Polski tercet z G2 Esports pomyślnie rozpoczął zmagania IEM Dallas. „Samuraje” należycie wywiązały się ze swojej roli faworyta i przekonująco pokonały Lynn Vision. Ekipa z Azji nie przekroczyła na żadnej z map bariery dziesięciu punktów. Tym samym niemiecką organizację od awansu do fazy play-off dzieli już tylko jedno zwycięstwo.
G2 otwiera IEM Dallas zwycięstwem
G2 Esports to drugi z trzech zespołów wraz z Polakami, który triumfował w pierwszym paśmie spotkań. Innej możliwości jednak nie było za sprawą polskiego spotkania pomiędzy podopiecznymi trenera Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu a Rolandem „ultimatem” Tomkowiakiem i Kamilem „siuhym” Szkaradkiem. Szerzej o tym spotkaniu tutaj.
Zmagania rozpoczęły się na Nuke’u, którego podyktowali Azjaci. Pierwsza połowa, w której grali po stronie terrorystów to zderzenie ze ścianą. Pierwsze oczko na swoje konto zapisali dopiero w rundzie numer osiem. A i ten fakt nie wiązał się z większym zrywem. Chińczycy przegrali sromotnie inauguracyjną część, tracąc przed zmianą stron osiem punktów (2:10). Wraz z powrotem do rywalizacji zaczęli budować swoją grę. Na pięć rund wygrali łącznie cztery, zmniejszyli straty (6:11). Jednak ich dobry moment relatywnie szybko uległ zakończeniu, a dwie kolejne rundy, w których triumfowały „samuraje” oznaczały przejście do drugiej mapy.
CZYTAJ TAKŻE: Valve zażartowało sobie ze wszystkich? – Aktualizacja CS2 20/05/2025
Na Inferno również to organizacja z Niemiec rozdawała z początku karty. W szczytowym momencie prowadziła pięcioma punktami (6:1). Im bliżej końca pierwszej części tej areny, tym bardziej adaptowali się do niej Lizhi „Starry” Ye i jego kompani. Do drugiej połowy formacja z Kraju Środka mogła przystępować ze znacznie większym optymizmem za sprawą 'delikatnej’ straty (5:7). Ta szybko została zniwelowana. Ba! Lynn Vision wysunęło się po raz pierwszy w zmaganiach na prowadzenie (8:7). Trzy wygrane rundy z rzędu okazały się być wszystkim, na co zasadniczo stać było terrorystów w drugiej części. Do głosu doszli podopieczni trenera Wiktora „TaZa” Wojtasa, którzy triumfowali 13:9.
Olek „hades” Miśkiewicz eliminował 28 rywali w całym meczu, upadając przy tym na ziemię 21-krotnie. Jego średnie obrażenia na rundę to 62,3, a rating 1,01. W przypadku Janusza „Snaxa” Pogorzelskiego analogiczne statystyki to 19-28, 48,9, a także 0,72. „Samuraje” w półfinale górnej drabinki grupy A rywalizować będą z The MongolZ. Ewentualne zwycięstwo zapewni im grę w fazie play-off. Ewentualna porażka wydłuży drogę.
G2 Esprts vs. Lynn Vision 2:0 – Nuke 13:6, Inferno 13:9
IEM Dallas odbędzie się w dniach 19-25 maja. Turniej przyciągnie do Teksasu w sumie szesnaście drużyn, które walczyć będą o nagrody z łącznej puli okrągłego miliona dolarów. Na zwycięzcę czekać będzie 285 tysięcy dolarów. Do USA zawita sporo polskich akcentów. To polski tercet z G2 Esports (Olek „hades” Miśkiewicz, Wiktor „TaZ” Wojtas, Janusz „Snax” Pogorzelski), trener FaZe Clanu (Filip „NEO” Kubski), a także duet z Teamu Liquid (Roland „ultimate” Tomkowiak i Kamil „siuhy” Szkaradek). Co ciekawe, to właśnie w Dallas dojdzie do debiutu Oleksandra „s1mple” Kostylieva w barwach FaZe. Wybrane spotkania wraz z polskim komentarzem będzie można oglądać na kanałach Twitch oraz YouTube Piotra „Izaka” Skowyrskiego.
