Rival 700 to mysz, która zaskakuje swoją innowacyjnością. Posiada zintegrowany wyświetlacz OLED, system wibracji oraz wymienny moduł sensora. W ramach niniejszego przeglądu będziemy oceniać, opisywać i pokazywać tę oryginalną myszkę od SteelSeries.
SteelSeries jest duńskim producentem peryferii komputerowych. Firma została założona w 2001 roku. W swojej ofercie ma wiele znanych i lubianych sprzętów dla graczy. Począwszy od słuchawek, a kończąc na podkładkach.
SteelSeries Rival 700 to „gryzoń”, który został wprowadzony na rynek w pierwszym kwartale 2016 roku i od samego początku przykuł uwagę wielu recenzentów i użytkowników. Rival 700 to pierwsza mysz na świecie posiadająca zintegrowany ekran OLED, system wibracji oraz wiele innych innowacyjnych technologii.
Myszka posiada dwie strefy podświetlenia prism RGB – mianowicie logo na górnej pokrywie myszki oraz na rolce. Siedem programowalnych przycisków oraz możliwość personalizacji. Możemy wymienić górną pokrywę myszki, sensor (na laserowy) oraz przewód.
Specyfikacja techniczna SteelSeries Rival 700:
Ogólne:
- Matowa górna pokrywa;
- konstrukcja wykonana ergonomicznie dla osób praworęcznych (palm/claw/fingertrip grip);
- 7 programowalnych przycisków;
- żywotność przełączników na poziomie 30 mln kliknięć;
- wzmocniony lewy i prawy przycisk myszki;
- waga: 135 g;
- wysokość: 124.85 mm;
- szerokość: 68.46 mm;
- głębokość: 41.97 mm;
- długość krótkiego kabla bez oplotu: 1 m;
- długość długiego kabla z oplotem: 2 m;
- rok gwarancji.
Sensor:
- optyczny, PixArt PMW3360;
- rozdzielczość pracy wynosi od 100 do 16 000 cpi;
- IPS (cale na sekundę) na poziomie 300;
- przyśpieszenie na poziomie 50 G;
- czas reakcji wynosi 1 ms (1000 Hz);
- dokładność śledzenia na poziomie 1:1;
- brak akceleracji sprzętowej.
Możliwości personalizacji:
- dostosowywanie wyświetlacza OLED;
- dostosowywanie wibracji (tactile alert);
- wsparcie dla SteeSeries Engine 3;
- wiele możliwości dostosowania CPI;
- w pełni programowalne przyciski;
- możliwość dostosowania macro;
- możliwość wymiany sensora na laserowy (PixArt 9800);
- możliwość wymiany kabla;
- możliwość wymiany górnej pokrywy;
- możliwość wymiany tabliczki znamionowej;
- 16,8 mln ustawień kolorów.
Unboxing:



Prezentacja myszki SteelSeries Rival 700:







Spód zrobiono z bardzo twardego i wytrzymałego plastiku. Znajdują się tam trzy ślizgacze. Na spodzie znajduje się również wejście mikro-USB o wtyku kątowym.









Kliknięcie małego kwadratu przy konfiguracji myszki pozwala na wyświetlenie menu z ustawieniami podświetlenia RGB przy rolce lub loga SteelSeries. Producent uczynił edytor łatwy w obsłudze i można bardzo szybko zmienić ustawienia kolorystyczne.
W zakładce „library” można dodać aplikację oraz przypisać ją do danego profilu, który stworzyliśmy podczas konfiguracji. Wówczas podczas uruchomienia danej gry bądź programu automatycznie zmieni się profil.




System wibracji to dodatkowy bajer, który został zaciągnięty z kontrolerów. Silnik wibracji porusza się tylko w górę i w dół, nie są to silne wstrząsy, więc i nie przeszkodzą podczas zaciętej walki o fragi. W rzeczywistości ten system jest bardzo fajną funkcją, kiedy to czekamy na rozpoczęcie kolejnej rundy, ale w międzyczasie przeglądamy sobie internet to myszka nas poinformuje o zakończeniu przerwy między rundami.
Natomiast jeżeli chodzi o wymienialne części takie jak kabel, górna pokrywa, sensor oraz ślizgacze to dobry pomysł ze strony producenta. W przypadku, gdy sensor odmówi współpracy mamy możliwość jego wymiany, tak samo jak z kablem i całą resztą – sprawia to, że myszka może posłużyć przez bardzo długi czas użytkowania przy nieznacznym koszcie wymiany.
Patrząc na Rivala 700 przypomina mi się ogromny szał na Rivala 300, który był użytkowany przez większość profesjonalnych graczy. Jeżeli chodzi o Rivala 700 to wątpię, by ta mysz zdobyła tak ogromną popularność wśród profesjonalnych i niedzielnych graczy. Pomimo tego, że posiada wygodny ergonomiczny kształt, który jest kompatybilny z głównymi chwytami myszki to niestety inne czynniki wykluczają ją z bycia myszką dla „prosów”. Zastosowane technologie nijak nie przydadzą się do polepszenia umiejętności, a też wątpię by ktoś spoglądał na ekranik podczas finałów jakiegoś majora. Dodatkowym czynnikiem wykluczającym jest waga. Myszka wraz z podłączonym kablem waży prawie 160g.

Oprogramowanie… to chyba największy minus tej myszki. Jest nieintuicyjne i wiele z nim kłopotów. Na pierwszy natknąłem się już na samym początku – aby móc dostosowywać wszelkie ustawienia musiałem zaktualizować firmeware do najnowszej wersji. Niestety, musiałem poradzić się różnych for, aby to uczynić bo aktualizacja kompletnie się nie chciała zainstalować. Po dwugodzinnej walce i przeczytaniu masy postów udało mi się zaktualizować firmware.. w trybie awaryjnym 8-O.
Późniejsze kłopoty wychodziły podczas ustawień ekranu OLED i wyświetlanych tam informacji podczas grania. Opcji jest masa lecz trzeba trochę przy tym posiedzieć i potestować, aby wszystko zaczęło prawidłowo działać.
Myszka obecnie kosztuje około 400 złotych.









