Respawn.pl

DreamHack Las Vegas: Virtus.pro z pierwszym zwycięstwem

Autor: Sergiusz Lelakowski

Nerwy, niepewność i ostatecznie triumf – tak najkrócej można opisać to, co wydarzyło się w pierwszym meczu Virtus.pro podczas DreamHack Masters Las Vegas. Polacy pokonali amerykańskie Misfits wynikiem 16:12 na Cobblestonie.

 

W “pistoletówce” poszczęściło się graczom Misfits, którzy poszli za ciosem i doprowadzili do wyniku 3:0. Polacy grający po stronie CT mogli pozwolić sobie na zakup sprzętu dopiero w czwartej rundzie, dzięki czemu zyskali swój pierwszy punkt w tabeli, a chwilę potem już remisowali. Jakkolwiek by nie patrzeć na przebieg pierwszej połówki – nie potoczyła się tak, jak moglibyśmy się tego spodziewać po Virtus.pro, szczególnie na Cobblestonie. Ekipa Seana “seang@ares” Garesa przez większość czasu prowadziła w tabeli. Dopiero świetna końcówka w wykonaniu Polaków sprawiła, że po zmianie stron mieli jedną rundę przewagi.

Kolejna “pistoletówka” – zwieńczona dobrze zapowiadającym się, choć nieudanym clutchem Filipa “NEO” Kubskiego – sprawiła, że Misfits po raz kolejny zrównało swój wynik z rywalem. Nawet “force buy” wygrany przez Virtus.pro nie zatrzymał Amerykanów na świetnie przygotowanej przez nich mapie. Mogłoby się wydawać, że full buy przegrany przez Polaków przy wyniku 9:11 będzie miał decydujące znaczenie w końcówce spotkania. A jednak – ekipa Wiktora “TaZa” Wojtasa nie zawiodła nas w kolejnej rundzie, bo z samymi tecami-9 dała sobie radę z uzbrojonymi po szyję antyterrorystami. Zniszczona ekonomia po stronie Amerykanów zmusiła ich do grania eco, przez co za moment tablica wyników ponownie wskazywała remis – 12:12. Świetne rozegrane taktyczne i odrobina szczęścia Virtusów w końcówce sprawiły, że kilka rund później Polacy triumfowali z wynikiem 16:12.