G2 Esports zakończyło rywalizację na PGL Astana. Organizacja z Niemiec nie wykorzystała jedynej szansy na awans do ćwierćfinału. Polski tercet nie dał rady Ninjas in Pyjamas, przegrywając dwukrotnie do 10. Śmiało można powiedzieć, że turniej dla jedynych polskich akcentów był nieudany, z pewnością również dla nich samych.
Polskie G2 bez awansu do ćwierćfinału PGL Astana
Jeszcze przed rozpoczęciem się środowych zmagań na PGL Astana byliśmy przekonani, że Ninjas in Pyjamas nie będzie wygodnym rywalem dla polskiego G2 Esports i w praktyce tak też się okazało. Organizacja ze Szwecji w pewny sposób rozprawiła się z „samurajami” i wykorzystała szóste miejsce w ćwierćfinale. Dla niemieckiej organizacji zmagania w stolicy Kazachstanu nie zakończyły się tragedią absolutną, niemniej dwie porażki w starciach, w których stanowiła o sile faworyta, przełożyły się na brak wykonania swego rodzaju zadania 'minimum’, jakim bezsprzecznie mogła być faza play-off.
Pierwsze środowe zawody rozpoczęły się od Dusta2. Plan ten został wybrany przez Janusza „Snaxa” Pogorzelskiego i jego kolegów, którym przyszło z początku rywalizować w ofensywie. Doświadczyli oni przyjemnego dla siebie początku zawodów za sprawą zwycięstwa w rundzie pistoletowej. Nie poszli jednak za ciosem i przegrywali aż 1:7. Zdołali odeprzeć serię imponującą punktową serię rywala, ale w ostateczności tracili aż osiem punktów do przeciwnika przed przerwą. Akt powrotu rozpoczął się wraz ze zmianą stron. Mimo że doszło do powtórki z rozrywki na zasadzie przegranej rundy przez G2 tuż po triumfie w pierwszej, to tym razem „samuraje” goniły wynik. Goniły, ale zbliżyły się na dwa oczka, by w przedostatniej rundzie Rasmus „sjuush” Beck i jego kompani postawili kropkę nad 'i’.
CZYTAJ TAKŻE: Ninjas in Pyjamas przedłużyło kontrakt z ukraińskim snajperem
Następnie zespoły przeniosły się na Nuke’a. W lepszej sytuacji na starcie byli Olek „hades” Miśkiewicz i spółka, którzy wygrali trzecią rundę pistoletową, ale raz jeszcze nie wykorzystali absolutnie jej potencjału, przegrywając 1:5 na dzień dobry. „Samuraje” nie zdołały chociażby remisować do przerwy i tym samym traciły dwa oczka (5:7). Stan przegrywania nie utrzymał się długo, bowiem wystarczyła seria po zmianie stron, by niemiecka organizacja objęła jednopunktowe prowadzenie (8:7). Zespoły zaczęły wymieniać się punktowymi seriami, ale spotkanie w pewnym momencie zaczęło 'odjeżdżać’ graczom G2, którzy raz jeszcze przegrali do dziesięciu.
Najjaśniejszym punktem G2 okazał się hades, który otwierał tabelę. Rodzimy snajper zainkasował na swoje konto 37 fragów przy 26 zgonach. Średnio na rundę rozdysponowywał po 81,5 obrażeń, a jego rating wskazał na 1,29. Wiktor „TaZ” Wojtas zdobył 23 fragi przy 34 śmierciach. Zadawał z reguły po 55,6 obrażeń, wypracowując ocenę na poziomie 0,69. Natomiast Snax eliminował oponentów 18 razy przy 35 śmierciach. Jego średnie obrażenia to 61,5, a rating 0,68.
Ninjas in Pyjamas vs. G2 Esports – Dust2 13:10, Nuke 13:10
PGL Astana odbędzie się w dniach 10-18 maja. Do stolicy Kazachstanu zawita w sumie szesnaście drużyn, by walczyć o nagrody z łącznej puli 1 250 000 dolarów. Do mistrza powędruje 400 tysięcy. Faza grupowa dla każdej z drużyn toczyć się będzie do trzech zwycięstw. Faza play-off rozpocznie się od czterech ćwierćfinałów. Dojdzie do meczu o 3. miejsce. O polskich akcentach stanowić będą: Janusz „Snax” Pogorzelski oraz Wiktor „TaZ” Wojtas z G2 Esports. Wybrane spotkania wraz z polskim komentarzem będzie można oglądać na kanałach Twitch oraz YouTube Piotra „Izaka” Skowyrskiego.
