Już niebawem dojdzie do European Esports Championship 2025 (mistrzostwa Europy). Wraz z początkiem lipca nie obyło się bez większej dramy na platformie X. Kilkukrotnie bowiem sylwetkę zmieniała Narodowa Drużyna Esportu. Szereg kulis odsłonił trener Rebels, Grzegorz „SZPERO” Dziamałek.
Narodowa Drużyna Esportu i mnóstwo abstrakcji?
W dniach 9-13 lippca dojdzie do European Esports Championship w Kosowie, a konkretnie w stolicy – Prisztinie. W rozgrywkach weźmie udział w sumie szesnaście ekip. Polska wraz z z innymi państwami przeszła przez zamknięte kwalifikacje i rywalizować będzie w grupie D, wraz z Macedonią Północną, Litwą oraz Holandią. Pierwotnie biało-czerwoną flagę w tych rozgrywkach miał reprezentować mix KOMNATA, na który składali się: Szymon „kRaSnaL” Mrozek, Paweł „dycha” Dycha, Kamil „KEi” Pietkun, Kacper „Kylar” Walukiewicz oraz Wiktor „mynio” Kruk. Formacja ta jednak postanowiła zrezygnować.
Jak poinformowała za pośrednictwem platformy X (dawniej Twitter) Narodowa Drużyna Esportu, Polskę na tym turnieju reprezentować będzie juniorska kadra – TEB Opole. Jej skład tworzą: Adam „Yogiis” Mokwiński, Bartłomiej „ESA” Nowakowski, Piotr „Larmo” Widera, Bartosz „Czerbi” Herbeć i Radosław „MKD” Mukoid. Najpewniej na tym wszystko by się zakończyło, gdyby nie 'amatorskie’ zdaniem Grzegorza „SZPERO” Dziamałka podejście działaczy NDE.
CZYTAJ TAKŻE: Izak najlepszy na polskim Twitchu w czerwcu
– Po rezygnacji KOMNATY, faktycznie ESC otrzymało zaproszenie i je przyjęli. Jednak, oni też musieli odmówić kilka dni temu i zaproponowali naszą drużynę jako alternatywę do wyjazdu, by to ratować na ostatnią chwilę. Rozmawialiśmy z NDE, zgodziliśmy się nawet na zakup z własnych kieszeni lotów/kosztów transportu (co w sumie jest dla mnie śmieszne) no i nagle zostaliśmy totalnie zignorowani, a w odpowiedzi jeszcze widzę, że nie było pewności innej drużyny – co zmotywowało mnie, by napisać tego posta, dla mnie totalna amatorka. I nie mówię, że my tu zasługiwaliśmy, bo również były inne drużyny, którym lepiej poszło w kwalifikacjach. Jednak uważam, że na taki wyjazd (z całym szacunkiem do chłopaków z TEB Opole) powinien jechać ktoś, kto jest w stanie powalczyć o dobre rezultaty – przekazał szkoleniowiec Rebels.
Ciekawe światło na całą sprawę rzucił również Krzysztof Kubicki, CEO ProPlayers – agencji menadżerskiej zrzeszającej szereg zawodników. – Dodajmy jeszcze, że NDE zaczęło się domagać od zawodników wypłaty zwrotów kosztów, choć… nie podpisało z nikim umów. A to, że kilka imiennych wezwań o wypłatę zwrotów wysłano hurtem do… jednego zawodnika, to już kpina i rażące naruszenie RODO – możemy przeczytać w odpowiedzi do komentarza Dziamałka.
Narodowa Drużyna Esportu nie pożałowała odpowiedzi. – SZPERO, dziękujemy za Waszą gotowość. Sprawdzaliśmy różne opcje, a ostateczną decyzję przesłaliśmy między innymi Innocentowi. Komunikacja z naszej strony nie była tak szybka, jak byś tego oczekiwał, ze względu na całe zamieszanie, które wytworzyło się przez rezygnację ESC – za co oczywiście przepraszamy. Jednak z doświadczenia – tegorocznego, a także z poprzednich lat z udziałem profesjonalnych drużyn i wycofywania się z wyjazdów, podjęliśmy trudną decyzję: na kilka dni przed rozpoczynającym się turniejem najlepiej wysłać tam juniorską reprezentację, co do której mamy formalną pewność – w taki sposób ustosunkowało się NDE.
Taka reakcja nie spotkała się z dobrym odbiorem wśród społeczności. Prócz pesymistycznych nastrojów traktujących o niepowodzeniu w najbliższych mistrzostwach Europy nie zabrakło także głosów ze strony społeczności, która nie była w stanie pojąć kontaktu ze strony NDE z graczem (Pawłem „innocentem” Mockiem), aniżeli trenerem drużyny. Warto dodać, że chociażby sam Czerbi, któremu lada moment przyjdzie walczyć w Prisztinie na platformie FACEIT legitymuje się 8. poziomem.
Jedno jest pewne. Cała sytuacja obnażyła brak profesjonalizmu w strukturach Narodowej Drużyny Esportu. Owszem, trudność nie pojawiła się znikąd i wywołała ją w głównej mierze rezygnacja przez ESC. Niemniej, trudno oczekiwać od graczy TEB Opole solidnego przygotowania do turnieju na kilka dni przed jego startem, tym bardziej przecież, że dopiero zbierają swoje pierwsze doświadczenia na scenie Counter-Strike’a. To spora presja dla młodych zawodników,. Co więcej, niezrozumiałe jest także traktowanie NDE o wysyłaniu do drużyny, co do której posiada formalną pewność w obliczu zgłoszenia pewności przez Rebels.
W tym miejscu jednak padły wyjaśnienia ze strony Narodowej Drużyny Esportu. ESC zrezygnowało z wylotu pomimo zakupu biletów lotniczych. – Po rezygnacji KOMNATY zaoferowaliśmy wyjazd drugiemu finaliście polskich kwalifikacji. Drużyna potwierdziła nam wyjazd na turniej, kupiliśmy bilety lotnicze… a następnie drużyna się rozmyśliła. Z uwagi na to, że do turnieju zostało bardzo mało czasu, musieliśmy podjąć decyzję, która daje pewność, że w Kosowie faktycznie zagra polski zespół. Taką pewność w obecnej sytuacji daje nam tylko powołanie juniorskiej NDE – czytamy w jednym z wpisów na X. Niemniej, skoro zawodnicy Rebels byli w stanie sami zapłacić za bilety, dlaczego ich zgłoszenie nie doszło do skutku? Faktem jest, że reprezentacja Polski na mistrzostwach Europy będzie stawiana w roli jednego z głównych outsiderów.
Wydaje się, że całą sytuacją zamyka wcześniej przywołany komentarz Krzysztofa Kubickiego. Niemniej, nieważne kto będzie reprezentował biało-czerwone barwy, liczymy na jak najlepszy rezultat na zbliżających się zawodach.
Po rezygnacji KOMNATY, faktycznie ESC otrzymało zaproszenie i je przyjęli. Jednak, oni też musieli odmówić kilka dni temu i zaproponowali naszą drużynę jako alternatywę do wyjazdu by to ratować na ostatnią chwilę. Rozmawialiśmy z NDE, zgodziliśmy się nawet na zakup z własnych… https://t.co/LhIABUCof6
— SZPERO (@SZPEROcs) July 1, 2025
