Z reguły, kiedy myślimy o zestawach słuchawkowych, na myśl przychodzą przede wszystkim te dedykowane PCtom. Tym razem jednak w nasze ręce dostał się sprzęt stworzony głównie z myślą o PlayStation. Recenzja Trust GXT 498B Forta PS5 pozwoli Wam sprawdzić, jak to urządzenie wypada w praktyce.
Recenzja Trust GXT 498B Forta PS5
Już na samym wstępie warto zaznaczyć, że urządzenie od holenderskiego producenta jest oficjalnie licencjonowanym przez PlayStation, a zarazem budżetowym. Co za tym idzie – w dalszej części nie obędzie się bez wspominek, na których elementach doszło do „przyoszczędzenia”. Fakty jednak są takie, że produkt dobrze spełnia swoją rolę, co samo w sobie może zapewnić mu sukces na rynku.
Specyfikacja techniczna Trust GXT 498B Forta PS 5
- Średnica membrany: 50mm
- Pasmo przenoszenia: 20-20,000Hz
- Impedancja: 32Ω
- Czułość: 90dB
- Typ nauszników: Nauszne
- Rodzaj przetwornika mikrofonu: Elektretowy
- Pasmo przenoszenia mikrofonu: 100-17,000Hz
- Długość kabla: 1,2m
- Wymiary: 210x170x80mm
- Waga: 244g
Jak docierają Trust GXT 498B Forta PS5?
Sprzęt zapakowany jest w nominalnym rozmiarów dla słuchawek rozmiarze. Dominują barwy biała i granatowa, a więc mowa o charakterystycznej kolorystce dla samej konsoli, której dedykowane jest urządzenie. Na froncie główną uwagę skradają same GXT 498B Forta PS5. Mamy do czynienia z klasyczną odbitką. Producent ponadto już 'na dzień dobry’ informuje, że headset został w 65% wykonany ze zrecyklingowanego plastiku. Dowiadujemy się także, że cechuje się odpinanym mikrofonem, wygodnymi nausznikami oraz potężnym dźwiękiem. Jest to także oficjalnie licencjonowany produkt PlayStation.
Na górze i dole kartonu oczywiście niczego ciekawego nie znajdziemy. Jedna z bocznych ścian służy przedstawieniu specyfikacji oraz kolejnej odbitce słuchawek, ale już z innej strony. Po naprzeciwległej z kolei Trust rozwija trzy wspomniane cechy z frontu, ale dodaje też, że poza PS5 sprzęt kompatybilny jest także z PlayStation4 i PC.
Zazwyczaj najciekawiej jest na odwrocie, choć w tym przypadku po raz kolejny spotkałem się z powieleniem informacji. Rozszerzone wieści są takie, że recenzowany model wyposażony jest w możliwość kontrolowania poziomu głośności i opcję zmutowania mikrofonu, który charakteryzuje się czystym dźwiękiem. Ciekawostką z pewnością jest też fakt, że 498B Forta tworzone są przez 50mm membrany.
Unboxing Trust GXT 498B Forta PS5
Dostępu do środka strzegą trzy okrągłe plastry taśmy umiejscowione na środku i po bokach górnej klapki. Po ich odklejeniu naszym oczom od razu ukazuje się krótki przewodnik wraz z kolejną broszurką traktującą o najważniejszych informacjach. Po nimi z kolei są pop filtr, mikrofon oraz przewód o długości lekko ponad metra (1,2m). W dość sporym stopniu słuchawki przed przemieszczaniem się zabezpiecza cienka warstwa białego kartonu, która nałożona jest na słuchawki, które przykrywa jeszcze cienka folia piankowa. Całkowita prostota w wykonaniu holenderskiej firmy i trudno się dziwić – mamy do czynienia z budżetowym rozwiązaniem.
Jak wyglądają i są zbudowane Trust GXT 498B Forta PS5?
Sama kolorystyka Trust GXT 498B Forta PS5 zdecydowanie uchodzi za oryginalną. Z reguły najczęściej spotykanymi są przecież czarne, szare czy białe. Tymczasem mamy do czynienia z jaśniejszym wariantem niebieskiego. Monochromatycznie jednak zdecydowanie nie jest. Poza logo PlayStation w szarym połysku na obu nausznikach jest też sporo czarnego. To gąbka pod pałąkiem, a także nauszniki, które jak ocenił sam producent – są wygodne. Ostatnie namiastki czarnego to obydwa złącza jack 3.5mm służące mikrofonowi oraz słuchawkom.
Słuchawki ważą 244 g i muszę przyznać, że za każdym razem, kiedy po nie sięgam, odnoszę wrażenie sprzętu wręcz ultralekkiego. To wszystko za sprawą obcowania na co dzień z urządzeniem o wadze 397 gramów. To zawsze wywołuje tego typu efekt. Z początku miałem wrażenie, jakby Forcie czegoś brakowało, coś było wyciągnięte ze środka. Spotykamy się tutaj z tworzywem sztucznym. Ciekawym zabiegiem jest stworzenie headsetu w aż 65% z odzyskanego plastiku.
Sama konstrukcja jest bardzo standardowa i na próżno szukać w niej jakichkolwiek zaskoczeń czy nowych rozwiązań. Muszle spoczywają na pałąku, który pozwala na odsunięcie 3-4 centymetry. Same widelce również dają pewną opcję regulacji, wszak muszle można odchylić o około 45 stopni do środka. Tuż pod zakończeniem się gąbki od wewnętrznej stronie pałąka i plastikowym wzmocnieniu – to właśnie na nim wygrawerowane zostały literki, które traktują, z którą stroną słuchawek przychodzi nam obcować.
