Rusza trzeci dzień fazy grupowej 21. sezonu ESL Pro League. To w praktyce oznacza, że ta jest już na półmetku. W niedzielę, 9 marca przyjdzie nam poznać pierwsze formacje, które awansują do ćwierćfinału, a także te, które pożegnają się z rozgrywkami w Sztokholmie. Żadnemu Polakowi w niedzielę nie 'grozi’ zarówno awans, jak i odpadnięcie z turnieju.
Faza grupowa 21. sezonu ESL Pro League na półmetku
Rusza trzeci dzień głównego etapu 21. sezonu ESL Pro League, co oznacza, że jesteśmy na półmetku walki o ćwierćfinał. Przed nami kolejne osiem spotkań rozciągniętych na dobrą sprawę na cały dzień. Wszyscy Polacy partycypujący w głównym etapie CS-owej Ligi Mistrzów legitymują się bilansem jednego zwycięstwa i jednej porażki. Oznacza to, że w niedzielę przyjdzie im walczyć o drugi triumf i tym samym ostatnią prostą do 1/4 finału.
CZYTAJ TAKŻE: ESL Pro League będzie mieć nowy format od 2026 roku! Co konkretnie ulegnie zmianie?
Jako pierwszy z polskich akcentów zaprezentuje się w niedzielę duet z G2 Esports oraz Jan „cej0t” Dyl. Podopieczni Wiktora” TaZa” Wojtasa z Januszem „Snaxem” Pogorzelskim na czele rywalizować będą przeciwko Polakowi, który jeszcze nie tak dawno zasilił szeregi portugalskiej organizacji. Na pięć spotkań organizacja z zachodniej Europy wygrała aż cztery, z czego z trzema wyżej notowanymi zespołami od siebie. Uległa jedynie liderowi światowego rankingu HLTV – Teamowi Spirit. Mimo że zawodnicy trenera Maikila „Goldena” Selima świetnie radzili sobie w ostatnim okresie – w niedzielnym starciu nie będą faworytem. Czekać ich będzie utrudnione zadanie w obliczu poddenerwowanych sobotnią porażką z The MognolZ „samurajów”, które wygrywały już 1:0 i 11:2 na drugiej mapie, by przegrać całe zawody.
Z kolei Rolandowi „ultimate’owi” Tomkowiakowi i jego kompanom przyjdzie zamknąć niedzielne zmagania w stolicy Szwecji. Zagrają oni z Eternal Fire w ramach meczu drużyn z bilansem 1-1. Turkowie dali po sobie w ostatnim okresie poznać minimalne spuszczenie z tonu. Zajmują jednak 4. miejsce w światowym rankingu HLTV, podczas gdy TL oceniany jest na 12. siłę globu. Zespoły nie miały ze sobą okazji grać, nawet w 2024 roku. W oczach społeczności za zdecydowanego faworyta uchodzi formacja z Turcji.
Harmonogram niedzielnych (9.03) spotkań 21. sezonu ESL Pro League prezentuje się następująco:
10:30 | Team Falcons vs. 3DMAX – BO3
10:30 | GamerLegion vs. TYLOO – BO3
13:00 | Team Spirit vs. The MongolZ – BO3
13:00 | G2 Esports vs. SAW – BO3
15:30 | paiN Gaming vs. Natus Vincere – BO3
15:30 | Team Vitality vs. MOUZ – BO3
18:00 | FURIA vs. MIBR – BO3
18:00 | Team Liquid vs. Eternal Fire – BO3
Główne zmagania 21. sezonu ESL Pro League (faza grupowa + faza play-off) odbędą się w dniach 7-16 marca. Łączna pula nagród wyniesie okrągły milion dolarów, z czego do najlepszej drużyny powędruje 100 tysięcy dolarów, a do finalisty połowa tej kwoty. W turnieju będziemy świadkami polskich zagrań oraz myśli szkoleniowych. W stolicy Szwecji rywalizują bowiem podopieczni trenera Wiktora „TaZa” Wojtasa z G2 Esports na czele z Januszem „Snaxem” Pogorzelskim, Roland „ultimate” Tomkowiak i jego koledzy z Teamu Liquid, a także Jan „cej0t” Dyl wraz ze spółką z SAW.
