Respawn.pl

Obudowa dla najbardziej wymagających? Recenzja Corsair FRAME 5000D RS

Autor: Marcin Skrętkowicz

Jeszcze w połowie maja miałem okazję recenzowania obudowy Corsair FRAME 4000D. Teraz nastał czas na jej następcę – Corsair FRAME 5000D RS. To skrzynka, która wiele sobą reprezentuje i śmiało powinna sprostać nawet najbardziej wymagającym.

Recenzja Corsair FRAME 5000D RS

O tym, że Corsair oddaje do użytku solidne obudowy, nie trzeba specjalnie przypominać. Niejednokrotnie, kiedy chwytam już za skrzynki od producenta ze Stanów Zjednoczonych, posiadam trudności z tym, za co zabrać się jako pierwsze. O tym, że jest rozlegle, bogato oraz z wieloma rozwiązaniami również nie należy przesadnie komunikować. Sprawdźcie zatem, co oferuje i jak w praktyce spisuje się nowa pozycja od marki z Kalifornii.

Specyfikacja techniczna Corsair FRAME 5000D RS:

  • Wymiary: 542 x 556 x 250 mm
  • Materiały: Stal, szkło hartowane, stal 3D-Y Airflow, tworzywo sztuczne
  • Kolor: czarny
  • Rozmiar: Mid-Tower
  • Wewnętrzne zatoki na dyski 3,5″: 2
  • Wewnętrzne zatoki na dyski 2,5″: 6
  • Maksymalna wysokość chłodnicy procesora: 175mm
  • Przedni panel IO obudowy: 1x USB typu C 3,2 gen 2, (4x) USB typu A 3,2 gen 1, audio in/out
  • Maksymalna długość karty graficznej: 450 mm
  • Waga: 15,48 kg
  • Gniazda rozszerzeń obudowy: 8 poziomych lub 3 pionowe
  • Zasilacz obudowy: ATX

Jak wygląda Corsair FRAME 5000D RS?

Zasadniczo cała obudowa jest czarna, choć już na samym starcie warto zaznaczyć, że można też wybrać białą wersję kolorystyczną. Jeśli chodzi o sam panel przedni, to na jego kształt składa się swego rodzaju siatka stworzona z wielu trójnikowych wcięć. Ciekawiej jest na samym dole, ponieważ pattern kończy się na stylowym napisie „CORSAIR”. Konkretne aspekty przedniego panelu rozdziela bardzo chudy pasek taśmy podświetlenia ARGB. Trzeba przyznać, że nie rzuca się on konkretnie w oczy, ale jednak dodaje życia skrzynce. Tuż pod nim zastaniemy od lewej przycisk do włączenia komputera, złącze na jacka 3,5mm, cztery sloty USB typu A oraz jeden USB typu C. Wystarczy również minimalnie silniejszy ruch, by zdjąć przednią odsłonę. Za nią kryją się trzy wentylatory. Poprzedza ją filtr zapobiegający przedostawaniu się kurzu.

Cała obudowa spoczywa na czterech dokręcanych nóżkach, których kwintesencją są trójkątne podstawki. Te zostały wykończone przy pomocy gumy, przez co o bardzo łatwym przesuwaniu obudowy przy nakładzie znikomej siły nie ma mowy.

Corsair Frame 5000D RS 1 scaled

Corsair Frame 5000D RS 2 scaled

Corsair Frame 5000D RS 3 scaled

Corsair Frame 5000D RS 4 scaled

Corsair Frame 5000D RS 5 scaled

Corsair Frame 5000D RS 12 scaled

Po lewej stronie znaczną część uwagi skrada szkło hartowane. Gdyby ocenić – na oko zajmuje ono nawet więcej niż 2/3 wysokości. Sam dół to natomiast część całej szuflady wchodzącej w skład ogólnie pojętego spodu. Również i on z boku wyposażony został w całkowity wzór składający się z trójników. Gdyby mówić o prawej stronie – na tej jest znacznie prościej. Spotykamy się z panelem, na którego większej części niczego nie ma. Niemniej, Corsair nie zapomniał o cyrkulacji powietrza i poświęcił prostokąt na kolejny wzorek. Zasadniczo w każdej z owych przestrzeni można spotkać filtr. Nie dotyczy to natomiast samej górnej pokrywy.

Na samym tyle dzieje się bardzo dużo. Poczynając od samego dołu, otrzymujemy przestrzeń na wyjście zasilacza o standardzie ATX. Producent dołącza w tym miejscu dwie szybko-śrubki. Tuż nad zasilaczem jest „paleta” z ośmioma śledziami na wkręty. Warto z tego miejsca zaznaczyć, że owa „paleta” jest zabezpieczona trzema śrubkami. Można obrócić owy mini-panel, dzięki czemu wewnątrz dojdzie do montażu karty graficznej w pionie. Nie brakuje również kolejnej siatki z trójników w miejscu czwartego dołączonego wentylatora.

