Team Dignitas utrzymuje swoją pozycję w ESL Pro League od kilku sezonów. Jakiś czas temu organizacja porzuciła swoją drużynę, która z kolei została przejęta przez North. Od tamtej pory niejasna była ich obecność w startującym sezonie EPL.
Sytuacja niejasna była aż do dzisiaj. Od pewnego czasu sloty w omawianej lidze należą do organizacji, a nie drużyn. Dlatego też, pomimo odejścia większości zespołu Fnatic do GODSENT w 2016 roku, slot pozostał przy tych pierwszych.
Powołując się na serwis HLTV.org, które zdobyło informację od ESL, „Dignitas odrzuciło licencję na własne życzenie”. Najbardziej prawdopodobną przyczyną jest fakt, iż organizacji wciąż nie udało się pozyskać nowej drużyny CS:GO. Istnieje też możliwość, że Dignitas, by pozostać w dobrych stosunkach ze swoimi dawnymi graczami, „oddało” swoją licencję. W związku z odrzuceniem praw do gry przez Dignitas, w lidze zagrają zawodnicy North, którzy w czasie trwania poprzedniego sezonu grali pod banderą brytyjskiej organizacji. Jednakże, by utrzymać status, formacja musi zachować większość swojego składu (minimum 3 zawodników) w takiej samej formie przez 14 meczów.
North dołączy do pozostałych 21 drużyn grających w ESL Pro League 5. Wśród nich znajdują się aż dwie polskie formacje – Virtus.pro oraz Kinguin. Najlepsze 12 drużyn pojadą na finały, w których do wygrania będzie aż 2 000 000$.
Rozgrywki online w formie 2x BO1 startują za tydzień, 7 lutego.