Dwa dni rywalizacji na PGL Bukareszt 2025 są już za nami. W przypadku poniedziałku, 7 kwietnia polskie akcenty poradziły sobie znacznie lepiej w porównaniu z inauguracyjnymi starciami. Tylko jedna formacja, w której występują rodacy, odniosła porażkę. To Team Liquid, który nie sprostał Virtus.pro i tym samym posiada nóż na gardle.
Polacy z udanym dniem na PGL Bukareszt
Rodzimi kibice mają przede wszystkim wielkie powody do zadowolenia z uwagi na zwycięstwo Betclic Apogee. Portugalska organizacja pokonała znacznie wyżej notowane od siebie The MognolZ. Co więcej – podopieczni trenera Jędrzeja „Bogdana” Rokity obeszli się bez konieczności rozgrywania trzeciej mapy i tym samym dali sporą nadzieję na dalszą część turnieju. Więcej o samym meczu można przeczytać w tym miejscu.
Tylko Roland „ultimate” Tomkowiak oraz Kamil „siuhy” Szkaradek z Teamu Liquid odnieśli porażkę we wtorek, 7 kwietnia. Organizacja ze Stanów Zjednoczonych nie sprostała Virtus.pro, przegrywając z nim 0:2. Kluczowa okazała się otwierająca arena – Mirage wybrany przez TL. Formacja z dwoma Polakami na pokładzie prowadziła 12:10, a także 14:13, by przegrać summa summarum 14:16. Na arenie snajperów Liquid nie miał czego szukać, przegrywając 3:13. Kamil „siuhy” Szkaradek zainkasował 24 eliminacje przy 34 zgonach, wykręcając rating 0,83. Z kolei Roland „ultimate” Tomkowiak zakończył starcie z 22 fragami i 35 śmierciami (rating 0,75). TL posiada bilans 0-2 i tym samym jest zagrożone odpadnięciem z turnieju.
CZYTAJ TAKŻE: W CS2 doszło do buga z dropami odcieni dopplera! Valve potwierdza
W najlepszej sytuacji są „samuraje”, które wygrały z Rare Atom 2:0. Podopieczni trenera Wiktora „TaZa” Wojtasa triumfowali przekonująco zarówno na jednej, jak i drugiej arenie. Organizacja z Niemiec najpierw triumfowała do pięciu, a następnie na Anciencie do siedmiu. Janusz „Snax” Pogorzelski eliminował rywali odpowiednio 19 razy, upadając przy tym na ziemię 20-krotnie. Jego rating to 0,96. G2 posiada aż trzy szanse z rzędu na przypieczętowanie ćwierćfinału.
Poprawiła się natomiast sytuacja graczy trenera Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu, którzy wygrali z paiN Gaming 2:0. Organizacja ze Stanów Zjednoczonych w dobrym stylu przywitała się z zawodami, wszak triumfowała do siedmiu na wybranym przez brazylijsko-chilijski kolektyw Duście2. Na Inferno z kolei doszło do kompletu 24 odsłon. Finn „karrigan” Andersen i jego koledzy wręcz dominowali oponenta, prowadząc 10:4. Ten jednak stopniowo odrabiał straty, będąc w ofensywie, doprowadzając nawet do remisu po 11. Rzutem na taśmę FaZe odparło atak i w kolejnej odsłonie również było górą, dzięki czemu zamknęło pojedynek.
Komplet wyników polskich akcentów drugiego dnia (7.04) PGL Bukareszt prezentuje się następująco:
FaZe Clan vs. paiN Gaming 2:0 – Dust2 13:7, Inferno 13:11
Betclic Apogee vs. The MongolZ 2:0 – Ancient 13:8, Nuke 13:11
Team Liquid vs. Virtus.pro 0:2 – Mirage 14:16, Dust2 3:13
G2 Esports vs. Rare Atom 2:0 – Dust2 13:5, Ancient 13:7
PGL Bukareszt rozgrywa się w dniach 6-13 kwietnia. Bierze w nim udział łącznie 16 drużyn, które zawalczą o nagrody z puli 1 250 000 dolarów. Nie brakuje polskich akcentów na imprezie w stolicy Rumunii. Poza w pełni polskim Betclic Apogee o mistrzostwo walczą również podopieczni trenera Wiktora „TaZa” Wojtasa z G2 Esports na czele z Januszem „Snaxem” Pogorzelskim, podopieczni trenera Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu, a także Roland „ultimate” Tomkowiak i Kamil „siuhy” Szakradek oraz ich koledzy z Teamu Liquid. Wybrane spotkania wraz z polskim komentarzem można oglądać na kanałach Twitch i YouTube Piotra „Izaka” Skowyrskiego.
