Respawn.pl

IEM Kraków 2026 w statystykach

Autor: Krzysztof Sarna
IEM Kraków

IEM Kraków 2026 to już historia. Impreza, która odbyła się po raz pierwszy w stolicy Małopolski po hegemonii w Katowicach, przyniosła rekord oglądalności. Jak z kolei zawody prezentowały się pod kątem statystyk?

Jak wypadł IEM Kraków 2026 w statystykach?

Liderem graczy na Intel Extreme Masters Kraków i to w dodatku niekwestionowanym był Mathieu „ZywOo” Herbaut. Francuz oczywiście wzniósł puchar, a także został odznaczony medalem MVP. Na tym jednak nie koniec. Wypracował on niesamowity rating na poziomie 1,59, co uczyniło go liderem wśród wszystkich zawodników. Na drugim miejscu jest Danil „donk” Kryshkovets ze współczynnikiem 1,38, a podium zamyka Filip „Graviti” Brankovic z 3DMAX. Francuz osiągnął ocenę 1,30, choć rozegrał o połowę mniej map względem ZywOo i donka (12 – 6).

Jeśli chodzi o same drużyny, to nie tylko pod kątem końcowego rezultatu, ale też ratingu najlepszy był Team Vitality. „Pszczoły” osiągnęły rating 1,21. Kolejne dwie lokaty należą do Teamu Spirit i Teamu Falcons, które osiągnęły oceny 1,13 i 1,07.

CZYTAJ TAKŻE: Kto zagra na IEM Atlanta? Komplet 16 ekip już znany!

Nie ma zaskoczenia wśród dystrybucji broni, a wraz z każdym kolejnym turniejem zmieniają się kosmetycznie procenty. Najczęściej kupowanym elementem wyposażenia był AK-47. Popularny „kałach” stanowił 32,58% wszystkich zakupów. Druga lokata to M41-S z wynikiem 20,41%, a na trzeciej lokacie plasuje się AWP z dorobkiem 12,02%.

Najczęściej wybieraną mapą na IEM Kraków 2026 był Dust2, który zdecydowanie odjechał reszcie stawki. Arena snajperów światło dzienne oglądała aż 22 razy! Mirage na polskiej ziemi również zobowiązywał i z wynikiem 13 gier zajął drugie miejsce. Na trzecim jest Inferno z dziesięcioma rozgrywkami, a na czwartym Overpass z dziewięcioma. Po 8 razy grano na Anciencie i Nuke’u oraz cztery na Anubisie.

W tabelach liderów na próżno szukać jakiegokolwiek Polaka. Również żaden z rodaków nie ustrzelił ace’a na Intel Extreme Masters Kraków. Trzeba sobie powiedzieć otwarcie, że o ile pod kątem udanej imprezy czy pobitego rekordu oglądalności IEM w Krakowie jak najbardziej „dowiózł”, o tyle nie było dobrze pod kątem Polaków. Obecność choćby jednego z nich w TAURON Arenie zelektryzowałaby kibiców zgromadzonych na trybunach.