Respawn.pl

MongolZ miało nóż na gardle, ale wyrzuciło polski duet z IEM Melbourne

Autor: Krzysztof Sarna
The MongolZ

Zakończyła się ćwierćfinałowa rywalizacja w ramach IEM Melbourne. Tym samym dobiegła przygoda wszystkich polskich akcentów z turniejem na australijskiej ziemi. Polski duet z Teamu Liquid nie sprostał w 1/4 finału The MongolZ, choć prowadził w meczu już 1:0. Tym samym grono półfinalistów zostało ustalone. 

Rodzimy duet z Teamu Liquid musiał uznać wyższość The MongolZ

Organizacja ze Stanów Zjednoczonych nie była stawiana w roli faworyta przed ćwierćfinałową potyczką z The MongolZ. Niemniej, Roland „ultimate” Tomkowiak i jego koledzy zaprezentowali się z dość dobrej strony w konfrontacji z Azjatami. W meczu premiowanym półfinałem prowadzili już 1:0, ale kolejne dwie mapy padły łupem TL, co przesądziło o sylwetce ostatniego półfinalisty. Ósma siła światowego rankingu Valve w sobotę, 26 kwietnia o 12:00 zmierzy się z Teamem Vitality. To „pszczoły” będą zdecydowanymi faworytami potyczki.

Drugie spośród pięciu spotkań fazy play-off Intel Extreme Masters Melbourne 2025 zostało zainicjowane przez Anubisa. Chęć gry na tym planie wyrazili reprezentanci Liquid, którzy nie zostawiali złudzeń Azjatom. Po stronie antyterrorystów nie dopuścili ich do głosu, wypracowując sześciopunktową przewagę. Mimo że po zmianie stron terroryści zainkasowali dwa oczka z rzędu, organizacja ze Stanów Zjednoczonych dynamicznie odpowiedziała na pełnym wyposażeniu i poszła po swoje (13:5).

CZYTAJ TAKŻE: HIT! Tego nie zobaczysz nigdzie indziej! NiKo ginie od smoke’a [VIDEO]

Drugą lokacją był Ancient. MongolZ za cel postawiło sobie natychmiastowe wejście w grę i tak też się stało. Rywalizując w defensywie podopieczni trenera Erdenedalaia „maaRaa” Bayanbata prowadzili 3:0, by przegrywać 3:5, a do przerwy cieszyć się z dwupunktowego prowadzenia (7:5). Mimo że Liquid było lepsze w rundzie pistoletowej – nie poszło za ciosem. Kolejne sześć odsłon padło łupem Azjatów (13:6).

O tym, kto zagra w półfinale, zadecydowało Inferno. Pierwsza część przypominała niejako tę z Ancienta. Organizacja ze Stanów Zjednoczonych rywalizująca w ataku prowadziła najpierw 3:0. Kiedy jednak Azjaci uzbierali środki na lepsze wyposażenie, to oni rozdawali karty. Efekt? Prowadzenie 7:3. To mogło być jeszcze większe, ale TL poprawił swoją sytuację do przerwy (7:5). Tuż po niej nie spuszczał z tonu, dokładając kolejną pistoletówkę. Tuż po niej Sodbayar „Techno” Munkhbold i jego kompani nie tylko wygrali rundę, ale zaliczyli serię i utrzymywali prowadzenie. W decydujących fragmentach próbowali powstrzymać rywala reprezentanci Liquid, którzy złapali nawet kontakt, odrabiając straty (11:10), ale po raz kolejny zabrakło im konsekwencji (13:10).

The MongolZ vs. Team Liquid 2:1 – Anubis 5:13, Ancient 13:6, Inferno 13:10

IEM Melbourne, w którym weźmie udział w sumie szesnaście zespołów, odbędzie się w dniach 21-27 kwietnia. Łączna pula nagród tej imprezy wyniesie okrągły milion dolarów. Dla najlepszej ekipy przygotowano 285 tysięcy dolarów, podczas gdy dla finalisty 150 tysięcy dolarów. Polskimi akcentami w turnieju w Australii będą: Filip „NEO” Kubski z FaZe Clanu, Kamil „siuhy” Szakradek oraz Roland „ultimate” Tomkowiak z Teamu Liquid, a także Jan „cej0t” Dyl z SAW. Transmisje spotkań klasycznie będzie można obejrzeć na kanałach Twitch i YouTube Piotra „Izaka” Skowyrskiego.