Kolejny sporych rozmiarów turniej w Counter-Strike’u 2 za nami. BLAST Premier Fall Groups 2024, który trwał siedem dni, dobiegł końca. Po imprezie tej zresztą jak każdej innej nie pozostało nic innego, jak tylko podsumować ją statystykami.
Statystyki BLAST Premier Fall Groups 2024
W turnieju, w którym rywalizowało szesnaście drużyn, jedynie sześć mogło wywalczyć awans na BLAST Premier Fall Final. Z polskich akcentów sztuka ta udała się podopiecznym Wiktora “TaZa” Wojtasa z G2 Esports wraz z Januszem “Snaxem” Pogorzelskim na czele, a także Rolandowi “ultimate’owi” Tomkowiakowi z Teamu Liquid.
G2 NIEUSTANNIE PROGRESUJE
G2 Esports wypadki najlepiej w drużynowych statystykach. “Samuraje” wypracowały największy rating spośród wszystkich drużyn, a dokładnie jest to 1.23. Różnica nie była jednak kolosalna, ponieważ plasujący się na 2. miejscu Team Spirit legitymuje się oceną 1.22. Na najniższym stopniu podium plasuje się z kolei Team Vitality z ratingiem 1.17.
ROSJANIE INDYWIDUALNIE WIODĄ PRYM
Zawodnicy z regionu CIS już od młodych lat mają predyspozycje i papiery do tego, by wyczyniać naprawdę niesamowite rzeczy na serwerze. Nie inaczej było w trakcie zakończonego już turnieju BLAST Premier. Najlepszą indywidualną siłą okazał się reprezentant G2 Esports, Ilya “m0NESY” Osipov, którego siedem rozegranych map przełożyło się na rating 1.49. Niewiele ustąpił mu jego rodak, Danil “donk” Kryshkovets, którego ocena za turniej w stolicy Danii to 1.45. Trzecim najlepszym graczem był natomiast Emil “Magisk” Reif, którego rating to 1.33.
CZYTAJ TAKŻE: Astralis raz Na’Vi zgarniają ostatnie miejsca na BLAST Premier Fall Final
KARABIN, KTÓRY ZAWSZE PRZODUJE
Mało kogo, o ile w ogóle kogokolwiek powinien zaskakiwać fakt, że zawodnicy najczęściej kupowali przed rundami AK-47. Popularny “kałach” stanowił w sumie 34,88% wszystkich zakupów. Drugie miejsce to również oczywista oczywistość, bowiem zajmuje je M4A1-S, po którą sięgano średnio raz na pięć razy (20,61%). Podium zamyka kultowa snajperka. SEO poszczycić się może wynikiem 10,23%.
RÓWNA DYSTRYBUCJA
Inaczej sytuacja ma się z mapami. W przypadku wyborów aren przez zespoły nie było żadnego wyraźnego faworyta. Aż cztery lokacje zostały wybrane taką samą ilość razy, a dokładnie mowa o jedenastu. Tak więc Dust2, Mirage, Ancient, a także Anubis cieszyły się taką samą sympatią. Najrzadziej, bo tylko cztery razy drużyny uciekały się do Vertigo.
POLACY SWOJE
Polscy zawodnicy wyróżniali się w turnieju indywidualnie. Zwłaszcza tyczy się to Rolanda “ultimate’a” Tomkowiaka z Teamu Liquid, który zajął 4. miejsce w kategorii zabójstw z AWP na rundę, notując ich 0.39. Będący na 3. miejscu Artem “r1nkle” Moroz z Ninjas in Pyjamas wypracował ten sam wynik. Polak był także trzeci w kontekście łącznych eliminacji z AWP. Przy użyciu tej snajperki zabił w sumie 78 rywali.
Mimo odpadnięcia z turnieju już po dwóch spotkaniach, Maciej “F1KU” Miklas z OG Esports ma powód do zadowolenia. Był on trzeci pod względem procentu strzałów w głowę, notując dokładnie 64,8%.
Swoją obecność w turnieju zaznaczył również Janusz “Snax” Pogorzelski. Rodzimy weteran Counter-Strike’a okazał się czwartym najlepszym graczem w rundach wsparcia. Mowa dokładnie o wyniku 27,6%.