Respawn.pl

Czy to dobry przykład niedrogiego gryzonia? – Recenzja Genesis 660 PRO Wireless

Autor: Maks Bartosik
Genesis 660 PRO Wireless

Idą święta, więc trzeba szukać prezentów. Czy zatem danie komuś myszki Genesis 660 PRO Wireless będzie dobrym pomysłem na prezent? Sprawdziliśmy i mamy kilka wniosków, zatem zapraszamy na recenzję!

Recenzja Genesis 660 PRO Wireless – czy ta myszka jest warta uwagi?

Rynek myszek bezprzewodowych w ostatnich latach rozwinął się bardzo mocno i tych modeli namnożyło się niczym grzybów po deszczu. Nie tak dawno temu na rynku pojawił się nowy model ze stajni Genesis – 660 PRO Wireless. Jest to ultralekka myszka bezprzewodowa, która ma swoje zalety, ale ma też swoje wady…

Pierwsze wrażenia z Genesis 660 PRO Wireless

Zacznijmy jednak od początku. Naszym oczom ukazuje się klasyczne dla produktów marki Genesis pomarańczowo-czarne pudełko, na którym producent umieścił zdjęcie myszki, jej specyfikację oraz informację, że działa ona na adapter, który również jest pokazany na pudełku. Gdy je otworzymy, zobaczymy kolejne pudełko, tym razem tekturowe, w którym znajdziemy myszkę Genesis 660 PRO Wireless, kabel, instrukcję oraz wspomniany adapter. Nie najgorszy zestawik, to trzeba przyznać.

20241127 175712

Specyfikacja techniczna Genesis 660 PRO Wireless

Parametr Wartość
Komunikacja Bezprzewodowa, Przewodowa
Interfejs 2.4 GHz, Bluetooth, USB
Przeznaczenie Gaming
Sensor Optyczny
Model sensora Pixart PAW3395
Maksymalna rozdzielczość 26000 DPI
Rozdzielczość 50 – 26000 DPI
Liczba przycisków 6
Liczba programowalnych przycisków 6
Programowalne przyciski Tak
Długość przewodu 180 cm
Oplot przewodu Oplot tekstylny
Zasięg 10 m
Typ przełącznika Mechaniczne
Model przełączników Kailh 8.0
Żywotność przycisków 80 mln.
Akceleracja 50 G
Częstotliwość próbkowania 1 000 Hz
Maksymalna szybkość śledzenia 650 inch/s
Maksymalna szybkość przetwarzania danych Auto Adjusting
Obsługa makr Tak
Funkcje Regulacja DPI
Regulacja LOD Nie
Podświetlenie Tak
Wbudowana pamięć Tak
Liczba trybów podświetlenia 9
Właściwości Schowek na odbiornik USB, Technologia oszczędzania baterii, Trzy tryby komunikacji, Wbudowana pamięć, Wytrzymałe przełączniki Huano
Materiał ABS
Typ ślizgacza PTFE
Złącza USB Typ-A, USB Typ-C
Obsługiwane systemy operacyjne Android, Linux, Windows 10, Windows 11, Windows 7, Windows 8
Oprogramowanie Tak
Kolor Czarny
Zasilanie Wbudowany akumulator
Cechy dodatkowe Plug&Play
Akcesoria w zestawie Kabel USB – USB typ C, Odbiornik USB
Wymagania sprzętowe Bluetooth 4.0 i nowszy lub port USB dla połączenia 2,4Ghz
Długość 123 mm
Szerokość 63 mm
Wysokość 40 mm
Waga 57 g

Gdy patrzymy na specyfikację, to pierwsze co nam się rzuca w oczy, to waga tej myszki. 57 gram to mniej, niż jedna z najlżejszych myszek bezprzewodowych od Hyperx, a więc mamy tutaj naprawdę leciutką myszkę. I to trzeba przyznać, że gdy się złapie ja w dłoń, to nie czuć w ogóle jej ciężaru. Ten objawia się jednak przy korzystaniu z niej, bowiem myszka nie śmiga po podkładce zbyt płynnie i trzeba użyć trochę siły, by płynnie z niej korzystać.