Funkcję panelu sterowania pełni lewy nausznik, na którym znajduje się suwak do wyciszenia mikrofonu. Kiedy przenosimy 'majka’ w stan bezczynności – widnieje także nieco czerwonego podkładu. Sęk w tym, że nijak ma się to do praktyki, bo przecież nie będziemy go widzieć w trakcie korzystania z urządzenia. Szkoda, że w tym aspekcie Trust poszedł całkowicie na łatwiznę, bo mimo że urządzenie nie dysponuje podświetleniem, to sama dioda w mikrofonie zrobiłaby robotę. Poza suwakiem jest także pokrętło służące do regulacji głośności i wspomniane dwa złącza jack 3.5mm służące do podłączenia mikrofonu oraz skomunikowania produktu z urządzeniem.
Warto też wspomnieć o konkretnym grawerze na wierzchniej części pałąka. Twórcy zdecydowali się umieścić logotyp „GXTrust.”, który dodaje całokształtowi stylu.
Ogólne wrażenia z użytkowania Trust GXT 498B Forta PS5?
Samo użytkowanie można oczywiście podzielić na dwie części. To sama kwestia techniczna sprowadzająca się do dźwięku, ale też techniczna, która skupia się na fizyczności urządzenia. Zaczynając od tej drugiej, wskazać można na płynną regulację (odsuwanie) widelców od pałąka. Wyczuwalny jest opór w najmniejszym możliwym ujęciu, który jednak sprawia wrażenie, jakby miał zarysować tworzywo. Koniec końców po wielokrotnych rozsuwaniach nic takiego nie ma miejsca. Inaczej w przypadku twardszego „chodzenia” jest z pokrętłem, które do najlepiej chodzących nie należy. W dodatku gubi się pod kciukiem, antypoślizgowe i chude wcięcia nie sprawdziły się tutaj dobrze. Słuchawki same dostosowują się do głowy, dzięki odchylanym na widelcach nausznikom. Nie męczą głowy, czego główną zasługą jest lekkość, choć przy dłuższym korzystaniu doświadczyłem ucisku, zwłaszcza po bokach . Niemałym minusem jest bardzo krótki przewód – standardem wszak jest przynajmniej 1,8m, jeśli nie pełne dwa metry. Samemu kablowi zarzucić można również brak oplotu i cienkość, która może przełożyć się na krótszą żywotność. Jeśli Trust na czymś przyoszczędził, to przede wszystkim właśnie na nim, ale też na mikrofonie. W kategoriach minusa z początku chciałem rozpatrywać także brak możliwości skomunikowania headsetu przez USB, jednak nieustannie na uwadze należy mieć, że ten stworzony został przede wszystkim z myślą o PlayStation.
W przypadku dźwięku – za ten odpowiadają membrany o średnicy 50mm, co w tym przedziale cenowym może zaskoczyć niejednego. Przy puszczeniu pierwszej lepszej piosenki nie dało się nie wyczuć solidnych basów. W przypadku wyższych tonacji można doszukać się wypukleń czy spłaszczeń, jak to zresztą ma miejsce przy większości tańszych rozwiązań. Niech jednak pierwszy przed szereg wychyli się ten, kto kupowałby GXT 498B Forta PSB z myślą o cieszeniu się muzyką w ponadprzeciętnej jakości, zwłaszcza na PS-ie. W ogólnym rozrachunku spotykamy się z czystym dźwiękiem i to należy rozpatrywać jako największą zaletę oferowaną przez audio tego urządzenia.
Mikrofon Trust GXT 498B Forta PS5
Komunikacja w wielu grach to oczywiście podstawa. Dlatego też zestaw nie może być wolny od mikrofonu. Ten jest odczepiany, dedykowany jest mu też pop filtr, który dzięki swojej małej dziurce bardzo dobrze trzyma się na „majku”. Samo urządzenie do przechwytywania dźwięku jak już wspomniałem wyżej – niczym specjalnym się nie wyróżnia i sprawia wrażenia pójścia po najniższej linii oporu, gdyby rozpatrywać koszty. Przy samym jacku posiada warstwę rozszerzonego plastiku, które wpasowuje się w wyżłobioną przestrzeń na słuchawkach.
W ciemno zatem można by brać, że jakość dźwięku nagranego z tego mikrofonu nie będzie specjalnie zaskakująca. Tymczasem w praktyce wyszło nieco lepiej względem moich przypuszczeń. Efektów posłuchajcie sami:
Recenzja Trust GXT 498B Forta PS5 – podsumowanie
Trust GXT 498B Forta PS5 to bardzo interesująco propozycja, przede wszystkim dla użytkowników PlayStation i to nieprzerwanie należy mieć na uwadze. A biorąc pod nią fakt, że headset ten można otrzymać już w okolicach 200 złotych (mowa o niebieskiej wersji kolorystycznej), w dodatku będący licencjonowanym przez PS – trudno o lepsze argumenty. Jakość audio jest solidna, choć nic ponad stan. Trust GXT 498B PS5 jest pozycją, wobec której trudno przejść obojętnie, jeśli zależy nam na spokojnej rozgrywce, nie jesteśmy przesadnie wymagający, a w dodatku nie chcemy, by rachunek w sklepie spędził sen z powiek. Dla zwykłych użytkowników będzie to również produkt godny rozpatrzenia w kontekście platformy PC.
KLIKNIJ, ABY ZOBACZYĆ INNE RECENZJE
Sprzęt do recenzji został dostarczony przez firmę Trust lub firmę marketingową/PR’ową zajmującą się daną marką na rynku polskim. Portal Respawn.pl za tę recenzję przyjął tylko gratyfikację w formie recenzowanych słuchawek. Firma nie miała żadnego wpływu na opinię wystawioną przez portal Respawn.pl oraz nie miała wpływu na autora niniejszej recenzji. Autor rozumiany jako redaktor portalu Respawn.pl.
































