Respawn.pl

Recenzja Monka Prime G997W

Autor: Filip Woszczek
Marvo Monka Prime G997W

Marka Monka wkroczyła do gamingu z przeróżnymi sprzętami elektronicznymi i nie tylko. W ostatnim czasie miałem okazję sprawdzić model bezprzewodowej myszki Prime G997W.

W czasach, gdy marki mają coraz cięższe zadanie w kontekście wymyślania nowych produktów, nadal jest pole do manewru w niewygórowanym pułapie cenowym. Monka Prime G997W nadal jest w stanie zaciekawić użytkownika swoimi cechami, których próżno szukać w innych sprzętach.

Specyfikacja techniczna Monka Prime G997W:

  • Sensor: PAW 3395
  • DPI: 800-26000
  • Maksymalna częstotliwość próbkowania: 4000 Hz
  • Rodzaj przełączników: Kailh SWORD GM X 100m
  • Wymiary: 119.8×62.96×38.1mm
  • Waga: 53 g
  • Kształt: symetryczny
  • Powierzchnia: matowa
  • Typ ślizgaczy: PTFE
  • Podświetlenie: tak
  • Typ połączenia: Bluetooth 5.1, 2.4G, przewodowe

Marvo Monka Prime G997W

Marvo Monka Prime G997W

Pudełko, które leżało przede mną utrzymane jest w jasnej kolorystyce z pomarańczowymi elementami. Pociągając za wystający listek można wyciągnąć właściwą część pomarańczowego pudełka. Jej wierzchnią część pokrywa grafika przedstawiająca postać, która od razu skojarzyła mi się z grą VALORANT.

W pudełku oprócz odbiornika, który jest nieco większych rozmiarów niż te, które zwykłem spotykać, znalazłem także zapasową baterię. Nie zdarzyło mi się jeszcze napotkać takiego dodatku, co jest ciekawą odskocznią. Poza tym, w zestawie znajdują się grip tape’y poprawiające chwyt. Producent nie zamieścił w zestawie zapasowych ślizgaczy, co jest minusem, zwłaszcza że w internecie nie ma możliwości ich zakupu.

Marvo Monka Prime G997W

Pora na kilka słów o samym sprzęcie. Monka Prime przypadnie do gustu użytkownikom preferującym symetryczny kształt myszy. Konkretnie praworęcznym, z racji przycisków bocznych umiejscowionych po lewej stronie. Patrząc z boku można zauważyć, że najwyższy punkt grzbietu znajduje się na tyłach bryły. Po bokach jest ona dość subtelnie wyprofilowana i ciut szersza w tylnej części. Wcięcie bocznych ścianek do środka nie jest tak ostre, jak w przypadku innych myszek. Dominuje tutaj kolor biały, z wyjątkiem trzech przycisków. Środkowy jest w kolorze pomarańczowym, natomiast dwa boczne są czarne. Zastosowano tutaj dodatek w postaci czarnego loga Monka, które nadaje jej nieco bardziej oryginalnego wyglądu. Powłoka jest matowa i nie ma problemu z przyczepnością podczas użytkowania.

Marvo Monka Prime G997W

Na spodzie myszki postawiono na większy ślizgacz z przodu, natomiast tylny jest trochę mniejszy. To, co różni ten spód od innych myszek to oczywiście zaimplementowanie wymiennej baterii. Na wypadek gdyby jedna z nich uległa mocnemu zużyciu, można w jej miejsce wstawić drugą, która dołączona jest do zestawu. Przycisk zmiany DPI również znajdziemy na spodzie, co nie każdemu się podoba, a sam nie widzę w tym wad. Poza tym, standardowo przełącznik z opcją połączenia Bluetooth lub odbiornik 2.4G.

Marvo Monka Prime G997W

Użytkowanie

Trzeba przede wszystkim wspomnieć o dwóch przyciskach głównych, pod którymi zaimplementowano przełączniki Kailh SWORD GM X. Nie należą one do miękkich, z uwagi na wyraźny i „chrupiący” klik, który można lubić lub nie. Oba przyciski są położone bardzo blisko siebie, co w pewnych sytuacjach może powodować że jeden zaczepi o drugi, lecz zdarzy się to bardzo rzadko. Oprócz tego posiadają one subtelne wgłębienia, by poprawić wygodę dla chwytu.

Teflonowe ślizgacze to aspekt, który moim zdaniem jest największym minusem myszki Monka Prime. Podczas testowania ich na typowej podkładce materiałowej, doświadczyłem nie tylko przeciętnego ślizgu, ale także okazały się one nazbyt głośne. Zaskakującym jest fakt, że zaimplementowano tutaj częstotliwość odświeżania na poziomie aż 4000 Hz. Normalnie w zupełności wystarcza połowę tej wartości, więc doceniam producenta za ten dodatek.

Marvo Monka Prime G997W

Entuzjaści bogatego podświetlenia mogą nie być zadowoleni, aczkolwiek mysz wyposażona jest w prostą diodę sygnalizującą status baterii. Interesującym tematem jest pomysł z wymiennymi bateriami. Zestaw zawiera łącznie 2 baterie o pojemności 300mAh, natomiast ładowanie odbywa się tradycyjnie za pomocą kabla zakończonego wtyczką USB-C. Wykorzystanie drugiej baterii nie powinno jednak zdarzać się zbyt często, ponieważ bateria zwykle starcza na około 50 godzin.

monka 6 1

Co do oprogramowania, trudno tutaj znaleźć coś, czego by brakowało. Są najważniejsze opcje typu przypisanie wartości DPI dla poszczególnych kolorów, ale też bardziej opcjonalne jak ripple control, angle snapping czy motion sync. Nie brakuje też makr, przypisywania funkcji przyciskom i zmiany wartości Lift off distance.

Podsumowanie

Mysz Monka Prime G997W to dobra propozycja w średniej półce cenowej. Jeśli jesteśmy w stanie wybaczyć jej trochę gorsze ślizgacze, nadal jest produktem godnym polecenia. Aktualnie można ją dostać za kwotę około 300 złotych, więc stosunek cena jakość jest dość dobrze wypośrodkowany. Dodatkowa bateria, wyprofilowane przyciski oraz jakość wykonania to trzy rzeczy, które mogą zaważyć nad decyzją o kupnie tej myszki.