Respawn.pl

Ćwierćfinał jeszcze nie dla Apogee. Turcy za mocni dla Polaków

Autor: Krzysztof Sarna
Apogee bogdan

Betclic Apogee przerwało pasmo dwóch zwycięstw z rzędu. Ekipa z kraju nad Wisłą nie wykorzysta pierwszej z dwóch szans na awans do ćwierćfinału PGL Bukareszt. Polacy w starciu drużyn z bilansem 2-1 musieli uznać wyższość Aurory, która triumfowała 2:0. Szczególny niedosyt może towarzyszyć po drugiej mapie. 

Betclic Apogee jeszcze niepewne ćwierćfinału PGL Bukareszt

Pojedynek z udziałem Betclic Apogee i formacji, która jeszcze do niedawna występowała pod szyldem Eternal Fire, a obecnie Aurora rozpoczęła się od Mirage’a. Grę na tym planie podyktowali Patryk „Demho” Tomaszewski i jego koledzy. W ogólnym rozrachunku zostali całkowicie zdominowani na tym planie, mimo że wygrali obydwie rundy pistoletowe. W pierwszej części, w której rywalizowali po stronie terrorystów, zabrakło konsekwencji i chociażby dwóch punktów zdobytych z rzędu. Tym samym 30. siła światowego rankingu HLTV zapisała na swoje konto jedynie sześć oczek.

CZYTAJ TAKŻE: Miejsca na kwalifikacje i do dwóch faz Majora rozdane. Bez polskiej formacji w USA

Zdecydowanie więcej działo się na drugiej z lokacji, a tą był Anubis. Ponownie podopieczni trenera Jędrzeja „Bogdana” Rokity w dobrym stylu przywitali się z 'obiektem’. Tym razem nie tylko spoczywając na zwycięstwie w konfrontacji na pistolety, ale dokładając także trzy kolejne punkty (4:0). W pierwszej części nie poznaliśmy zespołu, który by przeważał. Ta zakończyła się remisem 6:6. Tuż po zmianie stron niejako powtórzył się scenariusz z poprzedniej lokacji. Mimo triumfu w rundzie pistoletowej, biało-czerwoni spoczęli na drugiej wygranej rundzie. Kiedy zespół z Turcji zdobył fundusze na wyposażenie – zaczął rozkręcać się na dobre. Efekt? Prowadzenie 11:8 i czucie tempa mapy. Również i rywal polskiej drużyny nie obył się bez trudności. Przegrana runda pociągnęła za sobą trzy kolejne, a role odwróciły się o 180 stopni. To Apogee miało jedną szansę na zamknięcie mapy i doprowadzenie do remisu w spotkaniu. Z tej jednak nie skorzystało, a w dogrywce przegrało, nie dopisując do swojego dorobku chociażby jednego oczka.

Najlepiej z szeregów Apogee w całym spotkaniu poradził sobie Demho, którego stosunek zabójstw do śmierci wyniósł 32-33, a średnio zadawane obrażenia na rundę wyniosły 69,7 a rating 1,04.

Tym samym Polacy mają ostatnią szansę na awans do ćwierćfinału PGL Bukareszt. W czwartek, 10 kwietnia zagrają o 9:00, 12:00 lub 15:00.

Betclic Apogee vs. Aurora 0:2 – Mirage 6:13, Anubis 12:16

PGL Bukareszt rozgrywa się w dniach 6-13 kwietnia. Bierze w nim udział łącznie 16 drużyn, które zawalczą o nagrody z puli 1 250 000 dolarów. Nie brakuje polskich akcentów na imprezie w stolicy Rumunii. Poza w pełni polskim Betclic Apogee o mistrzostwo walczą również podopieczni trenera Wiktora „TaZa” Wojtasa z G2 Esports na czele z Januszem „Snaxem” Pogorzelskim, podopieczni trenera Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu, a także Roland „ultimate” Tomkowiak i Kamil „siuhy” Szakradek oraz ich koledzy z Teamu Liquid. Wybrane spotkania wraz z polskim komentarzem można oglądać na kanałach Twitch i YouTube Piotra „Izaka” Skowyrskiego.