Respawn.pl

Strona główna » Faza Pretendentów PGL Major Antwerp 2022 – co możemy powiedzieć po jej zakończeniu?

Faza Pretendentów PGL Major Antwerp 2022 – co możemy powiedzieć po jej zakończeniu?

Autor: Marcin Kapusta

Faza Pretendentów Majora PGL Antwerp 2022 przeszła już do historii. Jakie wnioski możemy wysnuć po jej zakończeniu? Oto podsumowanie pierwszego etapu z garścią interesujących statystyk!

DRUŻYNY, KTÓRE ZAKWALIFIKOWAŁY SIĘ DO FAZY LEGEND

 Team Vitality

 G2 Esports

 ENCE

 Outsiders

 Team Spirit

Imperial eSports

 Team Liquid

Bad News Eagles

Do następnego etapu antwerpskiego Majora awansowało łącznie osiem drużyn. Mowa o Teamie Vitality, G2 Esports, ENCE, Outsiders, Teamie Spirit, Imperial eSports, Bad News Eagles oraz Teamie Liquid, który jest jedynym przedstawicielem północnoamerykańskiej sceny pozostałym w stawce.

Koncepcja superteamu Vitality zaczyna się sprawdzać?!

Przez ostatnie tygodnie ekipa Dana “apEX-a” Madesclaire’a nie zachwycała swoimi występami. Niemniej wróciła na dobre ścieżki w odpowiednim momencie – w czasie startu turnieju CS:GO o najbardziej prestiżowej randze. Francusko-duński kolektyw na inauguracje Fazy Pretendentów przejechał się po compLexity Gaming, niszcząc piątką zza Atlantyku wynikiem 16:1. Warto wspomnieć o wyczynie Mathieu “ZywOo” Herbauta, który podczas trwania spotkania nie zginął ani razu. Później pewnie pokonał Astralis, a pierwszy pojedynek na byłą organizacją rozegrali Emil “Magisk” Reif oraz Peter “dupreeh” Rassmusen. “To wyjątkowe uczucie – wygrać z Xyp9xem i gla1ve’m, a także z całą organizacją. Znamy wszystkich ludzi w Astralis i współpracowaliśmy z nimi przez lata, więc oczywiście gra przeciwko Astralis na Majorze jest czymś wyjątkowym. To nasz pierwszy Major w innej drużynie, więc przed meczem z Astralis byłem naprawdę zestresowany i czułem, że wpływa to na moją grę indywidualną, bo chcieliśmy za wszelką cenę z nimi wygrać. Tak jak oni chcą pokonać nas, tak i my chcemy pokonać ich, by udowodnić, że odejście z Astralis i spróbowanie czegoś nowego przyniesie zyski. Wygrana wiele dla nas znaczy.” – powiedział Magisk w pomeczowym wywiadzie na łamach HLTV.

Vitality w meczu o awans podjęło forZe. O dziwo starcie okazało się bardzo wyrównane, lecz ostatecznie zakończyło się wynikiem 2-1 w mapach na korzyść podopiecznych Danny’ego “zonica” Sørensena, którzy osiągnęli tym samym nieskazitelny bilans 3-0 i zyskali status Legend. “Teraz będzie jeszcze trudniej, oczywiście cieszymy się, że przeszliśmy do następnego etapu, ale przeciwnicy będą coraz lepsi. Wciąż nabieramy doświadczenia jako drużynę i myślę, że mamy duże szanse, jeśli zagramy na odpowiednim poziomie i utrzymamy formę indywidualną. Możemy zajść daleko i wierzę, że uda nam się zająć miejsce w TOP8.” – stwierdził Magisk.

Fot. ESL | Adela Sznajder

G2 zwycięskie, fenomenalny debiut 17-latka!

