Team Vitality absolutnie nic nie robi sobie z konkurencji. Organizacja z Francji sięgnęła po kolejne trofeum, tym razem w Dallas. „Pszczoły” wygrały 30. spotkanie z rzędu, a także zainaugurowały 6. sezon ESL Grand Slam, wykonując pierwszy krok. MOUZ w rozstrzygającym starciu imprezy w Teksasie nie miało praktycznie nic do powiedzenia. Zawody zamknęły się w trzech mapach.
Vitality niczym walec
Organizacja z Francji niezmiennie pisze historię. Za sprawą zwycięstwa na Intel Extreme Masters Dallas, ale także serii poprzednich przystąpi do BLAST.tv Austin Majora jako główny faworyt. Mathieu „ZywOo” Herbaut i jego kompani triumfem w wielkim finale odnieśli jednocześnie 30. z rzędu. Zainaugurowali także 6. odsłonę ESL Grand Slam i tym samym są na dobrej drodze do tego, by jako pierwsza ekipa w historii Counter-Strike’a wygrać dwie edycje, co nie zdarzyło się w przeszłości jeszcze nikomu. Sam finał imprezy w Teksasie dobrze zobrazował, w jakim miejscu jest najlepszy zespół bieżącego sezonu. „Myszy” nie miały praktycznie żadnych szans, nie wliczając w to jedynie pierwszej areny.
Tą był Dust2, podyktowany przez Vitality. Lepszym wejściem w arenę snajperów legitymowała się niemiecka organizacja, która będąc po stronie antyterrorystów, prowadziła 3:1. Szybko jednak sprawy w swoje ręce wzięli Dan „apEX” Madesclaire i spółka, którzy w dynamicznym tempie nie tylko wyrównali, ale także objęli prowadzenie. Efekt do przerwy? Dwupunktowe prowadzenie, co po stronie atakującej należy rozpatrywać w kategoriach przynajmniej dobrych. Znacznie ciekawiej było po przerwie, kiedy to „pszczoły” wygrały rundę pistoletową. Nie wykorzystały faktu przewagi funduszy i przegrały nie tylko następną, ale także pięć kolejnych odsłon. MOUZ mogło już witać się z gąską, wszak przy trzech punktach przewagi potrzebowało tylko dwóch do zamknięcia tej lokacji (11:8). I to właśnie w tym momencie, nie wiedzieć czemu gra „myszy” całkowicie się zatrzymała. Te nie mając nawet gwarancji dogrywki dały za wygraną w pięciu następnych odsłonach (11:13).
CZYTAJ TAKŻE: Cache wróci do CS2? Valve wykonało ważny i zasadniczy ruch
Drugą lokacją był Mirage, który sprowadził się do szerokiego punktowania antyterrorystów. Mapa ta nie miała większej historii. Najpierw lider obydwóch światowych rankingów prowadził 10:2, by w późniejszej fazie areny mieć jedynie dwa oczka przewagi (10:8, 11:9). „Pszczoły” dzięki 'przecinającej’ rundzie zyskały nieco tlenu, dzięki czemu mogły bez większej presji dopiąć swego, jeszcze przed doprowadzeniem rywala do remisu (13:9).
Inferno okazało się ostatnim planem finału IEM Dallas, który nie był finalnie specjalnie wielki, zważając na sam jego przebieg. Podopieczni trenera Dennisa „sycrone’a” Nielsena prowadzili 2:0 i 3:1 pełniąc rolę antyterrorystów. Powtórzył się w praktyce scenariusz z inaugurującej mapy, kiedy to Vitality cieszyło się z dwóch punktów przewagi do przerwy (7:5). Po wygraniu czterech odsłon z rzędu tuż po zmianie stron w obozie istnego 'walca’ nastroje stawały się coraz bardziej wesołe. Biegu wydarzeń nie zmieniła seria zwycięstw „myszy” (13:8).
Najlepiej w szeregach francuskiej organizacji spisał się Mathieu „ZywOo” Herbaut, który eliminował rywali 59 razy przy 35 zgonach. Średnio na rundę zadawał 99,6 obrażeń, a jego rating i KAST wskazały odpowiednio na 1,52 i 82,1%.
MOUZ vs. Team Vitality 0:3 – Dust2 11:13, Mirage 9:13, Inferno 8:13
Klasyfikacja końcowa IEM Dallas 2025 prezentuje się następująco:
- 1. Team Vitality ($125 000 + Club Share: $160 000)
- 2. MOUZ ($50 000 + Club Share: $100 000)
- 3-4. Team Falcons, The MongolZ ($25 000 + Club Share: $80 000)
- 5-6. GamerLegion, Aurora ($12 500 + Club Share: $60 000)
- 7-8. G2 Esports, Heroic ($7000 + Club Share: $40 000)
- 9-12. 3DMAX, FURIA, FaZe Clan, Team Liquid ($5000 + Club Share: $20 000)
- 13-16. Lynn Vision, NRG, Legacy, BC.Game – $4000
IEM Dallas odbędzie się w dniach 19-25 maja. Turniej przyciągnie do Teksasu w sumie szesnaście drużyn, które walczyć będą o nagrody z łącznej puli okrągłego miliona dolarów. Na zwycięzcę czekać będzie 285 tysięcy dolarów. Do USA zawita sporo polskich akcentów. To polski tercet z G2 Esports (Olek „hades” Miśkiewicz, Wiktor „TaZ” Wojtas, Janusz „Snax” Pogorzelski), trener FaZe Clanu (Filip „NEO” Kubski), a także duet z Teamu Liquid (Roland „ultimate” Tomkowiak i Kamil „siuhy” Szkaradek). Co ciekawe, to właśnie w Dallas dojdzie do debiutu Oleksandra „s1mple” Kostylieva w barwach FaZe. Wybrane spotkania wraz z polskim komentarzem będzie można oglądać na kanałach Twitch oraz YouTube Piotra „Izaka” Skowyrskiego.
