Jan „cej0t” Dyl i jego koledzy perfekcyjnie wykonali zadanie w fazie play-in 21. sezonu ESL Pro League. SAW po raz trzeci z rzędu wygrało wynikiem 2:1 i tym samym awansowało do fazy grupowej CS-owej Ligi Mistrzów. Tym razem wyższość organizacji z Portugalii musiało uznać wyższość M80.
cej0t wita się z fazą grupową ESL Pro League
Trzy dni, trzy wygrane i dziewięć map. Tak w skrócie prezentuje się bilans SAW od początku pierwszego etapu 21. sezonu ESL Pro League. W pierwszy poniedziałek marca organizacja z Półwyspu Iberyjskiego wygrała po trzech mapach z M80. Perfekcyjnie, wręcz jak ze snu rozpoczęła się rywalizacja dla podopiecznych Maikila „Goldena” Selima, którzy na wybranym przez siebie Inferno zdominowali do granic możliwości rywala. Ofensywa SAW była na tyle nie do zatrzymania, że amerykańsko-niemiecki kolektyw był w stanie zatrzymać ją tylko dwukrotnie. Po zmianie stron dyktowanie warunków przez portugalski tercet i resztę drużyny trwał nadal, kończąc się rezultatem 13:3.
CZYTAJ TAKŻE: Kto zagra na PGL Bukareszt 2025? Organizatorzy przedstawili dwanaście zaproszonych formacji, są Polacy
Następnie rywalizacja przeniosła się na Ancienta, na którym działo się zdecydowanie więcej. Przez pierwsze kilkanaście minut SAW praktycznie nie było na serwerze, o czym dobrze dowodzi sam rezultat – prowadzenie 6:1 M80. Dopiero w połowie pierwszej części organizacja z Portugalii zdołała się przebudzić i tym samym znacznie poprawić dla siebie rezultat do przerwy (5:7). Po zmianie stron poszła za ciosem. Przegrana runda pistoletowa wcale jej nie przeszkodziła, by od razu po niej wygrać kolejne cztery i mieć już kontakt (9:8). Po minimalnie dłuższym przestoju Fritz „slaxz-„ Dietrich wzięli się do pracy i byli górą w kolejnych czterech rundach, doprowadzając jednocześnie do mapy numer trzy.
Tą okazał się Dust2. Stał on pod znakiem seryjnego punktowania i bardzo dobrych okresów obydwóch drużyn. Najpierw 5:1 wygrywało SAW będące po stronie broniącej, podczas gdy po kolejnym upływie czasu tablica wyników wskazywała na remis po 6. Kluczowe na tym planie z perspektywy SAW okazało się triumfowanie w pięciu rundach z rzędu na dzień dobry w drugiej połówce. 22. zespół świata od zakończenia i jednocześnie awansu dzieliły już tylko dwie rundy. Mimo że z delikatnymi trudnościami, tak organizacja z Półwyspu Iberyjskiego dopięła swego (13:10). W całym meczu prym wiódł nie kto inny, jak polski zawodnik. Zainkasował on w sumie 52 eliminacje przy 41 zgonach. Średnio na rundę zadawał 89,5 obrażeń, a jego rating wskazał na 1.35.
SAW vs. M80 2:1 – Inferno 13:3, Ancient 9:13, Dust2 13:10
W dniach 1-5 marca rozgrywa się pierwszy etap 21. sezonu ESL Pro League. Stanowi on swego rodzaju preludium do głównego turnieju. Spośród szesnastu drużyn awans do fazy grupowej uzyska w sumie osiem drużyn. O przepustkę walczy Jan „cej0t” Dyl z SAW, który ostatnio zasilił szeregi portugalskiej organizacji, o czym szerzej informowaliśmy w tym miejscu. Główny etap turnieju trwać będzie w dniach 7-16 marca. Łączna pula nagród wyniesie okrągły milion dolarów. Na ten moment wiemy już, że w imprezie zagrają: Team Spirit, Team Vitality, Natus Vincere, G2 Esports, The MongolZ, MOUZ, Team Falcons oraz Team Liquid.
Frag after frag, @cej0t took over the decider against @M80gg! #ESLProLeague pic.twitter.com/JdksQ9hBpm
— ESL Counter-Strike (@ESLCS) March 3, 2025