Ravcore to polski producent peryferii komputerowych. W swojej ofercie ma masę sprzętu dla graczy – od myszek po zaawansowane słuchawki. Dziś przyjrzymy się najnowszej konstrukcji, a mianowicie słuchawkom Ravcore Dynamite 7.1!
Ravcore Dynamite 7.1 to słuchawki, które zostały wprowadzone na rynek w czwartym kwartale 2016 roku. Produkt przykuł uwagę wielu użytkowników nie tylko ze względu na zintegrowany system wibracji, ale również na ciekawe podświetlenie LED.
Specyfikacja techniczna:
Dźwięk:
- Dźwięk: 7.1;
- impedancja: 32 OHM;
- pasmo przenoszenia: 16 HZ – 20 KHZ;
- współczynnik sygnału/szumu (SNR) wynosi: >800B.
Ogólne:
- Rozmiar przetwornika: Ø 50 MM;
- posiadają funkcję wibracji;
- podłączenie USB;
- podświetlenie LED;
- kabel o długości 2,2 metrów;
- kabel w oplocie.
Prezentacja słuchawek Ravcore Dynamite 7.1:
Słuchawki wyglądają bardzo ciekawie i przyciągają wzrok. Główna konstrukcja opiera się na metalowym, elastycznym łuku.







Podsumowanie użytkowania słuchawek:
- Dźwięk:

O ile dźwięk wydobywający się z nauszników jest w porządku, o tyle mikrofon już nie. Szczerze powiem, że trochę czasu zajęło mi dostosowywanie mikrofonu. Trzeba odpowiednio spersonalizować boost. Mikrofon jest bardzo czuły i wyłapuje najdrobniejszy szelest, co dla użytkowników posiadających mechaniczne klawiatury i głośne rodzeństwo to ogromny minus. Mimo tego, znajomi, którzy mieli szanse mnie słyszeć oceniali mikrofon na dobry. Wypowiedzi słyszeli wyraźnie, dokładnie i bez szumów, a głos nie był „mechaniczny”.
- Wygoda:

Minusem może być waga – poprzez zastosowane materiały słuchawki swoje ważą, co może być dla niektórych dyskomfortem.
- System wibracji:

Drugi tryb niestety jest bardzo przesadzony. W mojej opinii podnosi wibracje trzykrotnie. Tym samym podczas słuchania muzyki, w której mamy do czynienia z agresywnym brzmieniem wibracje przenoszą się na głowę. Przez co mocno odczuwałem dyskomfort, poprzez szybkie męczenie się uszów.
- Ogólna opinia:

Jeżeli chodzi o wygląd słuchawek, to w stronę producenta leci ogromna pochwała. Powierzchnia łuku została pokryta szczotkowanym aluminium, tak samo jak główna część nauszników, co w połączeniu z resztą elementów w kolorze „piano black” dodaje ekskluzywnego wyglądu. Dodatkowo, podświetlenie w kolorze czerwonym to tzw. wisienka na torcie. Szkoda tylko, że nie można wybrać koloru podświetlenia, ani również regulować intensywności podświetlenia.
Uważam, że cena około 240 PLN za Ravcore Dynamite 7.1 nie jest w żaden sposób wygórowana. W tej kwocie mamy bardzo dobrze zbudowane i wykończone słuchawki z dobrym dźwiękiem. Choć na rynku znajduje się wiele konkurentów, śmiało je polecam wszystkim, którzy poszukują słuchawek w takich przedziałach cenowych.




