Corsair Nautilus 360 RS – solidnie wykonany system chłodzenia cieczą!

Rynek chłodzenia procesora wodą jest różnorodny, choć całkiem ciekawy. Co do zasady rynek od dawna wygląda podobnie, a większość producentów mocno inwestuje w rozwiązania typu AiO. Jak więc wypadnie chłodzenie wodne Corsair Nautilus 360 RS? 

Corsair Nautilus 360 RS — solidnie wykonany system chłodzenia cieczą!

Corsair to firma znana głównie z produkcji wysokiej jakości sprzętu komputerowego, w tym podzespołów do komputerów, peryferiów oraz akcesoriów gamingowych. Założona w 1994 roku w Stanach Zjednoczonych, firma szybko zyskała uznanie w świecie gamingu dzięki innowacyjnym rozwiązaniom i solidnej jakości swoich produktów. Corsair stał się jednym z przodujących światowych producentów sprzętu komputerowego, a ich produkty są cenione zarówno przez profesjonalnych graczy, jak i entuzjastów technologii. Firma aktywnie angażuje się w społeczność gamingową poprzez sponsorowanie wydarzeń e-sportowych i promowanie kultury gamingowej.

Corsair Nautilus 360 RS to system chłodzenia cieczą jak sama nazwa mówi o wielkości 360 mm. Dla większości użytkowników w pełni wystarczający aż nadto. Wielokrotnie sprzęty Corsaira są mocno zaawansowane i jednakowoż bardzo drogie, ale nie tym razem. System AiO Nautilus 360 RS to bardzo podstawowy model i niewielu zrozumie, w czym tkwi jego urok. Corsair Nautilus 360 RS nie oferuje tego, czego wielu oczekuje dziś od takich konstrukcji. Nie ma tutaj wsparcia m.in. dla iCUE LINK to oznacza brak zaawansowanej synchronizacji oświetlenia oraz integracji z charakterystycznym ekosystemem firmy. Napiszę więcej.. tutaj w ogóle nie ma podświetlenia LED RBG = SZOK I NIEDOWIERZANIE. Z drugiej strony może to specjalna szansa Corsaira na wejście w rynek z trochę niższymi cenami, ale nadal z produktem premium.

Specyfikacja techniczna Corsair Nautilus 360 RS
  • Długość produktu: 396 mm,
  • Szerokość produktu: 125 mm,
  • Wysokość produktu (chłodnicy): 270 mm,
  • Materiał radiatora: aluminium,
  • Prędkość wentylatora: 1700 RPM,
  • Przepływ powietrza: 13.3 – 72.8 CFM,
  • Głośność: 10 – 36 dBA,
  • Ciśnienie statyczne wentylatorów: 0.2 – 4.15 mm-H2O,
  • Długość rurek: 450 mm,
  • Waga: 2.34 kilogramy,
  • Gwarancja: 60 miesięcy.

Chłodzenie dostarczone jest w sporych rozmiarach kartonowym pudełko, którego zawartość chroniona jest formowaną pianką. Po wyjęciu wszystkiego ze środka oczywiście zobaczymy Cooler AiO Corsair Nautilus 360 RS, trzy wentylatory po 120 mm oraz wszystkie niezbędne śrubki do montażu na procesory Intel ale i AMD. Na dodatek producent dorzuca jeszcze nałożoną już pastę termoprzewodzącą, którą możemy zostawić i nałożyć na procesor. Wszystko bezpiecznie zapakowane, tak aby w transporcie nic nie ucierpiało.

Testowany model to chłodnica AiO o rozmiarze 360 mm, natomiast producent oferuje również chłodnicę AiO o rozmiarze 240 mm. Warto też wspomnieć, że Corsair ma również ten sam model chłodzenia nazwany Nautilus, ale z pełnym podświetleniem ARGB — wówczas otrzymujemy wentylatory z podświetleniem. Mimo wszystko wspomniane już wentylatory RS120 dołączone do chłodzenia są nietypowe. Dlatego, że nie mają podkładek tłumiących drgania i brakuje na nich naklejek z logo (na szczęście mamy strzałki wskazujące kierunek przepływu powietrza).

