Respawn.pl

Strona główna » Genesis Radon 800 – ultralekkie, komfortowe słuchawki gamingowe w przystępnej cenie

Genesis Radon 800 – ultralekkie, komfortowe słuchawki gamingowe w przystępnej cenie

Autor: Aleksander Kurcoń

Ultralekkie, nowoczesne słuchawki od Genesis – poznaj Radon 800. Najlżejsze gamingowe słuchawki na rynku, a co z innymi cechami? Sprawdźmy to w nowej recenzji sprzętu.

Zacznijmy od największej zalety, którą Genesis chce się wyróżnić, tworząc Radon 800 – waga. Rzeczywiście słuchawki ważą mniej niż 200 gram, co czyni ich najlżejszym tego typu sprzętem na rynku. Ciekawy design i cała otoczka sprawia, że mamy do czynienia z towarem wysokiej jakości – przynajmniej na pierwszy rzut oka. Przetestujmy je.

Słuchawki są czarne z mocnymi, czerwonymi elementami, składającymi się w logo Genesis po bokach urządzenia. Nie są duże, wręcz powiedziałbym, że całkiem małe, a po złożeniu mieszczą się w dłoni. Headset aż kipi gamingową stylistyką, co oczywiście jest na plus, zważając na to, że jest to właśnie sprzęt głównie dla graczy. Jest to nowość na rynku, a mimo wszystko producent postarał się o uniwersalność, o czym napiszemy jeszcze w dalszej części tekstu. Sama jakość wykonania nie budzi zastrzeżeń, dodatkowo dolna część pałąku wyposażona jest w grubą gąbkę, by jeszcze bardziej poprawić nasz komfort.

Poznajmy zatem specyfikację techniczną klawiatury Radon 800:

  • Wtyk: 4-pin minijack 3,5 mm + USB
  • Średnica przetwornika: 40 mm
  • Pasmo przenoszenia słuchawek: 20 – 20 000 Hz
  • Dynamika przetworników: 116 dB
  • Impedancja: 32 Ohm
  • Czułość mikrofonu: -42 dB
  • Pasmo przenoszenie mikrofonu: 100 – 10 000 Hz
  • Długość przewodu: 1,8 m
  • Waga słuchawek z przewodem minijack 3,5 mm i tekstylnymi nausznikami: 178,9 g
  • Waga mikrofonu: 9,5 g
  • Akcesoria: odpinany mikrofon, kabel audio, kabel USB-C, 3-pin mini jack 3,5 [x2], adapter, para nauszników, woreczek

Unboxing

Pierwsze wrażenie? Faktycznie słuchawki już w pudełku są bardzo lekkie, zwłaszcza, gdy w jednym zestawie przychodzi klawiatura mechaniczna od Genesis ważąca niecałe 900 gram. Porównanie było więc miażdżące. Samo pudełko to raczej standardowa stylistyka Genesis, czerwono-czarna, z dokładnym przedstawieniem produktu na wielu obrazkach na samym opakowaniu.


Po otwarciu pozytywne zaskoczenie – czarne, matowe pudełko z logiem Genesis, a w nim słuchawki schowane w przygotowanej piance, plus kilka dodatków. Od razu mamy poczucie, że obcujemy z towarem z wyższej półki. Jaką dużą rolę spełnia tu już samo opakowanie produktu! W zestawie mamy bardzo schludnie wyglądający woreczek na przechowanie słuchawek.

Dodatkowo producent dorzuca do pudełka zestaw kabli – USB-C na USB-A, USC-C na minijack oraz przejściówkę z pojedynczego minijacka na podwójny z osobnym wtykiem na słuchawki i mikrofon. Dodatkowo mamy odpinany mikrofon. To jeszcze nie wszystko, bo Genesis dorzuca kupującemu dodatkową parę nauszników wykonanych z ekoskóry. Jako potencjalny nabywca byłbym zadowolony z takiego zestawu, doceniam również fakt, że producent nie zostawia klienta samemu sobie, ale stara się rozważać kilka scenariuszy użytkowania słuchawek. Stąd tak duży zestaw kabli czy wymienne nauszniki, co jest niejako w kontrze do obecnego trendu minimalizmu w produktach i dodatkach im dołączanych.

