Sensacyjne wieści dopływają do nas z obozu Astralis. Duńska organizacja zakontraktowała Caspera „cadiaNa” Møllera, który ponownie zagra u boku byłych kolegów z HEROIC!
We wtorkowe popołudnie otrzymaliśmy istotną bombę transferową na linii Liquid – Astralis. Jego głównym bohaterem okazał się Casper „cadiaN” Moller, który przywdzieje trykot „czerwonej gwiazdy” i ponownie zjednoczy swoje ścieżki zawodowe z Jakobem „jabbim” Nygaardem oraz Martinem „stavnem” Lundem. Ponadto 29-letni weteran przejmie pałeczkę prowadzącego od Nicolaia „dev1ce’a” Reedtza.
„W Astralis naszą ambicją zawsze było zjednoczenie najlepszych duńskich talentów Counter-Strike’a i utrzymanie konkurencyjności na najwyższym poziomie. Zawarcie umowy (przyp. red. z cadiaNem) potwierdza nasze zaangażowanie w utrzymanie duńskiego składu zdolnego do konkurowania z CS-ową elitą” – zapewniła organizacja w komunikacie prasowym.
cadiaN wraca zza Atlantyku!
cadiaN ostatnie dziesięć miesięcy spędził pod banderą Teamu Liquid. I trzeba przyznać wprost, że pobyt zza Oceanem Atlantyckim był dla niego gehenną, ponieważ osiągane wyniki nawet nie zbliżyły się do tych, które świętował jeszcze na Starym Kontynencie w barwach HEROIC. De facto jego jedynymi osiągnięciami w Liquid było wicemistrzostwo CCT Season 1 Global Finals, a także dotarcie do ćwierćfinałów 19. sezonu ESL Pro League. Powrót na europejskie podwórko ma więc za zadanie ukształtować nowy tor w karierze cadiaNa, który będzie wiódł przez passę sukcesów i triumfów.
Rozumiem, że niektórzy mogą postrzegać to jako kontrowersyjne posunięcie, biorąc pod uwagę moją historię z zespołem i wcześniejsze scysje. Niektórzy mogą nawet kwestionować, czy odejście od AWP jest właściwą decyzją. Ale prawda jest taka, że podzielam tę samą wizję, co Astralis: zawsze staram się być najlepszy, budując najlepszy duński skład CS-a i rywalizując o największe tytuły.
– oświadczył cadiaN
„W Astralis naszym celem zawsze była rywalizacja o najbardziej prestiżowe tytuły, a dzięki dołączeniu cadiaNa zwiększamy nasze szanse na osiągnięcie tego celu. Mimo ciężkiej pracy nie byliśmy zadowoleni z naszych ostatnich wyników. Podpisanie umowy z cadiaNem daje nam najlepsze perspektywy, zarówno w krótkiej, jak i długoterminowej perspektywie” – powiedział dyrektor sportowy Astralis, Kasper Straube. „cadiaN to zwycięzca – energiczny i pełen pasji we wszystkim, co robi. Jesteśmy pewni, że pomoże kształtować naszą grę i będzie liderem zarówno na serwerze, jak i poza nim.” – dodał.
Byłe trio HEROIC znowu razem – czy drama rzuci czarne światło na transfer?
Dołączając do Astralis, cadiaN ponownie melduje się u boku jabbiego i stavna, z którymi rozstał się w bardzo nieprzyjemnych okolicznościach. Przypomnijmy, że młodzi Duńczycy za plecami swojego ówczesnego pracodawcy (HEROIC) prowadzili rozmowy negocjacyjne właśnie z Astralis. Ponadto mieli postawić zarządowi HEROIC ultimatum, że albo wyrzucą cadiaNa z zespołu, albo Ci nie przedłużą obowiązujących kontraktów. Ze słów cadiaNa wynika jednak, że Panowie doszli do porozumienia, a teraz znów dzieli ich wspólny mianownik, jakim jest dążenie do trofeów.
[…] Moja mentalność zwycięzcy zawsze napędzała mnie do przekraczania granic, a te rywalizacje tylko wzmocniły mnie na przestrzeni lat […] To ponowne spotkanie z jabbim i stavnem jest oczywiście ekscytujące dla nas wszystkich. Przepracowaliśmy nasze przeszłe nieporozumienia, a dziś jesteśmy w pełni zgodni. Po roku refleksji nadal jesteśmy głodni trofeów i nadal dzielimy tę samą wizję taktyczną, która wcześniej napędzała nasz sukces.
– zapewnił cadiaN
Aktualny skład Astralis wygląda następująco:
Nicolai „dev1ce” Reedtz
Victor „Staehr” Staehr
Martin „stavn” Lund
Jakob „jabbi” Nygaard
Casper „cadiaN” Moller
Casper „ruggah” Due (trener)
cadiaN zadebiutuje w nowych barwach już podczas jesiennych finałów BLAST Premier 2024, które rozpoczną się już 25 września. Na inauguracje Duńczycy podejmą Team Vitality, czyli obecnie pierwszą siłę CS-owego świata. Oprócz tych dwóch drużyn, na linii startu zameldują się m.in. Natus Vincere, FaZe Clan, Liquid oraz G2 Esports Janusza „Snaxa” Pogorzelskiego.