Kolejnym mankamentem Genesis 660 PRO Wireless jest niestety scroll, który, choć wyróżnia się innym kolorem, to niestety, ale wyróżnia się też opornością w działaniu. Tu po raz kolejny porównam do używanej na co dzień myszki Hyperx Pulsefire, w której scroll po niemal trzech latach dalej działa bardzo luźno i nie trzeba praktycznie żadnej siły nacisku, by coś przewinąć. Trzecim i ostatnim problemem, który rzucił się w oczy, jest kwestia spodu myszki. Producent zdecydował się zastosować spód w formule otwartej, co z jednej strony ma swoje plusy, zmniejszając jej wagę, ale niestety ma też spory minus. Mianowicie, jeśli na podkładce znajdzie się choć jeden mały okruch, to wtedy używanie myszki staje się bardzo uciążliwe.

20241127 175902

Jest kilka mankamentów, ale plusów też nie brakuje…

Ale dobrze, były minusy, to trzeba też wspomnieć o plusach 660 PRO Wireless, bo te oczywiście też są. Jednym z nich z pewnością jest sama konstrukcja myszki, która idealnie leży w dłoni, a dzięki matowej powłoce nie ślizga się gdy ją trzymamy. Bardzo pewnie chodzi sam klik w myszce, przez tydzień użytkowania nie zdarzyło się żadne zacięcie ani nic z tych rzeczy.

KLIKNIJ, ABY ZOBACZYĆ INNE RECENZJE

Sensor Pixart PAW3395, który został zastosowany w tym modelu, sprawia, że w samym użytkowaniu myszka jest bardzo dobra. Nie ma żadnych opóźnień, zarówno przy połączeniu przez nadajnik, jak i przez kabel.  No i na koniec wypadałoby pochwalić również samą prezencję myszki. W białej wersji wygląda bardzo elegancko, a czarny scroll tylko dodaje jej powagi. No i samo podświetlenie też jest świetne, zwłaszcza że producent zdecydował się zastosować je nie tylko w okolicy scrolla, ale też i na dolnej części myszki Genesis 660 PRO Wireless.

20241206 173836

Podświetlenie i oprogramowanie

Samo podświetlenie Genesis 660 PRO Wireless można dostosować za pomocą specjalnego oprogramowania Genesis, w którym dopasujemy nie tylko oświetlenie, ale też i DPI czy przyciski tak, jak lubimy. Samo oprogramowanie jest bardzo proste w użytkowaniu i w łatwy sposób możemy dostosować myszkę pod swoje preferencje.

Recenzja Genesis 660 PRO Wireless – Podsumowanie

Tydzień korzystania z Genesis 660 PRO Wireless to wystarczający czas, by móc wydać osąd. Myszka ta jest myszką poprawną, ot tyle. Działa dobrze, świetnie sprawdza się w grach typu CS2 czy przy codziennym przeglądaniu internetu, ale ma swoje minusy. Scroll mógłby chodzić lżej, ale jest to kwestia preferencji, więc jednym podpasuje, innym nie. Właściwie to każdy z plusów i minusów można odwrócić, w zależności od tego, co użytkownik preferuje. I dlatego właśnie użycie określenia „myszka poprawna” jest tu adekwatne, ponieważ ani nie porywa, ani nie zawodzi. Po prostu jest, działa, świeci, pozwala strzelać headshoty.

Podsumowując, Genesis 660 PRO Wireless to na pewno jest myszka warta uwagi. Znakomity sensor, atrakcyjny wygląd i bardzo niska waga to jej plusy, które mogą przyćmić mankamenty. Jednak należy sobie zadać pytanie, czy w cenie 200 złotych nie znajdziemy lepszej myszki?

Sprzęt do recenzji został dostarczony przez firmę Genesis lub firmę marketingową/PR’ową obsługującą markę na rynku polskim. Firma nie miała wglądu i wpływu na tekst recenzji przed publikacją oraz na autora niniejszej recenzji portalu Respawn.pl. Portal nie przyjął gratyfikacji w formie pieniężnej za recenzję.