Wczoraj wieczorem odbył się kolejny mecz Virtus.pro w ESL Pro League, gdzie na ich konto wpadł remis – tym razem z Mousesports. I nie byłoby w tym nic specjalnie szokującego…
…gdyby nie sytuacja, w jakiej sytuacji zostali postawieni polscy gracze. Otóż Filip „NEO” Kubski i spółka jeszcze tego samego dnia rano wracali z Nowego Jorku, gdzie po 11-godzinnym maratonie w niedzielę zajęli 2. miejsce w ramach ESL One. Z drugiej strony, nazajutrz czekał ich kolejny lot, tym razem na startujące jutro finały WESG Europe w Kijowie.
Virtus.pro – mousesports 1:1 (Mirage 8:16, Cobblestone 28:25)
W samym środku tego zgiełku Polacy musieli znaleźć jeszcze dobre 2 godziny na mecz z Mousesports, nie mówiąc już o tak podstawowych rzeczach jak dobra rozgrzewka, szczególnie przed tak ważnym spotkaniem. Virtusi cały czas walczą o awans do lanowych finałów ligi, które z każdą porażką się od nich oddalają. Efektem spotkania było 1:1 – Mirage wygrany przez „Myszy” wynikiem 8:16, a następnie rewanż na Cobblestonie i 28:25 dla VP.
https://www.youtube.com/watch?v=3Rd86w9230w
Nietrudno było zauważyć, że nawet jak na mecz online forma VP odbiegała od standardu. Dla wielu fanów wiadome było, że duży wysiłek umysłowy – jakim jest profesjonalny mecz CS:GO z jet lagiem po powrocie ze Stanów – był z góry skazany na niepowodzenie. Tę teorię potwierdzają sami gracze na Twitterze.
https://twitter.com/neo_fkubski/status/783255818770800640
GG mouz, shitty by ESL that we had to play today, just after our trip from ESL One. Felt just like durring final… players ain't robots.
— TAZ (@g5taz) October 4, 2016
Co więcej, reakcja zawodników innych drużyn potwierdza, że takie sytuacje w turniejach najwyższej klasy nie powinny mieć miejsca. ESL zarzuca się ignorowanie próśb o przełożenie spotkań.
2-0 vs NiP in the ESL Pro Leauge, but please no more games same day you travel from america:(
— olofmeister (@olofmeister) October 4, 2016
i dont understand how this is possible, we also asked kindly to reschedule our game 1 month before,and we just got a "no" 🙂
— Ruben Villarroel (@rubinoeu) October 4, 2016
yes I know, but they don't give a shit
— NiKo (@G2NiKo) October 4, 2016
Na problem szybko zareagowali organizatorzy. Pracownicy ESL za pośrednictwem Reddita poinformowali, że plan rozgrywek przed jego zatwierdzeniem był wysyłany do sprawdzenia przez graczy, którzy mieli okazję do zaproponowania zmian. Pytanie brzmi, czy jakakolwiek drużyna mogła przewidzieć, w jakiej sytuacji będzie za kilka miesięcy?
