Team Falcons zameldował się w półfinale IEM Dallas. Organizacja z Arabii Saudyjskiej spotkała się jednak z bardziej wymagającą drogą aniżeli The MongolZ. „Sokoły” zmuszone były do rozegrania pełnego dystansu. Mimo trzech map na żadnej z nich przegrana formacja nie zapisywała na swoje konto chociażby dziesięciu oczek.
Team Falcons w gronie TOP4 IEM Dallas
Przypomnijmy, że w pierwszym ćwierćfinale Intel Extreme Masters Dallas lepsze od Aurory okazało się The MongolZ. Starcie to rozegrało się na dwóch mapach. O ile pierwsza była godna samej rangi starcia, o tyle druga stanowiła o wyraźnej grze do jednej bramki. W drugim starciu premiowanym półfinałem byliśmy świadkami pełnej serii, choć nie doszło na chociażby jednej do wykorzystania kompletu 24 rund.
Rywalizacja pomiędzy Falcons a GamerLegion rozpoczęła się od Ancienta. Chęć gry na tym planie wyrazili zawodnicy niemieckiej organizacji, którzy z początku grali w ofensywie. Dynamicznie 'wyszli na swoje’, mimo że z początku przegrywali 0:2. W najlepszym dla siebie momencie przyszło im prowadzić 6:3, a pojedyncza runda wygrana przez Falcons wcale nie przeszkodziła im w dalszej szarży. Na skraju pierwszej części zabrakło Fredrikowi „REZ-owi” Sternerowi i jego kolegom konsekwencji. Tablica wyników wskazywała na remis (6:6). Tuż po zmianie stron pewnym krokiem Ilya „m0NESY” Osipov i jego koledzy szli po triumf. To oni rozdawali karty, a GamerLegion był w stanie tylko dwukrotnie i pojedynczo zatrzymać rywala, co było niewystarczające (13:8).
CZYTAJ TAKŻE: Cache wróci do CS2? Valve wykonało ważny i zasadniczy ruch
Drugim planem był Nuke. Nuke wybrany przez podopiecznych trenera Dannyego „zonica” Sørensena, co niejako z automatu podwyższało szanse jego podopiecznych na zamknięcie batalii. Raz jeszcze przyszło nam podziwiać z początku lepszą grę reprezentantów GL, którzy za sprawą gry w defensywie prowadzili 4:0, a także 6:4. Finalnie z przewagi do przerwy nic nie zostało, raz jeszcze byliśmy świadkami remisu. Ciekawiej zrobiło się po zmianie stron, kiedy to przez moment formacje wymieniały się ciosami i punktowały praktycznie naprzemiennie (7:7, 9:8, 10:9). Na ostatniej prostej lepsi w ataku byli zawodnicy GamerLegion, którzy przesądzili o mapie numer trzy (13:8).
O awansie do półfinału decydowało Inferno. Tym razem to Team Falcons postawił na punktowanie od rundy pistoletowej. „Sokoły” po stronie antyterrorystów doprowadziły do pierwszego w meczu prowadzenia przed przerwą. Miały dwa oczka przewagi (7:5), a tuż po uchyleniu taśmy startowej w drugiej części wykonały zasadniczy krok w kierunku wykończenia starcia (11:5). Zawodnicy trenera Ashleya „asha” Battyego zainkasowali jeszcze trzy oczka, ale w dalszym ciągu różnica dzieląca obydwie formacje była dość spora (11:8). Dwie kolejne odsłony wygrane przez Nikolę „NiKo” Kovača i jego kompanów wiązały się z końcem potyczki (13:8). Falcons w półfinale zagra z Teamem Vitality.
Team Falcons vs. GamerLegion 2:1 – Ancient 13:8, Nuke 9:13, Inferno 13:8
IEM Dallas odbędzie się w dniach 19-25 maja. Turniej przyciągnie do Teksasu w sumie szesnaście drużyn, które walczyć będą o nagrody z łącznej puli okrągłego miliona dolarów. Na zwycięzcę czekać będzie 285 tysięcy dolarów. Do USA zawita sporo polskich akcentów. To polski tercet z G2 Esports (Olek „hades” Miśkiewicz, Wiktor „TaZ” Wojtas, Janusz „Snax” Pogorzelski), trener FaZe Clanu (Filip „NEO” Kubski), a także duet z Teamu Liquid (Roland „ultimate” Tomkowiak i Kamil „siuhy” Szkaradek). Co ciekawe, to właśnie w Dallas dojdzie do debiutu Oleksandra „s1mple” Kostylieva w barwach FaZe. Wybrane spotkania wraz z polskim komentarzem będzie można oglądać na kanałach Twitch oraz YouTube Piotra „Izaka” Skowyrskiego.