Wyposażenie Corsair FRAME 5000D RS

Zazwyczaj, kiedy mówimy o wyposażeniu obudowy, to zazwyczaj tym, co już się w niej znajduje – najczęściej wentylatorach czy też tym, co oferuje skrzynka w środku. Tymczasem Corsair dołączył pudełko wielkości tego na klawiaturę z akcesoriami. Poza bardzo dużą naklejką są także śrubki, klipsy, ramkę czy filtr, a także listwy na panele.

Recenzja Corsair FRAME 5000D RS – wnętrze

Jak już udało mi się wspomnieć na samym początku, czasami trudno nie pogubić się w natłoku tego, jak dużo oferuje Corsair. Tak samo jest w przypadku FRAME 5000D RS, zwłaszcza kiedy zdejmiemy drugi panel. Producent oddał wiele okrągłych rzepów, które możemy zresztą dostrajać. Konkretnie jest ich siedem i odgrywają one nieocenioną rolę w procesie cable management. W oczy rzucają się chociażby dwie przykręcone tacki pod dyski SSD.

Recenzowana obudowa pozwala na zamontowanie kart graficznych o długości maksymalnie 450 mm. Z kolei na chłodzenie procesora przeznaczono maksimum 175 mm. Cztery dołączone coolery to konkretnie RS140 PWM. W sumie w obudowie można zamontować 14 wentylatorów 120 mm. Jeśli chodzi o szczegóły, to jak możemy przeczytać na głównej stronie – skrzynka dysponuje trzema punktami montażu radiatora. Na górze ogranicza nas 420 mm, a z przodu i z boku 360 mm. Gdyby dalej wymieniać, na co można sobie pozwolić w kontekście wyposażenia, to produkt przyjmie 6 dysków 2,5″, a także 2 dyski 3,5″.

Corsair Frame 5000D RS 6 scaled

Corsair Frame 5000D RS 7 scaled

Corsair Frame 5000D RS 8 scaled

Corsair Frame 5000D RS 9 scaled

Corsair Frame 5000D RS 10 scaled

Corsair Frame 5000D RS 11 scaled

Recenzowany model można również modyfikować na różne sposoby. Chociażby na komorze zasilacza można umiejscowić dotykowy ekran LCD. FRAME 5000D RS posiada również opcję odkręcenia tacki na płytę główną. W tym aspekcie można chociażby dokonać podmianki na aluminiową podkładkę.

Recenzja Corsair FRAME 5000D RS – praktyka

Obudowa do najlżejszych nie należy i trzeba to sobie jasno i otwarcie już na samym starcie przyznać. Mowa w końcu o wadze na poziomie prawie 15,5 kg. Za tą wartością idzie jednak solidność. Amerykański producent postawił na stal i zasadniczo na palcach jednej ręki można by wyliczyć elementy z tworzywa sztucznego. Coś, co bezsprzecznie w procesie użytkowania FRAME 5000D RS zasługuje na wyróżnienie, jak i brawa jest fakt 'podziurawionej’ przestrzeni. To właśnie dzięki niej w dowolnych miejscach z reguły możemy przyczepiać podkładki z rzepami w dowolnych miejscach. Efekt? Dostosowanie przewodów oraz ich zasadnicze schowanie do granic możliwości!

Liczba różnorodnych możliwości, które można dokonać we FRAME 5000D RS, jak zmiany ramek czy też trzy sloty i możliwość aplikacji czternastu wentylatorów, a także odwrócenia tacki ze śledziami obrazuje jedynie z jak przestronną i podatną na modyfikacje obudową do czynienia mamy.

Recenzja Corsair FRAME 5000D RS – podsumowanie

Jedna z nowszych pozycji Corsaira swoje kosztuje i trzeba to sobie jasno powiedzieć. Mówimy o koszcie rzędu 659 złotych, a także 769, gdyby przyszło nam się zdecydować na wersję z podświetlanymi wentylatorami. Nie mam wątpliwości, że Corsair FRAME 5000D RS to pozycja dla najbardziej wymagających – nie tylko pod kątem użytkowania, ale również ceny. Analogiczne kwoty inni wydają chociażby na pamięć RAM czy też inne podzespoły. Obudowie w tej cenie trudno zarzucić coś szczególnego – no właśnie, poza tym, ile należy za nią zapłacić. Warto też wspomnieć, że względem recenzowanego przez nas modelu 4000D odczuwalna jest nieco większa stabilność, wraz z którą w parze idzie waga wyższa o 5,5 kg.

KLIKNIJ, ABY ZOBACZYĆ INNE RECENZJE