Forma G2 to po prostu loteria. Albo grają wspaniałego CS-a i dominują konkurencję, albo ponoszą sensacyjną klęskę. Samuraje podczas tegorocznego Intel Extreme Masters Katowice wywalczyły srebro, by kilka dni później nie wyjść z fazy grupowej 15. sezonu ESL Pro League. Na europejskim przystanku RMR zajęli piąte miejsce, zyskując status Pretendentów, jednak wiele osób, w tym sami zawodnicy G2, liczyli na bezproblemowy slot w etapie Legend. 

Jak poradzili sobie Nikola “NiKo” Kovać i spółka w gronie Pretendentów? Idealnie, ponieważ w meczu otwierającym wygrali z Liquid 16:6, a kilka godzin później po ciężkich bojach zdołali zabezpieczyć drugie zwycięstwo na Spirit. W spotkaniu, którego stawką był awans do dalszej fazy Majora, pokonali ENCE Pawła “Dychy” Dychy i Olka “hadesa” Miśkiewicza po trzymapowej serii.

Na serwerze brylowali oczywiście kuzyni Kovać. NiKo wypracował rating 1.34, natomiast jego współczynnik zabójstw do śmierci (K-D Ratio) wyniósł 142. Z kolei huNter uzyskał rating 1.27, a K-D Ratio na poziomie 1.36. Bośniacy stanowią naprawdę zgrany i zabójczy duet, o czym przekonaliśmy się już niejednokrotnie. Skupmy się jednak na innym graczu G2. Mowa o Ilyi “m0NESY’m” Osipovie, który pomimo swojego młodego wieku, prezentuje nienaganną formę i w warunkach lanowych czuje się, jak ryba w wodzie. 17-letni snajper już za czasów gry w akademii NAVI okrzyknięty został największym talentem na scenie CS:GO, a teraz udowodnił, że należy mu się to miano. W trakcie fazy Pretendentów osiągnął rating 1.14, a jego współczynnik K-D Ratio wyniósł 1.32. Liczby są wysokie, ale robią szczególne wrażenie, gdy przytoczymy jeden fakt – to debiut m0NESY’iego na turniejach rangi Major. 

Fot. PGL

Liquid ostatnim bastionem amerykańskiej sceny!

Liquid fatalnie rozpoczął bieg w antwerpskich zmaganiach, notując po pierwszych dwóch meczach bilans 0-2. Wpierw wychowankowie Erica “adreNa” Hoaga ulegli G2 Esports, a później musieli przełknąć smak goryczy ze strony niżej notowanych Brazylijczyków z Imperial eSports, którzy pokonali ich 10:16. Powrót z bilansu 0-2 do 3-2 był najczarniejszym z możliwych scenariuszów… ale ekipa Jonathana “EliGe’a” Jablonowskiego dokonała tego spektakularnego powrotu. W spotkaniu o utrzymanie wyrzucili za burtę 9z Team, a później okazali się lepsi od compLexity Gaming w amerykańskich derbach. W spotkaniu o wszystko zobaczyliśmy więc starcie Liquid vs Astralis, czyli tzw. el classico z 2019 roku. Wówczas obydwie drużyny dominowały scenę i cały czas ścierały się między sobą w finałowych potyczkach. Niemniej te czasy już minęły, a obecnie obie ze stron są po mocnych przejściach i zawirowaniach kadrowych. Zresztą obrazuje to Major w Antwerpii, gdzie Astralis i Liquid toczyły bój o być, albo nie być. Ostatecznie to reprezentanci zza Oceanu sensacyjnie wyeliminowali Duńczyków, pozostając tym samym jedynym północnoamerykańskim przedstawicielem sceny CS:GO w stawce. 

Kiedy pierwszego dnia przegraliśmy dwa mecze, straciliśmy trochę pewności siebie. Pokonanie ich (przyp.red. Astralis) było dla nas ogromnym krokiem – zawodnicy duńskiej organizacji przez ostatnie kilka miesięcy grali całkiem nieźle, odnieśli kilka dobrych sukcesów.” – stwierdził prowadzący Liquid, Nichollas “nitr0” Cannella w rozmowie z portalem HLTV.

