Respawn.pl

Polityk wydawał kampanijne pieniądze na znaną platformę dla dorosłych!

Autor: chiken

Co można zrobić z pieniędzmi przeznaczonymi na kampanię wyborczą? Jak się okazuje, praktycznie wszystko. Jeden z polityków postanowił przeznaczyć je na pewną niebieską stronę…

Sprawy polityczne przejęły ostatnio praktycznie cały polski internet. W końcu miesiąc temu mieliśmy wybory, w tym tygodniu pierwsze posiedzenie sejmu, a już wkrótce powinniśmy poznać nowy rząd, więc nic dziwnego, że internauci tym żyją. Jednak nie tylko Polski to dotyczy, bowiem również w Stanach Zjednoczonych znajdziemy wyborcze emocje.

Finansowanie swoich fantazji z pieniędzy podatników?

Jak poinformował portal Dexerto, amerykański kongresmen George Santos został przyłapany na wydawaniu funduszy przeznaczonych na swoją kampanię na rzeczy niekoniecznie związane z jego działalnością. Na liście wydatków polityka partii republikańskiej widnieją m.in. podróże, zakupy czy usługi medycyny estetycznej. Jednak największe kontrowersje budzi fakt, że Santos korzystał z kampanijnych pieniędzy na… wykupywanie subskrypcji na pewnej niebieskiej stronie dla dorosłych.

Od razu znalazły się twórczynie z tej platformy, które na liście swoich subskrybentów znalazły tegoż Kongresmena. Gdy spojrzymy na kwoty, które podobno im wysyłał, to można się lekko zdziwić, bowiem są to setki tysięcy dolarów. Oczywiście nie możemy zakładać, że ktoś z użytkowników tej platformy najzwyczajniej w świecie zmienił swoją nazwę, żeby dodatkowo skompromitować polityka, jednak sama sytuacja jest lekko kuriozalna.

Ponad 20 zarzutów i aresztowanie

Sprawa George Santosa jest dosyć głośna w Stanach Zjednoczonych. Kongresmen usłyszał już kilkanaście zarzutów, a w maju tego roku został nawet aresztowany. Na liście rzeczy, o które jest oskarżony jest nie tylko sprawa finansowania różnych rzeczy z kampanii, oszustwa finansowe czy kradzież pieniędzy ze zbiórki na psa weterana z Iraku, ale także zarzut wprowadzania w błąd wyborców – Santos mówił o sobie, że ukończył Baruch College czy pracował w Goldman Sachs i Citigroup. Jak się okazało, nic z tych rzeczy nie jest prawdą. 35-latek zapowiedział już, że nie zamierza ubiegać się o reelekcję.