Ekipa Snaxa zwycięża w meczu otwierającym na Esports World Cup

fot. twitter.com/ENCE

Zespół G2 pod przewodnictwem Janusza „Snaxa” Pogorzelskiego sięga po pierwszą wygraną na Esports World Cup 2024. Mimo dogrywki, mongolskim zawodnikom nie udało się doprowadzić do decydującej mapy.

Ancient, choć początkowo rozgrywał się pod dyktando G2 w CT (5:0), zmienił swój bieg wraz z upływem czasu. Mimo wszystko, to drużyna Polaka prowadziła wynikiem 7:5 przed zmianą stron. Sytuacja dla The MongolZ drastycznie pogorszyła się w drugiej połowie, za sprawą kilku pierwszych rund wygranych przez G2 w ataku. Zdołali oni jednak podjąć jeszcze walkę w defensywie, wkrótce będąc już tylko rundę za rywalem (10:11). Zawodnicy G2 dokończyli zadanie, wygrywając tę mapę do 11.

Snax prowadzi G2 po pierwsze zwycięstwo

Role nieco odwróciły się na Inferno, gdzie to drużyna The MongolZ prowadziła w CT. Identycznie więc jak na Ancient, w tabeli widniało 7:5. Największych emocji zdecydowanie dostarczyła druga połowa na tej mapie, gdzie po wymianie rund, mongolska formacja prowadziła wynikiem 10 do 6. Na ich nieszczęście, szybko nastąpiło wyrównanie wyniku, by to G2 prowadziło w końcówce (12:11). W ostatniej rundzie swój zespół uratował Garidmagnai „bLitz” Byambasuren, wygrywając w sytuacji 1 na 3 na B. Dobre wieści pojawiły się dla jego zespołu również w dogrywce, gdy The MongolZ sięgnęło po 13 punkt. Snax i jego ekipa poradziła sobie jednak z tym faktem, wygrywając wszystkie pozostałe rundy.

G2 20 The MongolZ
Ancient 13:11, Inferno 16:13

Powiązane posty

Koniec ostatniego dnia pierwszej fazy IEM Kraków 2026. Polscy zawodnicy żegnają się z turniejem

Ostatni dzień pierwszej fazy Intel Extreme Masters Kraków 2026. Polacy bez miejsca na błędy

3DMAX i PARIVISION meldują się w głównej fazie IEM Kraków