Pierwsze wrażenie

Wyjmujemy słuchawki i jak już wspomniałem – są one dosyć małe, by nie powiedzieć kompaktowe, po złożeniu mieszczą się w jednej dłoni. Sam plastik początkowo może wydawać się jako trochę lichy, ot standardowy, ale jest to raczej złudne wrażenie, a raczej zabieg, by jak najbardziej obniżyć wagę produktu. Waga – biorąc słuchawki do ręki, praktycznie ich nie czujemy. To robi zdecydowanie największe i najlepsze wrażenie.

Słuchawki mają raczej prostą budowę, oprócz wejść na różne kable + dopinany mikrofon mamy tutaj pokrętło do zmiany głośności, a także przycisk wyciszania mikrofonu. To tyle z całej obudowy słuchawek. Po założeniu muszę przyznać, że słuchawki mogły by się jeszcze o ten centymetr bardziej rozsuwać – mam sporą głowę i nie czuje się komfortowo, gdy muszę, przynajmniej tak mi się wydaje, przesadnie wyginać pałąk, by założyć słuchawki. Miałem już przykre doświadczenie z inną firmą, gdzie w ten sposób słuchawki się złamały, więc mam na tym punkcie lekką obsesję. Jak mówię – centymetr większe wysunięcie i byłoby fajnie. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że ludzie mają zazwyczaj nieco mniejsze głowy (żeby wam to zwizualizować, na standardowych czapkach raczej wybieram przedostatnie lub ostatnie zapięcie), więc może być to tylko mój personalny problem z Radon 800.  Nie jest jednak na tyle duży, by skreślać te słuchawki.

Użytkowanie

Po przełamaniu lęku i założeniu słuchawek na moją dużą głowę, pierwsze uczucie – komfort. Słuchawki, a właściwie nauszniki, dobrze leżą na uszach, są wystarczająco miękkie, by wytrzymać w nich kilka godzin. Headset jest bardzo lekki, więc praktycznie nie czujemy, że mamy coś na głowie. To z pewnością duży plus i komfort z użytkowania Radon 800. Genesis postarało się także, by sam mikrofon nie przeszkadzał oraz był giętki, dzięki czemu możemy go odpowiednio dopasować do swojej twarzy.

Idźmy dalej, chyba do drugiej największej zalety tego produktu – uniwersalność. Jak wspomniałem na początku, producent dorzuca szeroki zestaw kabli oraz umożliwia odpinanie mikrofonu. Dzięki temu słuchawki nie muszą być faktycznie “tylko” gamingowe. Wystarczy odpiąć mikrofon i możemy zabrać słuchawki chociażby na spacer, nie przykuwając przy tym uwagi i nie narażając się na dziwne miny osób, które stwierdzą, że dopiero odeszliście od komputera. Dodatkowo zestaw kabli pozwala na szerokie zastosowanie słuchawek w konfiguracji z różnymi sprzętami. Możemy Genesis Radon 800 podłączać przez USB, ale także minijacki, dzięki temu słuchawki podejdą także chociażby pod pady do konsol czy do telefonu, a także możemy wykorzystać odpowiednie kable, by dopasować je do swojego obecnego komputera.

Na koniec podświetlenie – oczywiście czerwone logo Genesis bije po oczach po prawej i lewej części słuchawek. Słuchawki dzięki temu dobrze prezentują się podczas gry, czy gdy odłożymy je na kilka chwil.

Dźwięk

Skupmy się na najważniejszym – jak słuchawki radzą sobie z dźwiękiem. Według specyfikacji mamy tutaj do czynienia z pasmem przenoszenia 20 – 20000 Hz, ponadto dynamika głośników  to 116 dB. Dodatkowo słuchawki posiadają system audio Virtual 7.1. Co to oznacza? Radon 800 umożliwia odsłuchiwanie dźwięku przestrzennego, co jest bardzo ważne w grach. W końcu Genesis to marka dla graczy, więc w pierwszej kolejności oczekuje od headsetu, że spisze się dobrze namierzając mi wrogów na Mirage.