Fot. PGL

Polacy w gronie Legend!

W styczniu bieżącego roku ENCE plasowało się poza czołową 20. prestiżowego rankingu HLTV. Niemniej zakontraktowanie Pavla “Madena” Boškovića odwróciło panujący trend o 360 stopni. Międzynarodowy kolektyw z impetem wbił się do TOP10, dokładając do tego wiele sukcesów, w tym m.in. wicemistrzostwo 15. sezonu ESL Pro League oraz triumf w Fantasyexpo EU Champions Spring.

Poczyniony progres i pięcie się w rankingowych szczeblach sprawiło, że fińska organizacja w marcu przedłużyła kontrakty z trójką zawodników, Marco “Snappim” Pfeifferem, Lotanem “Spinxem” Giladim oraz Pawłem “Dychą” Dychą. “Każdy z nich wykazał się bardzo dobrym podejściem mentalnym i etyką pracy podczas pobytu w ENCE. Od dawna było jasne, że chcemy z nimi kontynuować współpracę w przyszłości. Wierzymy, że utrzymanie tego trzonu może zdziałać cuda w nadchodzących latach 2022-2023.” – oznajmił menadżer ENCE, Niklas “Willkey” Ojalainen.

21 kwietnia rozpoczęły się batalie w ramach europejskiego turnieju RMR, rozgrywanego w rumuńskiej stolicy Bukareszcie. Na linii startu zameldowały się m.in. Ninjas in Pyjamas, G2, Astralis czy Polacy z Anonymo Esports. Niestety piątka znad Wisły nie podołała wyzwaniu, natomiast Olek “hades” Miśkiewicz i Paweł “Dycha” Dycha wręcz przeciwnie. Ich zespół sprawnie bowiem przebrnął przez rozgrywki, pokonując Spirit, HEET oraz właśnie Anonymo. Smak goryczy zaznał jedynie w pojedynku z Astralis, gdzie lepsi okazali się Duńczycy. 

W Fazie Pretendentów reprezentanci ENCE pokonali 9z Team, a w tym samym dniu dołożyli kolejne zwycięstwo, ogrywając Outsiders 16:6. Tak więc ich następnym rywalem okazało się G2 Esports. Był to mecz o awans, który po trzymapowej odsłonie wylądował na konto Samurajów. W czwartej rundzie etapu Paweł “Dycha” Dycha i spółka zabezpieczyli slota w Fazie Legend, pokonując Bad News Eagles.  

Graliśmy BLAST Showdown, a potem mieliśmy jeden lub dwa dni wolnego, żeby trochę odpocząć, ponieważ nie mieliśmy czasu po rozegraniu turniejów RMR. Potem mieliśmy kilka ciężkich dni treningowych, aby przygotować się na Majora. Czuje się świetnie, naprawdę lubię serię BO3, jest w niej więcej energii, więc map, co czyni pojedynek bardziej konkurencyjnym. Po prostu to uwielbiam.” – oznajmił Lotan “Spinx” Giladi na łamach HLTV. “Jeśli nie uda nam się awansować do TOP8 Majora, to będziemy trochę smutni, ponieważ uważam, że możemy to osiągnąć. Musimy po prostu dalej ciężko pracować i szlifować swoje umiejętności.” – dodał.

Fot. twitter.com/ENCE

Stara gwardia daje radę!

