Respawn.pl

Virtus.pro odpuści IEM Oakland? – Aktualizacja

Autor: Sergiusz Lelakowski

Według naszych informacji, Virtus.pro w przyszłym tygodniu nie pojedzie do Stanów Zjednoczonych na IEM Oakland, gdzie polska drużyna najpewniej zostanie zastąpiona przez Heroic.

 

IEM Oakland to jeden z nielicznych w roku turniejów z serii Intel Extreme Masters, której finały odbędą się w marcu w Katowicach. Całkowita pula nagród przekracza 1 mln dolarów, a na sam event w USA organizatorzy przeznaczyli 300 tys. dolarów.

Jak podaje serwis slingshotesports.com, Polacy z Virtus.pro najprawdopodobniej odpuszczą kolejny wyjazd do USA w tym miesiącu. Przypomnijmy, że Filip „NEO” Kubski i spółka na początku listopada pojawili się w Atlancie, aby rozegrać mecze grupowe ELEAGUE. Kolejny wyjazd czeka ich pod koniec miesiąca, kiedy zostaną rozegrane play-offy wspomnianego turnieju. Virtus.pro szykuje się także na finały WESG i styczniowego majora – również hostowanego przez ELEAGUE.

Dokładne powody rezygnacji są nieznane, ale nie byłoby nic dziwnego w tym, gdyby się okazało, że Virtusi po prostu potrzebują chwili odpoczynku między wyjazdami. Nie tylko odpoczynku, ale i ważnych treningów, o których napisał Wiktor „TaZ” Wojtas na Facebooku.

https://www.facebook.com/g5taz/photos/a.282755998404742.84660.184391638241179/1441380889208908/?type=3

Na IEM Oakland, które startuje już 16 listopada, Virtus.pro ma zostać zastąpione przez jedną z czołowych duńskich drużyn – Heroic. Oprócz nich na turnieju pojawią się Astralis, G2 Esports, Team Liquid, Mousesports, Ninjas in Pyjamas, SK Gaming, Natus Vincere i cztery zespoły z kwalifikacji w ramach iBUYPOWER Masters.


AKTUALIZACJA:
To już oficjalne – Virtus.pro nie pojedzie na IEM Oakland. Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami, drużynę zastąpi duńskie Heroic.

„To była trudna decyzja do podjęcia, ale po długich zastanowieniach postanowiliśmy zrezygnować z IEM Oakland” – powiedział Roman Dvoryankin, manager Virtus.pro. „To było dla nas bardzo trudne, bo wiemy, jak bardzo nasi fani z USA chcieli zobaczyć drużynę w akcji. Przez ostatnie miesiące nasz zespół rozegrał wiele turniejów i kwalifikacji online, które zajmowały prawie wszystkie dni tygodnia. (…) Kalifornio, mamy u was dług. Do zobaczenia za rok!” – dodaje.