Respawn.pl

Starcie sąsiadów jednak nie takie zacięte. Azjaci zagrają o finał IEM Dallas

Autor: Krzysztof Sarna
The MongolZ IEM Dallas

Wystartowała rywalizacja w ramach fazy play-off IEM Dallas. Pierwszy z dwóch ćwierćfinałów, który rozgrywał się wraz z udziałem sąsiadów światowych rankingów, w praktyce nie był przesadnie zacięty. Co prawda inaugurująca starcie The MongolZ vs. Aurora mapa wykorzystała komplet rund, jednak już na drugiej arenie gra toczyła się do jednej bramki. To Azjatom w sobotę przyjdzie rywalizować o awans do wielkiego finału. 

Niekonieczne zacięte zawody pomiędzy The MongolZ a Aurorą na IEM Dallas

Poznaliśmy przedostatniego półfinalistę Intel Extreme Masters Dallas. To The MongolZ, które nie doświadczyło większych trudności w konfrontacji z Aurorą. Ekipa z Azji zamknęła ćwierćfinał w dwóch mapach. Tylko pierwsza z nich mogła poszczycić się mianem zaciętej, wszak druga toczyła się już pod pełne dyktando drużyny z Mongolii. Grono TOP4 turnieju w Teksasie wyłoni pojedynek pomiędzy Teamem Falcons a GamerLegion.

Jeden z dwóch ćwierćfinałów IEM Dallas znalazł początek na Duście2. Mapę tę wybrał turecki kolektyw, któremu z początku przyszło pełnić rolę antyterrorystów. Ali „Wicadia” Haydar Yalçın i jego koledzy musieli mierzyć się od początku z rezultatem 0:3, jednak równie szybko odrobili straty, a także poszli za ciosem. W szczytowym momencie przyszło im się cieszyć z trzypunktowej przewagi (6:3). Ich czujność została minimalnie uśpiona, do przerwy były to dwa oczka (7:5). Po przerwie byliśmy świadkami wymiany ciosów, żadna z ekip nie notowała serii większej niż trzy wygrane rundy. Najpierw doszło do remisu po siedem, by następnie Aurora legitymowała się trzypunktowym prowadzeniem, a MongolZ raz jeszcze wywołało na tablicy wyników remis (10:10). Byli zawodnicy Eternal Fire nie dawali za wygraną, raz jeszcze wysuwając się na prowadzenie (11:10). Na tym jednak spoczęli, a kolejna seria wygrana przez MongolZ wiązała się z objęciem prowadzenia w meczu.

CZYTAJ TAKŻE: Cache wróci do CS2? Valve wykonało ważny i zasadniczy ruch

Następnie rywalizacja przeniosła się na Mirage’a. Lokacja ta od samego początku układa się po myśli Mongołów, które po stronie antyterrorystów w najlepszym dla siebie momencie prowadziły aż 10:0. Taka też była ich przewaga przed zmianą stron (11:1). Aurora nie sprostała w rundzie pistoletowej, choć w kolejnych zaczęła zaznaczać swoją obecność na mapie. Po pięciu wygranych rundach w powietrzu zaczął unosić się zapach potencjalnego comebacku, jednak to właśnie wtedy formacja z Mongolii postawiła kropkę nad 'i’. W sobotnim półfinale przyjdzie jej rywalizować z MOUZ.

The MongolZ vs. Aurora 2:0 – Dust2 13:11, Mirage 13:6

IEM Dallas odbędzie się w dniach 19-25 maja. Turniej przyciągnie do Teksasu w sumie szesnaście drużyn, które walczyć będą o nagrody z łącznej puli okrągłego miliona dolarów. Na zwycięzcę czekać będzie 285 tysięcy dolarów. Do USA zawita sporo polskich akcentów. To polski tercet z G2 Esports (Olek „hades” Miśkiewicz, Wiktor „TaZ” Wojtas, Janusz „Snax” Pogorzelski), trener FaZe Clanu (Filip „NEO” Kubski), a także duet z Teamu Liquid (Roland „ultimate” Tomkowiak i Kamil „siuhy” Szkaradek). Co ciekawe, to właśnie w Dallas dojdzie do debiutu Oleksandra „s1mple” Kostylieva w barwach FaZe. Wybrane spotkania wraz z polskim komentarzem będzie można oglądać na kanałach Twitch oraz YouTube Piotra „Izaka” Skowyrskiego.