Prędkość wentylatorów mieści się w zakresie od 420 do 1700 RPM, a Corsair deklaruje obsługę trybu „zero RPM”. Tak.. macie rację. Jak dla mnie Zero RPM to 0, a nie 420.. wentylatory nigdy podczas testów się nie zatrzymały i miały problem z rozruchem jak samemu się wymusiło na krzywej prędkości totalne 0.  Prawdą jest, że spadają do deklarowanych 420 RPM i rzeczywiście są bezgłośne ale jednak to nie jest ZERO RPM. Na plus można zaliczyć fakt, że wentylatory korzystają z łożysk magnetycznych typu dome, co powinno zapewniać dłuższą żywotność i płynną pracę. Przewody na wentylatorach są dość krótkie, ale wspierają łączenie szeregowe (daisy-chaining), co może ułatwić estetyczne zarządzanie okablowaniem. Dostępna jest także wersja tego wentylatora w rozmiarze 140 mm, choć nie została dołączona do tego zestawu.

Corsair Nautilus 360 RS sam w sobie prezentuje się dość stonowanie. Otrzymałem wersję czarną, a ponieważ nie ma tu żadnego podświetlenia RGB, design pompki jest minimalistyczny — po prostu czarne, matowe koło z logo Corsaira. Przewody zostały oplecione materiałem, co dodaje im nieco trwałości i estetyki, ale ogólnie rzecz biorąc, cała stylistyka zestawu jest bardzo skromna i nierzucająca się w oczy.

Grubość chłodnicy wynosi standardowe 27 mm. Corsair nie podaje dokładnej maksymalnej prędkości pompki, ale na podstawie wyników testów wydaje się, że mieści się ona w zakresie od około 1000 do 3000 RPM.

Montaż Corsair Nautilus 360 RS

Trzeba przyznać, że Corsair Nautilus 360 RS, jak duża większość AIO jest prosty w montażu. Duża kompatybilność, wszystkie niezbędne elementy w zestawie oraz instrukcja obsługi powodują, że nawet osoba nieznająca się na montażu komputera, dosyć szybko będzie w stanie zamontować chłodzenie. Producent każdą część dokładnie opisał w intrukcji, ale i też na folijkach, więc nie ma szans, aby pomylić śrubki do Intela z AMD.

Podsumowanie Corsair Nautilus 360 RS

Corsair Nautilus 360 RS to bezsprzecznie chłodzenie z najwyższej półki, ale w normalnej cenie. Kosztuje około 500 PLN za wersję bez ARGB oraz 550 PLN za wersję z ledami. Ta cena naprawdę się wyróżnia nie tylko na tle konkurencyjnych modeli, ale również w porównaniu do innych produktów z oferty samego Corsaira. Sam cooler jest wydajny i oferuje wiele, naprawdę wiele. Poczynając od gwarancji trwającej aż 5 lat to pomimo ceny zachowuje optymalne temperatury, na czym nam przecież najbardziej zależy. Oczywiście brak podświetlenia LED w dzisiejszych czasach wiele osób może znięchęcić ale jeżeli ktoś patrzy na sprzęt komputerowy pod względem wydajności to idealna propozycja.

Widać natomiast, że producent zastosował szereg optymalizacyjnych cech pod względem kosztów. Brak dodatkowych naklejek, mniej schludne pudełko, brak połączenia z iCUE czy też technologię zero RPM, która nie jest zero a wynosi 420.

ZOBACZ NASZE INNE RECENZJE! 

 

Powiązane posty

MSI RTX 5080 Vanguard SOC – karta dla najbardziej wymagających!

iiyama GB2741QSU – 165 Hz, 1 ms i QHD w rozsądnej cenie

Więcej niż fotel gamingowy – recenzja Trust GXT 721SM Ruya Pro