W połowie lutego bieżącego roku brazylijska organizacja Imperial eSports stała się domem dla byłego tercetu SK Gaming, Gabriela “FalleNa” Toledo, Lincolna “fnxa” Lau, Fernanda “fera” Alvarengi. Pozostałe dwa fotele zajęli Richard “boltz” Prass i Vinicius “VINI” Figueiredo, który jeszcze do niedawna utożsamiał się z FURIĄ. Wielu ekspertów skreśliło projekt “The Last Dance” na samym początku, ponieważ w przeszłości powstawały tzw. odgrzewane kotlety, które kończyły się fiaskiem. W tym przypadku okazało się jednak inaczej…

Brazylijczycy z lekkimi problemami przebrnęli przez amerykańskie rozgrywki RMR, zajmując czwarte miejsce i pokonując po drodze m.in. Case Esport oraz Party Astronauts. W przededniu startu Majora Imperial zostało osłabione, ponieważ główny trener Luis “peacemaker” Tadeu otrzymał zakaz udziału w Antwerpii przez Komisję ds. Intgralności Esportowej (ESIC) z powodu nadużyć coach buga. To jednak nie przeszkodziło weteranom w sensacyjnym występie w Fazie Pretendentów. Na inauguracje ulegli Teamowi Spirit, ale później wyrównali bilans, pokonując faworyzowane Liquid. W trzeciej potyczce lepiej dysponowane okazało się Bad News Bears, tak więc Gabriel “FalleN” Toledo i spółka zmuszeni byli rozegrać mecz o przetrwanie z IHC. Mongołowie postawili niesamowity opór, ale ostatecznie górą okazała się paczka z Ameryki Łacińskiej. Na drodze o awans do Fazy Legend, stanęli gracze forZe. Rosjanie zostali jednak zdominowali, zdobywając w dwumapowej serii zaledwie dziesięć rund.

Ci którzy nas wspierają, Brazylijczycy, rozumieją, że ten zespół jest razem nie tylko po to, by być najlepszym na świecie. Ponownie zmieniamy naszą społeczność i tworzymy dobre show dla ludzi, którzy chcą zacząć przygodę z CS-em. Kibice są niesamowicie, zdecydowanie mamy najlepszych fanów na świecie. Gram w tę grę od 2003 roku, więc Counter-Strike to moje życie. Oglądanie takiej drużyny jest w pewnym sensie prestiżowe, ponieważ za kilka lat nie będzie już żadnych weteranów z CS-a 1.6, którzy będą rywalizować w Global Offensive. Ludzie muszą się więc nacieszyć tymi ostatnimi, którzy figurują jeszcze na profesjonalnej scenie.” – powiedział Gabriel “FalleN” Toledo, komentując ten samym główną domenę projektu Imperial. 

Fot. PGL

DRUŻYNY, KTÓRE ZOSTAŁY WYELIMINOWANE

 Astralis

 Eternal Fire

 forZe

compLexity

 MIBR

 9z Team

 Renegades

IHC

Z pierwszego etapu odpadły najniżej notowane zespoły w stawce, a mianowicie MIBR, 9z Team, Renegades, IHC oraz forZe. Przedwcześnie z Majorem pożegnali się również reprezentanci compLexity Gaming, Eternal Fire oraz Astralis.

Astralis zawodzi na całej linii

Astralis podchodziło do Fazy Pretendentów jako jeden z faworytów. Duńczycy zaczęli dobrze, wszak na inauguracje pokonali mongolskie IHC. W ten sam dzień zameldowali się na serwerze naprzeciw Vitality. Górą z pojedynku wyszedł jednak kolektyw podległy organizacji znad Sekwany, który triumfował na Mirage’u 16:8. W trzeciej rundzie wychowankowie Martina “trace’a” Holdta podołali Brazylijczykom z MIBR-u, lecz później uznali wyższość Teamu Spirit. To oznaczało, że zawalczą o przetrwanie z niżej notowanym Liquid. Amerykańska piątka zaskoczyła zespół Lukasa “gla1ve’a” Rossandera, bowiem od samego początku starcia dyktowała zasady i sensacyjnie wyeliminowała go z dalszych rozgrywek, zwieńczając tym samym awans do Fazy Legend.