W grach jest rzeczywiście bardzo dobrze. Dźwięki słychać bardzo wyraźnie, nawet z dalszych części mapy. Momentami można odnieść wręcz wrażenie, że jest to nieco przytłaczające i ostatecznie wybijające z koncentracji, ale zapewne przy dłuższych sesjach można się przyzwyczaić do tego typu dystrybucji dźwięku. Warto zwrócić uwagę, że czasami ciężko dokładnie zlokalizować przeciwnika, jeśli jest on na przeciwko to nie ma z tym problemu. Jeśli jednak znajduje się nad nami, obok, czy za nami, to zdarzało mi się pomylić. Dźwięk jest na tyle mocny, że czasem wydawało mi się, że przeciwnik czai się za moimi plecami, podczas gdy faktycznie był nade mną.

Z kolei podczas oglądania filmów czy słuchania muzyki Genesis Radon 800 również spełniają swoje zadanie. Wyczuwalny jest tutaj mocny bas, co może dawać się we znaki w grach, dlatego jeśli ktoś poszukuje bardziej zbalansowanych brzmień, to może się zawieść. W moim przypadku bas to coś, co bardzo cenię w słuchawkach, dlatego jestem zadowolony. Co do izolacji z otoczenia – tutaj mogło być lepiej, zdecydowanie jeśli mówimy o słuchawkach nauszonych.

Mikrofon? Tutaj cudów nie ma. Mając mikrofon pojemnościowy można odczuć gigantyczną różnicę. Dlatego jeśli mikrofon służy wam głównie do komunikacji w grach czy discordzie, to powinien spełnić swoją rolę. W innym przypadku raczej nie można polegać na mikrofonie w Radon 800, bo do nagrywania dźwięków pod podcasty, filmy czy muzykę z pewnością można  poszukać czegoś lepszego.

Podsumowanie

Podsumowując. Genesis Radon 800 ponownie powinny zadowolić gracza, który nie chce wydawać tony pieniędzy na sprzęt. Są one do kupienia za nieco ponad 200 złotych, co jeszcze mieści się w granicach średniobudżetowych zestawów. Ich wygląd oraz funkcjonalność powinny spełnić oczekiwania klienta, który potrzebuje słuchawek do grania. Duże wyposażenie headsetu sprawia, ze można poczuć się jako nabywca towaru z wyższej półki, za co kolejny plus poleci do Genesis.

Warto również nadmienić o komforcie, który jest bardzo wysoki podczas korzystania z Radon 800. Słuchawki są ultralekkie, co jest kluczowe podczas długich sesji z grami komputerowymi. Są one wygodne, uszy się nie pocą w nich, co również nie jest tak oczywiste. Co do dźwięku – jest dobry, ale czasem przytłaczający, mógłby być bardziej wyważony. Niemniej jednak to wciąż bardzo dobre słuchawki, z których powinniśmy być zadowoleni po zakupie. Ich uniwersalność sprawia, że możemy chociażby wykorzystać je również do gry na konsolach czy po prostu do słuchania muzyki z telefonu. Zamykanie ich w ramie “słuchawek gamingowych” jest lekko krzywdzące, warto popatrzyć na nie szerzej i docenić szereg możliwości, które nam otwierają.

Sprzęt do recenzji został dostarczony przez firmę Genesis lub firmę marketingową/PR’ową zajmującą się daną marką na rynku polskim. Portal Respawn.pl za tę recenzję przyjął tylko gratyfikację w formie recenzowanej klawiatury. Firma nie miała żadnego wpływu na opinię wystawioną przez portal Respawn.pl oraz nie miała wpływu na autora niniejszej recenzji. Autor rozumiany jako redaktor portalu Respawn.pl