Respawn.pl

Głębsze problemy Vitality? Najlepszy zespół odpada z drugiego turnieju z rzędu!

Autor: Krzysztof Sarna
Vitality apEX

Czyżby to był początek kryzysu Teamu Vitality?! Organizacja z Francji nie zagra po raz drugi z rzędu w finale turnieju. „Pszczoły” będące faworytem półfinału 2. sezonu BLAST Bounty nie dały rady The MongolZ! Najlepszy zespół tego roku nie miał większego punktu zaczepienia. 

Vitality z kolejnym sensacyjnym rozwojem akcji 

Przedostatni dzień rywalizacji 2. sezonu BLAST Bounty dobiegł końca. O ile wszystkie cztery ćwierćfinały nie przyniosły żadnych niespodzianek, o tyle jeden z półfinałów już tak. Team Vitality po raz drugi z rzędu po IEM Cologne nie tylko nie sięgnie po mistrzostwo, ale nawet o nie nie zagra. Organizacja z Francji nie sprostała w sobotni wieczór The MongolZ i tym samym sensacyjnie odpadła z rozgrywek. Azjaci na zwycięstwo z „pszczołami” musieli czekać aż do szóstego bezpośredniego w 2025 roku meczu. Również styl, w którym przegrali mistrzowie Majora z Austin nie był chociażby dobry.

Wyłanianie finałowej obsady rozpoczęło jednak starcie wraz z udziałem MOUZ i Teamu Spirit. Samo spotkanie zapowiadało się ekscytująco, bowiem obydwie drużyny sąsiadują ze sobą w obydwóch światowych rankingach. W praktyce jedna mapa rzeczywiście była godna tych okoliczności, jednak druga stanowiła już istny wyraz dominacji. Organizacja z regionu CIS wybrała grę na Anciencie. Przebieg pierwszej połowy miał swoją specyfikę, bo drużyny notowały czteropunktowe serie. Najpierw „myszy” wygrywały, by następnie tablica wyników wskazała na remis. Organizacja z Niemiec odrobiła zaliczkę,  a tuż po przerwie zwiększyła ją do pięciu oczek (9:4). Nie wykorzystała jednak handicapu wynikającego z wygranej konfrontacji na pistolety i była bierna w kolejnych siedmiu odsłonach (9:11). Mimo dwóch punktów mapowych dla Spirit regulaminowy czas gry nie wyłoniłt triumfatora. Dopiero w dogrywce Danil „donk” Kryshkovets i jego kompani postawili kropkę nad „i”. Na Mirage’u natomiast MOUZ triumfowało w obydwóch rundach pistoletowych, ale i tak nie wskórało niczego w szerszym ujęciu, bo zapisało na swoje konto zaledwie pięć oczek.

W perspektywie całych zawodów najlepiej spisał się nie kto inny, jak donk, którego stosunek zabójstw do śmierci wyniósł 42-30, średnio zadawane obrażenia na rundę 91,7, a rating 1,40.

CZYTAJ TAKŻE: Nocne wersje map, nowy skin w zbrojowni, mnóstwo ulepszonych animacji – Aktualizacja CS2 15/08/2025

W drugim półfinale doszło do niespodzianki. The MongolZ po raz pierwszy w 2025 roku wygrało z Teamem Vitality. Do tej sztuki, bo mimo wszystko tak należy ją rozpatrywać, Azjaci potrzebowali aż szóstego spotkania. Kiedy jednak przyszło im triumfować z mistrzami Majora w Austin to w efektownym stylu. Najpierw pokonali najlepszą formację tego roku na Mirage’u do 7, a następnie na Inferno po komplecie odsłon. „Pszczoły” zmuszone były do gonitwy wyniku na drugiej lokacji. Kiedy przyszło im już remisować (11:11), w kluczowym fragmencie wytraciły inicjatywę. Do finału swój zespół wprowadził Azbayar ’Senzu’ Munkhbold, który na ziemię upadał tylko 24 razy! Eliminował za to rywali 41-krotnie, jako jedyny przekraczając 100 ADR-a (103,6). Całokształt jego dyspozycji miał przełożenie na rating 1,44.

Wyniki sobotnich półfinałów 2. sezonu BLAST Bounty prezentuje się następująco:

MOUZ vs. Team Spirit 0:2 – Ancient 14:16, Mirage 5:13

Team Vitality vs. The MongolZ 0:2 – Mirage 7:13, Inferno 11:13

LAN-owe finały 2. sezonu BLAST Bounty na Malcie odbywają się w dniach 14-17 sierpnia. Bierze w nich udział w sumie osiem ekip. Łączna pula nagród wynosi pół miliona dolarów. Polska posiada dwóch reprezentantów z Teamu Liquid. To Roland „ultimate” Tomkowiak oraz Kamil „siuhy” Szkaradek.