Mimo ogromnej porażki Astralis, z doskonałej strony indywidualnej pokazał się Benjamin “blameF” Bremer. 24-latek, który dopiero debiutował na Majorze, wypracował rating na fenomenalnym poziomie 1.42, natomiast jego współczynnik zabójstw do śmierci (K-D Ratio) wyniósł 1.55. Był tym samym najlepszym graczem początkowej fazy antwerpskich Mistrzostw Świata.

To naprawdę złe uczucie, gdy odpadliśmy w tak wczesnym etapie. Jestem cholernie rozczarowany swoją postawą na tym wydarzeniu. Nie mam nic więcej do powiedzenia – czuję się okropnie, przepraszam wszystkich fanów.” – gorzko skomentował swój występ prowadzący Astralis, Lukas “gla1ve” Rossander. “Okropnie zagrałem na tym turnieju. Nie wiem co teraz robić, jestem taki lekkomyślny. Przepraszam.” – w podobnym tonie stwierdził Kristian “k0nfig” Wienecke za pośrednictwem Twittera.

Fot. BLAST

Przewrotny los tureckiego superteamu

Jesteśmy naprawdę dumni z tego, co zrobiliśmy, ponieważ naprawdę zwieńczenie awansu było potwornie trudne. Podzieliliśmy się naszym doświadczeniem, aby im pomóc (przyp. red. xfl0udowi i imoRR-owi) oraz poprawić ich zmysł gry. Oni słuchają moich poleceń i ciężko pracują.” – stwierdził założyciel Eternal Fire, Özgür “woxic” Eker tuż po wywalczeniu biletu na Majora. A jak poradzili sobie Turcy w Antwerpii? Kiepsko, ponieważ wygrali zaledwie jeden mecz na Renegades, dominując Australijczyków 16:2. W pozostałych pojedynkach lepsi okazali się przeciwnicy, czyli Bad News Eagles (14:16), Spirit (11:16) oraz MIBR (0-2).

fot. PGL

Jak zaprezentowali się debiutanci? Statystyki

ZespółDebiutant (wiek)Liczba mapK-D RatioRating 2.0
blameF (24)71.551.42
 Patsi (18)51.221.22
 rigoN (22)81.081.17
 JOTA (24)81.151.16
 bLitz (20)71.141.15
 m0NESY (17)51.321.14
 KENSI (20)101.201.14
 floppy (22)50.941.08
 Tuurtle (23)81.061.07
 oSee (22)81.051.05
 zorte (23)101.061.03
 xfl0ud (19)51.001.03
 juanflatroo (25)81.011.03
dgt (21)41.031.02
 exit (25)81.071.00
 Maden (23)70.961.00
 nin9 (24)71.080.99
 FaNg (20)50.960.99
 shalfey (19)50.950.99
 max (22)40.890.97
 Norwi (21)100.960.95
 s1ren (19)50.960.95
 sinnopsyy (26)80.890.95
 sk0R (20)70.900.93
 kabal (26)70.890.91
JT (23)50.780.91
 imoRR (22)50.800.88
Farlig (23)70.800.88
 WOOD7 (26)80.690.86
 SENER1 (25)80.750.85
 Techno (16)70.700.81
 Luken (25)40.660.79
 junior (21)50.660.71
PGL Major Antwerp 2022 – klasyfikacja Fazy Pretendentów
Zajęte miejsceDrużynaZdobyta nagroda
15/16. miejsce Renegades, 9z Team
12/14. miejsce Eternal Fire, IHC,  compLexity
9/11. miejsce forZe,  MIBR,  Astralis
6/8. miejsce Imperial,  Liquid,  Bad News Eaglesslot do Fazy Legend
3/5. miejsce Spirit,  Outsiders, ENCEslot do Fazy Legend
1/2. miejsce Vitality, G2 Esportsslot do Fazy Legend

Artykuł pisany był tuż po zakończeniu Fazy Pretendentów antwerpskiego Majora. Aktualnie trwa już etap Legend. Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie w dedykowanej relacji tekstowej.

RELACJA TEKSTOWA PGL MAJOR ANTWERP 2022