F1KU i spółka będą chcieli zapomnieć o tym turnieju jak najszybciej

Fot. Fraglider

W pierwszym z ostatnich dwóch spotkań turnieju Thunderpick World Championship w Berlinie rywalizowały ze sobą OG Esports i 3DMAX. Stawką starcia było 3. miejsce, za którym przede wszystkim szła większa nagroda finansowa. W rezultacie Maciej „F1KU” Miklas i jego koledzy musieli uznać wyższość drużyny z Francji po pełnej serii. Tym samym okazali się najsłabszym ogniwem całych rozgrywek. 

F1KU i spółka stolicy Niemiec nie zawojowali

W drugi i jednocześnie ostatni dzień rozgrywek Thunderpick World Championship wprowadziło nas starcie z udziałem OG Esports i 3DMAX. Obydwie drużyny przegrały w sobotę w swoich półfinałach 0:2, w związku czym przystępowały z niemałymi nadziejami do niedzielnej batalii. Po dwóch mapach boju o 3. miejsce było jasne, że żadna z drużyn nie opuści Berlina bez chociażby wygranej mapy.  Nuke rozstrzygnął natomiast o triumfatorze.

CZYTAJ TAKŻE: Kasix drugi raz z rzędu nie jest na szczycie Twitcha! Izak najlepszy w swoim fachu

Rywalizację otworzył Dust2, którego wybrali zawodnicy znad Sekwany. Niemalże jednak od samego startu byli oni dominowani przez reprezentantów duńskiej organizacji. W pierwszej części stać ich było jedynie na dwukrotne zapunktowanie, grając po stronie terrorystów. W praktyce zatem OG miało przed przerwą dziesięć oczek przewagi. Wygrane kolejne dwie odsłony tuż po zmianie stron zdawały się ustawiać bieg zdarzeń na arenie snajperów (12:2). Zaliczyli jeszcze zryw Francuzi, ale na czterech odsłonach się zakończyło (13:6).

CZYTAJ TAKŻE: Plecak i torba, czyli 2w1? Recenzja Silver Monkey TripPack Plus

Po nieco dłuższej przerwie i naradach wewnątrz drużyn zawody przeniosły się na Ancienta. Tym razem to 3DMAX legitymowało się inicjatywą, wcielając się z początku w rolę terrorystów. Zwycięstwo w trzech pierwszych rundach dodało pewności siebie drużynie z Francji, bo ta mimo przegrania kolejnych czterech odsłon z rzędu przechyliła sytuację na swoją korzyść. Do przerwy prowadziła 7:5, a po niej 9:5. Maciej „F1KU” Miklas i jego koledzy nie chcieli być jednak dłużni. Nie tylko doprowadzili do remisu, ale zarazem wysunęli się na prowadzenie (10:9). Kiedy wydawało się, że o triumfie decydować będą pojedyncze rundy, bądź też dogrywka, weszli ubrani cali na biało Francuzi, zamykając batalię na tej arenie rezultatem 13:10.

CZYTAJ TAKŻE: Kolejny bug ze smokiem! Polski gracz odkrył przelatujące granaty przez ścianę na Ancient [wideo]

O 3. miejscu w turnieju na berlińskiej ziemi zadecydował Nuke. 37. zespół świata cieszył się z trzech oczek do przodu po grze w defensywie. Tuż po tym w jego szeregi wkradła się ogromna niemoc i zarazem przestój. Aż siedem punktów z rzędu zainkasowali gracze 3DMAX, po pierwszej połowie mieli dwa punkty przewagi (7:5). Poszli po swoje, ulegając rywalowi w drugiej połowie wyłącznie raz.

OG Esports vs. 3DMAX 1:2 – Dust2 13:6, Ancient 10:13, Nuke 6:13

Liderem OG w batalii o 3. miejsce okazał się F1KU. Polak eliminował rywali 48 razy, upadając przy tym 41. Jego rating wyniósł 1.18. Średnio na rundę zadawał 82.9 obrażeń.  Czek na 70 tysięcy dolarów powędrował do 3DMAX, podczas gdy organizacja z Danii zainkasuje o dwadzieścia tysięcy mniej.

Rozgrywki Thunderpick World Championship 2024 odbywają się w dniach 2-3 listopada. Ich całkowita pula nagród to 770 tysięcy dolarów. W stolicy Berlina partycypują w sumie cztery ekipy. W ręce najlepszej z nich dostanie się okrągłe pół miliona dolarów. W turnieju bierze udział polski akcent, Mateusz “F1KU” Miklas reprezentujący barwy OG Esports.

Powiązane posty

xKacpersky z pierwszym zwycięstwem na IEM Kraków! NiP w piątek powalczy o fazę grupową

TaZ i s1mple jeszcze niepewni głównej fazy IEM Kraków 2026

TaZ i duet z Liquid o awans, xKacpersky o pozostanie. Rusza drugi dzień IEM Kraków