Dziennik taty – dzień trzydziesty siódmy.
Dziennik taty – dzień trzydziesty siódmy. Wczoraj pisałem o katarze, który dość mocno mnie przeraził, ale generalnie nie jest tak źle jak ostatnio, bo Lusia przespała noc z jedną tylko pobudką na karmienie! Także dzielnie…