EMERITOS BANDITOS nie przestaje zaskakiwać po awansie do ESEA Main! Polska formacja złożona ze streamerów pokonuje jednego z czterech rywali na drodze po awans do ligi ESEA Advanced.
Ancient, będący wyborem Bravado Gaming dobrze rozpoczął się dla Polaków. Dystans został szybko skrócony z biegiem czasu, ale Emeryci nadal prowadzili wynikiem 7:5. Przegrana druga pistoletówka nieco utrudniła zadanie, aczkolwiek EB ani razu nie straciło prowadzenia, doprowadzając do zwycięstwa na tej mapie.
Anubis okazał się odwrotnością tego, co można było zobaczyć wcześniej. Zawodnicy z RPA szybko oddalali się wynikiem, wkrótce tworząc aż 5-rundową przewagę w ataku (6:1). Tym razem to Emerytom udało się poprawić sytuację, gdy wraz z końcem połowy mieli optymistyczne 5 punktów na koncie. Drużyna Bartosza „Hyper” Wolnego popisała się trafnymi atakami w drugiej połowie, zamieniając niekorzystne 7:9 na 11:9. Kilka rund później nie obeszło się bez dogrywki, w której Bravado okazało się znacznie lepsze.
EMERITOS BANDITOS lepsze po wyrównanym Nuke
Decydujący Nuke rozpoczął się świetnie dla Polaków, ponieważ to ich łupem padły pierwsze 4 rundy. Przeciwnik nie pozostał dłużny wyrównując stawkę w obronie, ale to EB prowadziło tuż przed zmianą stron (7:5). Mimo wygranej pistoletówki, rywale odpowiedzieli już w kolejnej rundzie, ale zaraz po tym pojawiła się odpowiedź od EMERITOS BANDITOS. Niedługo później drużyna prowadzona przez Hypera zdobyła punkt meczowy jako pierwsza. Tym razem wykorzystano pełen limit rund, zaś to Emeryci zdobyli brakujący punkt.
EMERITOS BANDITOS 2–1 Bravado Gaming
Ancient 13:9, Anubis 12:16, Nuke 13:11
EMERITOS BANDITOS melduje się w ćwierćfinale fazy playoff 50 sezonu ESEA Open. Polska drużyna ma już na koncie slot w lidze ESEA Main, lecz nadal mogą oni awansować szczebel wyżej. Kolejne spotkanie wstępnie zaplanowane jest na wtorek, 17 września o godzinie 20:30 (wszystko może ulec zmianie). Po więcej informacji na temat rozgrywek kliknij tutaj.