Rozgrywki 20. sezonu ESL Pro League wkroczyły w decydującą fazę i już doszło do nie lada niespodzianki. W drugim ćwierćfinale Team Vitality został wyeliminowany z imprezy przez Eternal Fire po bardzo zaciętym spotkaniu. Zarówno pierwsza, jak i trzecia mapa były prawdziwą definicją CS-owej Ligi Mistrzów.
Eternal Fire sprawia olbrzymią niespodziankę
Za nami połowa ćwierćfinałowej rywalizacji w ESL Pro League. Czwartkowe zmagania na Malcie wyłoniły pierwszych dwóch uczestników półfinałów. O przepustkę do wielkiego finału walczyć będą MIBR oraz Eternal Fire, które sprawiło wielką niespodziankę, pokonując wicelidera światowego rankingu HLTV, Team Vitality. Tym razem słowo 'walka’ nie okazało się pustym, a rzeczywistym. To w głównej mierze dzięki swojej waleczności Turkowie wjechali do półfinału.
W pierwszym ćwierćfinale nie uświadczyliśmy zbyt wielu emocji, choć rywalizujące ze sobą M80 oraz MIBR sąsiadują przecież w światowym rankingu HLTV. W przypadku tej konfrontacji odzwierciedlenie znalazło wyższe miejsce w światowym rankingu HLTV. Made in Brazil pokonało amerykańsko-niemiecki kolektyw 2:0. M80 nawiązało w miarę rzeczywistą walkę na wybranym przez rywala Anubisie, ale na Ancient nie było większej mowy o realnej szansie na odniesienie triumfu. Zespół z Kraju Kawy w półfinale zagra z Eternal Fire.
CZYTAJ TAKŻE: Nietrafiony transfer. nexa po niespełna 3 miesiącach na ławce BLEED
Absolutnym hitem okazała się konfrontacja pomiędzy niemiecką a turecką organizacją. Nie tylko z uwagi na niespodziankę poczynioną przez reprezentantów Eternal Fire, ale także zwroty akcji na pierwszej i trzeciej mapie. Organizacja znad Sekwany prowadziła już 12:10 na wybranym przez EF Anubisie, by przegrać kolejne dwie odsłony i rozgrywać dogrywkę. W niej na start zespoły zdobyły po punkcie, ale Turcy zaczęli wyrywać się spod kontroli i wygrali 16:14. Niewiele działo się na Nuke’u, który został całkowicie zdominowany przez 2. drużynę światowego rankingu HLTV. Ta do przerwy wygrywała tylko 7:5, ale po zmianie stron poszarżowała po wyrównanie. Najciekawszy przebieg z perspektywy całego spotkania miało Inferno. W głównej mierze lepiej radził sobie ten zespół, który grał po stronie antyterrorystów. Szansę na zamknięcie batalii w regulaminowym czasie mieli Özgür ’woxic’ Eker i spółka, ale stan 12:11 był niewystarczający przy klasie takiego rywala jak Vitality. Doszło do zatem do dogrywek. Przez moment ekipy szły łeb w łeb, ale lepiej radzili sobie zawodnicy z południowej Europy, którzy mogli znacznie szybciej zakończyć starcie za sprawą wygrywania 17:15 czy 20:19. Finalnie niedosytu nie będzie, ponieważ dopięli swego, triumfując 20:22.
Warto także dodać, że Eternal Fire jest pierwszą turecką drużyną, która awansowała do półfinału ESL Pro League w historii tych rozgrywek.
Komplet czwartkowych (19.09.2024) wyników 20. sezonu ESL Pro League prezentuje się następująco:
M80 vs. MIBR 0:2 – Anubis 10:13, Ancient 8:13
Team Vitality vs. Eternal Fire 1:2 – Anubis 14:16, Nuke 13:5, Inferno 20:22
20. sezon ESL Pro League rozgrywa się w dniach 3-22 września. W całych rozgrywkach partycypują 32 zespoły. Impreza odbywa się na Malcie. Łączna pula nagród to 750 tysięcy dolarów. Do najlepszej formacji trafi dokładnie 170 tysięcy dolarów, podczas gdy do wicemistrza 80 000$.
THE ONLY TURKISH TEAM TO EVER MAKE TOP 4 OF #ESLProLeague.@eternalfiregg HAVE MADE COUNTER-STRIKE HISTORY. pic.twitter.com/twqpJyzCk3
— ESL Counter-Strike (@ESLCS) September 19, 2024