻE: Nocne wersje map, nowy skin w zbrojowni, mnóstwo ulepszonych animacji – Aktualizacja CS2 15/08/2025

Następnie zmagania przeniosły się na Nuke’a, na którym działo się jeszcze więcej. Kamil „siuhy” Szkaradek i jego kompani do pewnego momentu z nawiązką wykorzystali przywilej gry w defensywie, wygrywając 5:0, a także 6:3. Zabrakło im jednak pójścia za ciosem i wyprowadzanie chociażby możliwie najmniejszej zaliczki (6:6). Rajd od razu po zmianie stron zaprezentowali Mathieu „ZywOo” Herbaut i jego kompani, którzy zbliżyli się na trzy punkty do zamknięcia meczu. To w tym momencie przyszło im zasadniczo całkowicie wytracić kontrolę i równowagę nad serwerowymi zdarzeniami. Poprzez przegranie sześciu odsłon z rzędu musieli odeprzeć dwa oczka mapowe Liquid (10:12). Sztuka ta się powiodła, ale amerykańska organizacja napierała w dogrywce, prowadząc 15:13. Raz jeszcze nie wykorzystała swojej szansy i uległa 16:19.

Najjaśniejszym punktem Liquid był nie kto inny, jak Roland „ultimate” Tomkowiak, którego stosunek zabójstw do śmierci wyniósł 47-45. Średnio na rundę zadawał 74,4 obrażeń, a jego rating wskazał na 1,07. Był jedynym zawodnikiem swojej drużyny, który zakończył rywalizację z dodatnim K-D.

Team Vitality vs. Team Liquid 2:0 – Train 16:13, Nuke 19:16

LAN-owe finały 2. sezonu BLAST Bounty na Malcie odbywają się w dniach 14-17 sierpnia. Bierze w nich udział w sumie osiem ekip. Łączna pula nagród wynosi pół miliona dolarów. Polska posiada dwóch reprezentantów z Teamu Liquid. To Roland „ultimate” Tomkowiak oraz Kamil „siuhy” Szkaradek.